wtorek, 3 listopada 2026

Cykl na blogu „CultureZone”: „W MUZYCZNĄ PODRÓŻ W CZASIE”


Cześć wszystkim. Tym razem przeniesiemy się do lat 2000, by zapoznać się z historią płyty zespołu Korn „UNTOUCHABLES” z 2002 r. Przygotujcie się na mocne uderzenie. Zaczynamy.


HISTORIA ALBUMU

Płyta „Untouchables” grupy Korn powstawała w napiętej atmosferze między członkami zespołu. Aby je zmniejszyć, tworzenie kontynuowano w Scottsdale w Arizonie, mając nadzieję że nowe otoczenie zainspiruje ich do pisania piosenek. Po zakończeniu pisania albumu wrócili do Los Angeles w Kalifornii, aby rozpocząć nagrywanie. Wrogość w zespole jednak wciąż trwała. Podczas trasy członkowie grupy zaczęli rozważać zwolnienie basisty Reginalda „Fieldy” Arvizu z powodu jego problemu z narkotykami, ale ostatecznie zrezygnowali z tego pomysłu.

Album Untouchables został nagrany w Conway Studios w Hollywood w Kalifornii oraz The Village w Los Angeles w Kalifornii. Album został wyprodukowany przez Michaela Beinhorna , a nagrany przez Franka Filipettiego . Na albumie wystąpił ten sam skład, co na czterech poprzednich albumach studyjnych. Jest to pierwszy album nagrany w cyfrowym dźwięku 96 kHz. Miks wykonał Andy Wallace , a mastering wykonał Howie Weinberg. Album ponownie wydano 12 listopada 2002 r. jako ostatnią próbę podniesienia sprzedaży albumu, która spadła wkrótce po pierwszym tygodniu obecności albumu na liście Billboard 200.

Zespół ujawnił, że całkowite koszty nagrania „Untouchables” oszacowano na 3 000 000 dolarów, co wynikało z wydatków na nagranie/utrzymanie i utrzymania 15-osobowej ekipy przez prawie dwa lata potrzebne na ukończenie albumu. W całkowity koszt wliczono wynajem pięciu domów po 10 000 dolarów za sztukę na cztery miesiące, kiedy przeprowadzili się do Phoenix. Kiedy przyjechali do Los Angeles, wynajęli pięć domów po 10 000 dolarów za sztukę na kolejne cztery miesiące; i dom wynajmowany za 8 000 dolarów tygodniowo, kiedy wyjechali do Kanady.


UTWORY PROMUJĄCE

Album był promowany w 2002 roku przez trzy piosenki wydawane od czerwca do listopada. Jako pierwszy ujrzał światło dziennie utwór „Here to Stay” [nr 1], który w Nowej Zelandii i Australii otrzymał Złotą Płytę, a w Wielkiej Brytanii: Srebrną Płytę. Po dość dużym sukcesie piosenki, 15 lipca wydano kolejny utwór promujący: „Thoughtless” [nr 6], który z kolei zebrał mieszane opinie. Z kolei 11 listopada wydany został trzeci i ostatni utwór promujący pt. „Alone I Break” [nr 9] – najbardziej osobisty utwór zespołu, poruszający tematy depresji oraz myśli samobójczych, z którymi swego czasu zmagał się wokalista, Jonathan Davis.


PREMIERA I SUKCES

W pierwszym tygodniu sprzedaży album „Untouchables” sprzedał się w ponad 495 000 egzemplarzy. Album zadebiutował na 2. miejscu listy Billboard. Davis obwinił piractwo internetowe za spadek sprzedaży w porównaniu z poprzednimi albumami, ponieważ album wyciekł na strony internetowe do udostępniania plików z inną kolejnością utworów i tytułami ponad dwa miesiące przed oficjalną premierą.

Według agregatora recenzji Metacritic, „Untouchables” otrzymało ogólnie pozytywne recenzje w oparciu o średnią ważoną ocen 80 na 100 na podstawie 11 ocen krytyków. Pozostawał ich najbardziej uznanym albumem przez 17 lat, aż do wydania albumu „The Nothing” z 2019 r., którego ocena wynosi obecnie 83/100. W retrospektywnej recenzji z 2021 r. Metal Hammer uznał „Untouchables” za najlepszy album Korn.


link: https://www.youtube.com/playlist?list=PL-lB-V8n3lfUFX-1-FFWsWpiