czwartek, 20 sierpnia 2026


Cykl na blogu „CultureZone”: „UBÓSTWIANA ÓSEMKA”


Cześć wszystkim. W najnowszym odcinku przejdziemy płynnie z tematyki filmowej do tematyki muzyczno-filmowej. Ciekawym zjawiskiem w muzyce popularnej są bowiem sytuacje, gdy do JEDNEJ PIOSENKI powstają DWA TELEDYSKI. Powodów jest kilka, czemu tak się dzieje, a ja wybrałem dla was osiem najciekawszych utworów z podwójnymi wideoklipami. Zaczynamy.


8, The Smiths, „The Boy with the Thorn in his side”

Zaczynamy od wideoklipów do utworu, który wbrew wykonawcy ukształtował stację MTV jak i rozumiane dzisiaj teledyski. Członkowie zespołu The Smiths nie chcieli brać udziału w komercyjnym wyścigu szczurów, ale w końcu ugięli się pod naciskami swojej wytwórni. Niechęć do reżyserowanych wideo była jednak zbyt mocno widoczna na ich pierwszym teledysku, do „The Boy With The Thorn In His Side”. The Smiths nienawidzą tego klipu tak bardzo, że w roli „official video” piosenki na YouTube zastępuje go dziś… nagranie ze studia brytyjskiej telewizji. Nie wierzycie? To spójrzcie poniżej.

pierwszy wideoklip: https://youtu.be/S5k0cZuNlQo?si=POYgCOmaOLpl_Bmm

drugi wideoklip: https://youtu.be/qdOHPjMzY8s?si=RcP6WwrL3ex2GDAY

Powodem dla którego powstają dwa wideoklipy do jednej piosenki może być po prostu niezadowolenie wykonawców z pierwszej wersji. Przykład na miejscu 7.

7, Dido, „Here with me”

Gdy myślimy o „Here with me” Dido, do głowy przychodzi pełnokolorowy teledysk, w którym piosenkarka wciela się w aktorkę wracającą z pracy do śpiącego ukochanego. Nie był to jednak pierwszy nakręcony do piosenki wideoklip. Pierwszy, zrealizowany w sepii, charakteryzował się minimalizmem i przedstawiał Dido chodzącą po mieszkaniu, który znajdował się w grocie. Piosenkarka nie była zadowolona z tamtego klipu: jak sama przyznała, wyglądała w nim bardzo źle. Dlatego nakręcono drugi, bardziej kolorowy, który z miejsca wszystkim się spodobał, nie tylko samej Dido.

pierwszy wideoklip: https://youtu.be/tNhzvnmq0ic?si=EIQzuxJg_SiCFwPM

drugi wideoklip: https://youtu.be/PSu5nAQ7uZw?si=VXet3Xk91mzKNH7E

Prawdziwymi mistrzami w teledyskach byli panowie z grupy Queen. Jedne z najbardziej znanych nakręcili do piosenki „Innuendo”.

5, Queen, „Innuendo”

Grupa Queen zawsze odznaczała się zapadającymi w pamięć teledyskami (a jeden z nich, „Bohemian Rhapsody”, zapisał się w historii muzyki), zaś tytułowy hit z płyty „Innuendo” z 1991 roku doczekał się jednego z najpiękniejszych wideoklipów wszech czasów. A nawet dwóch! W alternatywnej, rzadkiej wersji mniej „czasu ekranowego” poświęcono muzykom zespołu, za to widzimy więcej ujęć lalkowych postaci. Mniej znana wersja, zrealizowana dla stacji MTV i odznaczająca się mniejszą drastycznością, ma jeszcze bardziej baśniowy klimat, niż oryginalna utrzymana w konwencji obrazów wybranych malarzy.

pierwszy wideoklip: https://youtu.be/g2N0TkfrQhY?si=9I2ysToFD_1v1xwJ

drugi wideoklip: https://youtu.be/F_jMK9Iia24?si=5c1YYzOk_KH-bRPk

Kolejnym powodem realizacji drugiego wideoklipu jest promocja filmu, do którego wykorzystano wcześniej nagraną piosenkę. Coś takiego spotkało „Kiss from a rose” Seala.

6, Seal, „Kiss from a rose”

Prawda jest taka, że hit Seala wydano dwukrotnie: najpierw w 1994 r. jako standardowy utwór promujący album „Seal II”. Rok potem, przy okazji promocji nakręconego w tym czasie filmu „Batman Forever”, „Kiss from a rose” został wydany ponownie, tym razem jako utwór promujący film. Każdy z wideoklipów nakręcił kto inny: pierwszy wyszedł spod ręki Williama Levina i Matthew Rolstona, którzy inspirowali się „Powiększeniem” Michelangelo Antonioniego. Teledysk filmowy nakręcił z kolei reżyser „Batman Forever”: Joel Schumacher (i wypada on znacznie lepiej od samego filmu).

pierwszy wideoklip: https://youtu.be/Kwdweif1YI0?si=wdS8ip9sb8Xuiun4

drugi wideoklip: https://youtu.be/hDd2G_V1rzc?si=L3gPewwq3UFsldra

Czasem drugi wideoklip staje się ukłonem w stronę dotychczasowej twórczości jego twórcy, co miało miejsce przy kręceniu teledysku do „Viva la vida” Coldplay.

4, Coldplay, „Viva la vida”

Twórcą drugiej wersji wideoklipu jest Anton Corbijn. Co to nazwisko mówi? Muzycznym laikom słuchającym radia tylko po to, by coś tam grało, raczej niewiele. Ale prawdziwym koneserom – już wiele. Anton Corbijn wyreżyserował m.in. rozpoznawalny wideoklip do „Enjoy the Silence” Depeche Mode. Wokalista Coldplay, Chris Martin pojawiający się w drugim klipie w roli upadłego króla, miał więc nosa podejmując decyzję co do reżysera teledysku. Dzięki temu powstał teledysk odwołujący się do wcześniejszej twórczości legendarnego reżysera wideoklipów.

pierwszy wideoklip: https://youtu.be/dvgZkm1xWPE?si=K9W2dSsqgKJZ3bGO

drugi wideoklip: https://youtu.be/1kVxpsi1XQ4?si=lfOq9NqVmNMtcG8n

Innym powodem są okoliczności, w jakich pierwszy wideoklip powstaje. Podium otwiera przypadek teledysku „Stay Together for the Kids” Blink 182.

3, Blink 182, „Stay Together for the Kids”

W założeniu teledysk do utworu miał być sprzeciwem poppunkowców wobec rosnącej w USA liczby rozwodów i rozbitych rodzin. Metaforą tego stanu rzeczy miały być burzone domy. Pech jednak chciał, że zdjęcia do klipu przypadły dosłownie na przeddzień zamachu na World Trade Center 11 września 2001 roku i po tej dacie widok walących się budynków mógł budzić w Ameryce wyłącznie bardzo złe skojarzenia (dość wspomnieć, że kultura popularna musiała się urealnić). Pospiesznie stworzono więc nowy teledysk. I chociaż ten wydaje się mało atrakcyjny, cieszmy się z tej zmiany.

pierwszy wideoklip: https://youtu.be/k1BFHYtZlAU?si=rJv-qb0sV22guWkU

drugi wideoklip: https://youtu.be/dDfhuiSEHeg?si=2E5pd9JiHl_Cczul

Srebro dla wideoklipu nakręconego już po wydaniu i zdobyciu popularności piosenki, na potrzeby której powstał oryginalny teledysk.

2, Def Leppard, „Pour some sugar on me”

Reżyserem pierwszego wideoklipu był Russel Mulcahy, reżyser m.in. teledysku do „Total Eclipse of the Heart” nieodżałowanej Bonnie Tyler, a także dwóch pierwszych części cyklu „Nieśmiertelny”. Powstał on zanim piosenka stała się popularna zza Oceanem. Kiedy ten hicior zaczął bić rekordy także w Stanach Zjednoczonych, Mulcahy skontaktował się raz jeszcze z chłopakami i nagrali nowy wideoklip: bardziej dynamiczny i osadzony w czasie trasy koncertowej. Zapisał się w historii muzyki, stając się wizytówką stacji telewizyjnej MTV, a sama piosenka zza Oceanem została okrzyknięta hymnem muzyki pop.

pierwszy wideoklip: https://youtu.be/UrZRpXoKoFQ?si=1mkHFjCPy8PCLDFN

drugi wideoklip: https://youtu.be/0UIB9Y4OFPs?si=G_GcmvH9oeNVbitd

Całkiem sporo nowych wideoklipów doczekały się piosenki Bryana Adamsa, co zapewniło mu pierwsze miejsce w moim rankingu. W tym morzu słodyczy znalazła się jednak jedna łyżka dziegciu.

1, Bryan Adams, „Heaven”

Nie mam bladego pojęcia, co się odjutubowuje z wideoklipami piosenek Bryana Adamsa, ale od pewnego czasu większości z nich po prostu trudno jest znaleźć w znanym serwisie internetowym. A były to perełki (choćby westernowy teledysk do „Here I am”). Zamiast tego znaleźć można TYLKO nowe wersje teledysków do przebojów Adamsa. Jednym z nielicznych wyjątków jest „Heaven” i to by tłumaczyło, czemu wybrałem tą piosenkę. Bo gdyby ktoś chciał odnaleźć teledysk z „Everything I do (I do it for you)” z wplecionymi scenkami z „Robin Hooda: Księcia złodziei”, to… też nic nie znajdzie…

pierwszy wideoklip: https://youtu.be/3eT464L1YRA?si=swHd4HPfYPMWQnnm

drugi wideoklip: https://youtu.be/vf3zFvcKQkw?si=2Wtnk2tWnXcXkllO


To była moja lista piosenek, do których nagrano dwa teledyski. Jakie przykłady wam przychodzą do głowy? Piszcie swoje typy w komentarzach. Widzimy się za tydzień z nowym rankingiem. Cześć.

środa, 19 sierpnia 2026

Cykl na blogu „CultureZone”: „KSIĄŻKOSPEKTYWA”


Cześć wszystkim. W kolejnym odcinku „Książkospektywy” zostajemy jeszcze w Stanach Zjednoczonych, tylko zmieniany stulecie. Prosto z XVIII wieku przenosimy się do XIX wieku, by przypomnieć sobie „PRZYGODY TOMKA SAWYERA I HUCKA FINNA”. Zaczynamy.


KILKA SŁÓW O SERII

Przystępując do pracy nad „Przygodami Tomka Sawyera”, Mark Twain był poczytnym, znanym ze swojego humorystycznego pióra, pisarzem. Jednak pisana przez niego książka miała być pierwszą w jego dorobku powieścią (wcześniej wydał m.in. zbiór esejów pod tytułem „O sławnej skaczącej żabie z Calavelas”). Przede wszystkim wydał również dwa tzw. „szkice” - „The Story of Good Boy” oraz „The Story of the Wicked Little Boy” - o tak samo satyrycznym wydźwięku. W pierwszym z nich wzorowe dziecko nigdy nie zostaje nagrodzone i umiera, zanim zdąży wygłosić swoje ostatnie słowa, które starannie przygotowało. W drugim zły chłopiec kradnie i kłamie, jak Tom Sawyer, ale kończy jako odnoszący sukcesy bogacz. Tom stał się mieszanką tych małych chłopców, ponieważ jest jednocześnie łobuzem i chłopcem obdarzonym pewną hojnością.

Obie powieści – w szczególności „Przygody Hucka” - spotkały się z kontrowersjami, w efekcie których wycofywano je z bibliotek i księgarń. Źródłem kontrowersji były zarówno uprzedzenia rasowe (często pojawiające się określenie „nigger” oznaczające „czarnuch”), jak i potoczny język. Kontrowersje dotyczyły szczególnie „Przygód Hucka”, w której to książce występuje postać niewolnika Jima, a jednym z podejmowanych tematów był problem niewolnictwa. Twain, inspirując się swoim dzieciństwem, nie zamierzał w swoich powieściach idealizować otaczającej go rzeczywistości, stąd potoczystość językowa i brak tak bardzo dziś popularnej poprawności politycznej.


OMÓWIENIE TOMÓW

Bohaterem pierwszego tomu cyklu, „Przygód Tomka Sawyera” jest tytułowy psotny sierota z miasteczka nad rzeką Mississippi, gdzie mieszka wraz z przyrodnim bratem i ciotką Polly, która ma z nim prawdziwe urwanie głowy. Chłopiec ciągle wpada na jakiś pomysł, który wywraca do góry nogami życie najbliższej okolicy. Wyjadanie konfitur, wagary, ucieczki, włóczęgi po cmentarzach, pirackie przygody, poszukiwanie skarbu w podejrzanym towarzystwie, bójki i tym podobne ekscesy wpisują się na długą listę „przestępstw” głównego bohatera powieści Marka Twaina.

Drugi tom cyklu, „Przygody Hucka Finna” opowiada o przygodach najlepszego przyjaciela Tomka Sawyera, Huckleberry`ego Finna. W przeciwieństwie do Tomka, Huck jest półsierotą, jednak jego ojcem jest agresywny pijak, z którym chłopak nie utrzymuje kontaktu. Wraz z zaprzyjaźnionym czarnoskórym niewolnikiem, Jimem, żegluje tratwą po wodach Illinois i Missisipi, przeżywają dziesiątki przygód, pełnych napięć, wstrząsów i niebezpieczeństw. Mimo dotychczasowej przychylności losu, Murzyn Jim zostaje schwytany przez nieustąpliwych łowców. Na szczęście, w odpowiednim momencie, pojawia się niezawodny Tomek Sawyer, który pomaga przyjacielowi w ucieczce. Po wielu trudach bohaterowie książki osiągają - dosłownie i w przenośni - upragniony cel: wolność i swobodę.

Dwa następne tomy – oba napisane pod koniec życia Twaina, w l. 90 XIX wieku – należą do mniej popularnych od swoich poprzedników. „Tomek Sawyer za granicą” (znany też pod tytułem „Tomek Sawyer podróżuje”, albo „Wielka podróż Tomka Sawyera”) opowiada o wyprawie Tomka, Hucka i Jima balonem do Afryki. Z kolei czwarty tom cyklu, „Tomek Sawyer detektywem”, opowiada kryminalną historię, w której Tomek Sawyer niczym zawodowy detektyw, tropi złodzieja diamentów.


PODSUMOWANIE

Mimo kontrowersji, z jakimi zetknęły się powieści Twaina o Tomku Sawyerze i Hucku Finnie, przygody obu urwisów zyskały rzesze fanów na całym świecie (chociaż niektórym wydawnictwom zdarzało się poddawać książki cenzurze). O popularności cyklu niech świadczy fakt, że zarówno „Przygody Tomka Sawyera” jak i „Przygody Hucka” doczekały się licznych adaptacji zarówno serialowych, jak i filmowych („Tomek Sawyer za granicą” oraz „Tomek Sawyer detektywem” już nie, co tylko podkreśla jak mało popularne są to tomy tego cyklu).


link: https://lubimyczytac.pl/cykl/17057/przygody-tomka-sawyera

wtorek, 18 sierpnia 2026

Cykl na blogu „CultureZone”: „W MUZYCZNĄ PODRÓŻ W CZASIE”


Cześć wszystkim. W drugiej połowie sierpnia zapraszam was na podróż do roztańczonych lat 90, by zapoznać się z historią albumu „MY PROMISE” No Mercy. Zaczynamy.


HISTORIA ALBUMU

No Mercy był niemieckim zespołem, którego kariera przypadła na lata 90, kiedy to pojawiły się zaledwie dwa albumy. Choć w 2007 udało się członkom wydać jeszcze jeden krążek, zespół już nie odzyskał popularności jak kiedyś. Wszystko zaczęło się w 1995 roku, kiedy to No Mercy wydało singiel „Missing” będący coverem przeboju Everything but the Girl z zaledwie 1994 roku. Po kilku wpadających w ucho przebojach, No Mercy wydali swój debiutancki album „My Promise” 21 października 1996 roku.

Co ciekawe, album nosił różne tytuły w wybranych krajach. Oryginalne „My Promise” obowiązywało m.in. w Niemczech. Album został wydany w USA zaledwie tydzień później pod własnym tytułem „No Mercy” 29 października 1996 r. Album został jednak wydany w większości regionów świata pod oryginalnym tytułem „My Promise”, w tym w Australii, gdzie otrzymał dwukrotny status platynowej płyty.


UTWORY PROMUJĄCE

My Promise” znalazł się w pierwszej piątce list przebojów w takich krajach jak Austria, Belgia, Holandia i Szwajcaria, przynosząc, poza wspomnianym coverem „Missing” [nr 9] również dwa popularne na całym świecie single: „Where Do You Go ” i „ When I Die ”.

Pierwszy z nich [nr 1], wydany 13 maja 1996 roku, był coverem utworu zespołu La Bouche z 1995 roku, a drugi [nr 4] odświeżoną wersją piosenki The Real Milli Vanilli. Oba projekty są pomysłem Franka Fariana. Nie były jednak jedynymi piosenkami, które promowały debiutancki krążek.

Po nim 21 stycznia 1997 roku ukazał się singiel „Please Don't Go” [nr 5], który znalazł się w pierwszej piątce w Austrii i Wielkiej Brytanii. Jeszcze w tym samym roku zespół wydał również przerobioną wersję piosenki numer jeden zespołu Exile z 1978 roku, „Kiss You All Over” [nr 2], która odniosła umiarkowany sukces na listach przebojów, ale mimo to udało jej się znaleźć w pierwszej dwudziestce w Austrii, Holandii i Wielkiej Brytanii.


PREMIERA I SUKCES

Płyta okazała się wielkim sukcesem w dorobku debiutującego zespołu. Paul Verna z „Billboardu” określił album jako „wciągający zestaw”, zauważając, że producent Frank Farian

nieustannie dba o to, by set był jasny i bogaty dzięki trzepoczącym gitarom flamenco — z wyjątkiem ponurej ballady „When I Die”, która pozwala piosenkarzowi Marty’emu Cintronowi w pełni rozwinąć swój chłopięcy, gwiazdorski urok”.

Dodał:

Album po kolana pełen potencjalnych hitów, a kolejnym logicznym singlem powinna być albo radosna wersja utworu Exile „Kiss You All Over”, albo żywiołowy „Don't Make Me Live Without You”.

Z kolei na łamach brytyjskiego magazynu „Music Week” pojawiła się taka rekomendacja:

Żwawe numery latynoskie i soczyste piosenki o miłości, w większości wspierane przez gitarę flamenco, zebrane są w przyjemny debiut”.


link: https://www.youtube.com/playlist?list=PL8Z9m3CegBBzXjfZ3lNYUg3M4MY544_Go

poniedziałek, 17 sierpnia 2026

Cykl na blogu „CultureZone”: „ALEJA GWIAZD POPKULTURY”


KYLIE MINOGUE : DIVA Z ANTYPODÓW


Cześć wszystkim. Tym razem zapraszam na wycieczkę do Australii, by przyjrzeć się sylwetce Kylie Minogue. Zaczynamy.


MŁODOŚĆ

Kylie Ann Minogue urodziła się 28 maja 1968 roku w Melbourne w Australii. Jej rodzicami są Ronald Charles Minogue, Australijczyk irlandzkiego pochodzenia i Carol Ann Jones, pochodząca z Maesteg w Walii. Przed narodzinami Kylie, Ron pracował na kilku etatach jako księgowy, a Carol była zawodową tancerką. Ma dwoje młodszego rodzeństwa: brata Brendana Minogue, operatora australijskiej stacji telewizyjnej, i siostrę Dannii Minogue, piosenkarkę i prezenterkę telewizyjną. Rodzina często przeprowadzała się z miejsca na miejsce w Melbourne, aby utrzymać standard życia i zarządzać finansami. W tym okresie Ron pracował jako księgowy w rodzinnym biznesie samochodowym, a Carol pracowała jako herbaciarka w lokalnym szpitalu. Po przeprowadzce do Surrey Hills, Minogue krótko uczęszczała do szkoły podstawowej Studfield Primary School, ale ukończyła szkołę podstawową w Camberwell, gdzie później ukończyła szkołę średnią. W latach szkolnych miała trudności z nawiązywaniem przyjaźni. W liceum uczęszczała do klasy specjalizującej się w sztuce, projektowaniu graficznym i języku angielskim. W latach licealnych określała siebie jako „przeciętnie inteligentną” i „dość skromną”.

W wieku jedenastu lat Minogue pojawiła się na ekranie w operach mydlanych „The Sullivans” w 1979 roku i „Skyways” w 1980 roku. W 1985 roku została obsadzona w głównej roli w „The Henderson Kids”. By to zrobić, rzuciła szkołę, co nie spotkało się z aprobatą jej matki. Minogue zdecydowała, że ​​potrzebuje większej niezależności, by przebić się do show-biznesu. Zainteresowana karierą muzyczną, nagrała taśmę demo dla producentów cotygodniowego programu „Young Talent Time”, w którym jej siostra Dannii była już stałym gościem. Wkrótce potem, również w 1985 roku, po raz pierwszy wystąpiła jako piosenkarka w programie telewizyjnym, choć jej obecność w programie była krótka. W 1986 roku Minogue zagrała w operze mydlanej „Sąsiedzi” w roli Charlene Mitchell, uczennicy, która zostaje mechanikiem samochodowym. Serial „Sąsiedzi” zyskał popularność w Wielkiej Brytanii, a romans między jej postacią a postacią graną przez Jasona Donovana został przedstawiony w odcinku o ślubie pary, który w 1987 roku przyciągnął 20 milionów widzów. Minogue została pierwszą laureatką czterech australijskich nagród Logie w jednym roku, a także najmłodszą laureatką nagrody w kategorii „Najpopularniejszy Aktor Telewizyjny”, przyznawanej przez widzów.


KARIERA

Jako piosenkarka Minogue debiutowała w 1988 roku, wydając album pt. „KYLIE” promowany m.in. przez pierwszy wielki przebój „I Should Be So Lucky”. Rok potem wyszło „ENJOY YOURSELF”, z którego wydania afrykańskiego pochodzi kolejny przebój piosenkarki, tym razem nagrany z kolegą z serialu „Sąsiedzi”, Jasonem Donovanem (który sam w tym samym roku debiutował na scenie): „Especially for You”. Trzeci album pt. „Rythm of Love”, podobnie jak czwarty zatytułowany „Let’s Get To It”, zebrał mieszane recenzje. 

Skrajnie mieszane recenzje otrzymał piąty album pt. „IMPOSSIBLE PRINCESS”, niemniej jednak był pewnym sukcesem w rodzimej Australii. Była też przełomem w karierze Minogue, ponieważ reprezentowała zmianę w stylu muzyki Minogue. Znajduje się na niej wiele żywych instrumentów. „Impossible Princess” była również pierwszym krążkiem Minogue, nad którym piosenkarka miała całkowitą kontrolę. Wynikiem tego było zamieszczenie na płycie wszystkich tekstów napisanych przez artystkę z przeznaczeniem na album. Tytuł albumu zmieniono w ostatniej chwili z powodu śmierci Księżnej Diany w sierpniu 1997. Na fali popularności w 2000 roku piosenkarka wydała następny album, „LIGHT YEARS” promowany przez „Spinning Around”.


STYL

Na początku swojej kariery muzycznej Minogue była porównywana do swojej bohaterki z opery mydlanej „Sąsiedzi”. W 1993 r. przyszły reżyser Baz Luhrmann przedstawił Minogue fotografowi Bertowi Sternowi, który wcześniej pracował z Marilyn Monroe. Stern sfotografował Minogue w Los Angeles i porównał ją do Monroe, powołując się na podobne połączenie wrażliwości i erotyki. Przez całą swoją karierę Minogue wybierała fotografów, którzy byli gotowi stworzyć dla niej nowy wizerunek, a sesje z tych spotkań ukazywały się w różnych magazynach, od mniej popularnego „The Face” po te o większym nakładzie i tematyce, takie jak „Vogue” i „Vanity Fair”, przybliżając ją szerszemu gronu czytelników. Stylista William Baker zasugerował później, że był to jeden z powodów powszechnej obecności Minogue w głównym nurcie popkultury w Europie, większego sukcesu niż w przypadku niektórych innych artystów skupiających się głównie na nagrywaniu i śpiewaniu piosenek.

Przez całą swoją karierę Minogue inspirowała się Madonną i była do niej porównywana. Spotkała się z serią negatywnych komentarzy na temat trasy koncertowej Rhythm of Love z 1991 roku, twierdząc, że jest ona zbyt podobna do trasy Blond Ambition World Tour Madonny, co skłoniło niektórych krytyków do nazwania jej gorszą kopią amerykańskiej artystki. Kathy McCabe napisała dla „The Daily Telegraph”, że Minogue i Madonna mają podobne gusta muzyczne i modowe, podsumowując, że „jednak ich występy sceniczne i miejsce w popkulturze różnią się. Krótko mówiąc, Madonna jest po ciemnej stronie, a Kylie po jasnej”. Zapytana o Madonnę, Minogue stwierdziła, że ​​

jej wpływ na modę i muzykę pop jest ogromny i nie sposób go nie zauważyć i nie wcielić w życie niektórych jej pomysłów. Uwielbiam Madonnę, chociaż stanowiła prawdziwe wyzwanie dla artystów takich jak ja, ponieważ zrobiła wszystko, co było możliwe i osiągnęła”. 

Dodała też, że tak jak Madonna jest nazywana Królową Popu, tak ona jest Księżniczką Popu (chociaż to określenie przyczepiono po latach Britney Spears), z czego była bardzo dumna.


COMEBACK U PROGU NOWEGO TYSIĄCLECIA

Prawdziwy comeback Kylie Minogue nastąpił jednak w 2001 roku, kiedy to piosenkarka wydała bestsellerowy album „FEVER”. Promowały go takie hity jak „In Your Arms”, „Come Into My World” z wideoklipem Michela Gondry’ego, „Love At First Sight” czy zwłaszcza „Can’t Get You Out of My Head”. Album sprzedał się w 9 milionach egzemplarzy, a Kylie Minogue znów była na szczycie. Równie przychylnie przyjęto następny krążek, „BODY LANGUAGE” promowany m.in. przez dynamiczne „Red Blooded Woman”. Mniejszym sukcesem na świecie cieszył się dziesiąty album pt. „X” z 2007 roku (choć ponownie największe powodzenie było w Australii). W 2010 roku ukazał się jedenasty album „Aphrodite”.

Na kolejny album fani musieli czekać aż do 2014 roku. Wtedy Minogue wydała „Kiss Me Once”, który ponownie zebrał umiarkowane recenzje. Rok potem ukazał się „Kylie Christmas”, świąteczny album Minogue promowany przez nagrany z aktorem Jamesem Corbenem bożonarodzeniowy cover piosenki „Only You” z repertuaru Yazoo. Sukcesem w wielu krajach był album „GOLDEN” z 2018 roku, a z kolei następny krążek - „Disco” - odwoływał się do muzyki dyskotekowej z lat 80. W latach 2023-2024 Minogue nagrała dwuczęściowy album pt. „Tension”.



Kylie Minogue należy docenić za wkład w rozwój muzyki pop w Australii. Czerpiąc wzorce z zachodniej muzyki, piosenkarka wykreowała unikalny styl, a także wylansowała wiele przebojów, w szczególności w latach 80 i 2000.


link: https://www.last.fm/pl/music/Kylie+Minogue/+albums


NIE ŻYJĄ HAYDEN PANETTIERE

I JAN FRYCZ


Marcin Klimczuk.


Dotarły do nas smutne wiadomości ze świata kina, zarówno zagranicznego jak i polskiego. Dziś rano pojawiła się informacja, że wczoraj w wieku 36 lat (i zaledwie na cztery dni przed swoimi 37 urodzinami) zmarła Hayden Panettiere, gwiazda serialu "Herosi". Widzowie pamiętają Panettiere także z czterech części serii "Krzyk": "Krzyk 4" Wesa Cravena, "Krzyk" (2022) i "Krzyk 6" Matta Bettineliego-Olpina i Tylera Gilletta oraz "Krzyk 7" Kevina Williamsona. Rodzina aktorki wystosowała prośbę o uszanowanie pamięci zmarłej i chwilę prywatności. Na razie nie podano przyczyn jej śmierci, wiadomo tylko, że w przeszłości przeszła depresję. 

Niżej zamieszczam link z informacją o śmierci Hayden Panettiere:

https://www.filmweb.pl/news/Nie+%C5%BCyje+Hayden+Panettiere.+Gwiazda+%22Heros%C3%B3w%22%2C+%22Nashville%22+i+%22Krzyku%22+mia%C5%82a+36+lat-168089

Teraz, z kolei, dotarła druga tragiczna informacja, tym razem ze świata polskiego kina i teatru. W wieku 72 lat odszedł od nas Jan Frycz, wybitny aktor kinowy, telewizyjny i teatralny, ojciec Olgi Frycz. W 2002 roku zagrał w "Pręgach" Magdaleny Piekorz, w 2008 roku, z kolei, w serialu "Tajemnica twierdzy szyfrów" Adka Drabińskiego na motywach powieści Bogusława Wołoszańskiego. Sympatię wśród widzów zyskał szczególnie z roli w komedii romantycznej "Nigdy w życiu!" Ryszarda Zatorskiego. Jako aktor teatralny w latach 1982-1983 występował na deskach Teatru Narodowego, a w latach 1983-1984: Teatru Polskiego. Aktor zmarł 15 sierpnia, jednak informacja została podana dopiero dzisiaj.

Niżej zamieszczam link z informacją o śmierci Jana Frycza:

https://www.filmweb.pl/news/Nie+%C5%BCyje+Jan+Frycz.+Wybitny+polski+aktor+mia%C5%82+72+lata.-168094

sobota, 15 sierpnia 2026

Cykl na blogu „CultureZone”: „NUTKA NOSTALGII”


Cześć wszystkim. Pięć lat temu, 6 kwietnia, analizowałem jeden z najbardziej znanych albumów w dorobku nieodżałowanego Krzysztofa Krawczyka pt. „To co w życiu ważne”.

https://culzone.blogspot.com/2021/04/cyklna-blogu-culturezone-w-muzyczna.html?spref=fb&fbclid=IwY2xjawTsG9VwZG9mBWV4dG4DYWVtAjExAHNydGMGYXBwX2lkEDIyMjAzOTE3ODgyMDA4OTIAAR5VnW49L3wZ-K5lLWsPnPLoeNEoqKirZ2Ycri7HzMyOWPe9xlf2LauH-ADt7Q_aem_yd_v_3Dv6MZ4Pv42KpR96w

Dziś, z kolei, zapraszam na analizę jednej z najbardziej znanych piosenek promujących wspomniany album czyli „TRUDNO TAK” nagrany w duecie z Edytą Bartosiewicz.


HISTORIA UTWORU

Omawiana piosenka była największym przebojem 2004 roku (do czego jeszcze nawiążę w tym artykule), ale co ciekawe była ona również coverem. Utwór jest bowiem adaptacją wykonywanej w języku serbskim kompozycji zatytułowanej „Sanjaj me” z 1998 r., której autorami są Mirko i Snežana Vukmanovićowie.

https://youtu.be/QwSfNqu0kBA?si=SQM0OreuyfBsrlt8

Do polskiej wersji słowa napisali Edyta Bartosiewicz i Łukasz Lubiatowski, a nagrania miały miejsce w l. 2003–2004. Przez miesiące artyści konsultowali z oryginalnymi wykonawcami interpretację, co ostatecznie przyniosło jeden z najbardziej znanych i zarazem charyzmatycznych duetów tamtego okresu.

A sam proces nagrywania odbywał się, co nie powinno nikogo dziwić w przypadku przyszłych przebojów, w nerwowej atmosferze. Wbrew obawom, nie sprowadzało się to do ciągłych awantur, chociaż jak wspominał Krawczyk, że podczas sesji z Edytą „emocje aż furczały!”. Artystka zmagała się wtedy z problemami głosowymi, ale zdecydowała się na nagranie, czując intuicyjnie, że to musi być hit. W studiu para opracowała kilkanaście wersji demo (aż 56!), wybierając tę najbardziej autentyczną i poruszającą.


ANALIZA

Jak wspomniałem, piosenka jest polską wersją bałkańskiej kompozycji. Powstawała przy konsultacji z oryginalnymi wykonawcami i dzięki temu tak bardzo udało się zachować klimat zagranicznej wersji. Piosenka, niezależnie o jakiej wersji jest mowa, opowiada o trudnej miłości, skomplikowanej relacji dwojga bliskich sobie ludzi a także o jakże bolesnym dla nich obojga dylemacie , czy dalej być razem mimo ciągłych konfliktów, czy też ostatecznie się rozstać („Trudno tak razem być ze sobą/Bez siebie nie jest lżej”). A może po prostu trzeba czasem uniknąć konfliktów? Niestety, nie zawsze jest to możliwe.


PREMIERA I SUKCES

Nie była to pierwsza piosenka promująca album „To co w życiu ważne” (wcześniej ukazał się promujący utwór „Lekarze dusz” nagrany w duecie z Muńkiem Staszczykiem), ale była to za to pierwsza kompozycja z albumu, która bezsprzecznie zajęła szczyty wielu list przebojów. Piosenka królowała na Popliście RMF FM, Liście przebojów Programu Trzeciego, a także w programie telewizyjnym „30 ton – lista, lista, lista przebojów”.

Mimo spartańskich warunków, w jakich piosenka powstawała, „Trudno tak!” wywarło ogromny wpływ także na wykonawców. Dla Bartosiewicz była come backiem na scenę muzyczną. Z kolei dla Krawczyka okazała się ostatnim wielkim przebojem przed jego śmiercią w 2021 roku.

Utwór doczekał się też innych wykonań w ramach wybranych programów rozrywkowych o tematyce muzycznej i koncertów. W 2012 roku, w ramach koncertu „Viva! Najpiękniejsi
2012” piosenkę wykonali Natasza Urbańska i Janusz Józefowicz.

https://youtu.be/P30ojHHOLzU?si=urBcbXpHJ8_75L-B

Z kolei w 2018 roku w ramach programu rozrywkowego „Twoja twarz brzmi znajomo” swoje wykonanie piosenki zaprezentował Andrzej Młynarczyk.

https://youtu.be/o1RCv1-oJto?si=q1NaHsRLso5uoAD7

W 2021 roku na koncercie „Jak przeżyć wszystko jeszcze raz – The Best of Krzysztof Krawczyk” piosenkę wykonała Edyta Górniak:

https://youtu.be/ik3HZ92YzPw?si=ku2Wf1Dj7i57D2XC


link: https://youtu.be/kpUWMl0gLEQ?si=o9LdbBYTs5Eu34p7


TEKST


Krzysztof Krawczyk & Edyta Bartosiewicz


TRUDNO TAK”


(Edyta Bartosiewicz)
Trudno tak
Razem być nam ze sobą
Bez siebie nie jest lżej

(Krzysztof Krawczyk)
Ulice odbijają szary smutek nieba
W sercu czuję chłód samotnej nocy
Zapach czarnej kawy
Filiżanki ciepło
Jak przystań, gdy wokół
Burzy się szaleństwo

Zasłonięte okna
Cieniste podwórza
Tych cichych dramatów
Sceny niezliczone
Gdy sił mi brak
Śnię o słonecznych czasach
Tych wspólnie z tobą spędzonych

(Edyta Bartosiewicz)
Trudno tak
Razem być nam ze sobą
Bez siebie nie jest lżej

Lecz trzeba nam
Trzeba dbać o tę miłość
Nie wolno stracić jej
Nam nie wolno stracić jej

W twoim śnie jestem gwiazdą
Ze starego romansu
Twe łzy niczym kołdra
Na moim nagim ciele
Smak kawy cię budzi
A minuty wciąż płyną
Myśli ciążą bardziej
Niż wczorajsze wino

(Krzysztof Krawczyk i Edyta Bartosiewicz:)
Zasłonięte okna
Cieniste podwórza
Tych cichych dramatów
Sceny nie zliczone
Gdy sił mi brak
Śnię o słonecznych czasach
Tych wspólnie z tobą spędzonych

Trudno tak
Razem być nam ze sobą
Bez siebie nie jest lżej

Lecz trzeba nam
Trzeba dbać o tę miłość
Nie wolno stracić jej
Nam nie wolno stracić jej

(Edyta Bartosiewicz)
Nie wolno stracić jej
(Krzysztof Krawczyk)
Nie wolno stracić jej
(Edyta Bartosiewicz)
Nie wolno stracić jej
(Krzysztof Krawczyk)
Nam nie wolno stracić jej

(Edyta Bartosiewicz i Krzysztof Krawczyk:)
O, trudno tak
Razem być nam ze sobą
Bez siebie nie jest lżej

Lecz trzeba nam
Trzeba dbać o tę miłość
Nie wolno stracić jej
Nam nie wolno stracić jej

Nam nie wolno stracić jej
Nam nie wolno stracić jej
Choć trudno tak
Nam nie wolno stracić jej

Trudno razem być
Trudno razem być
Trudno razem być

(Krzysztof Krawczyk)
Trudno tak razem być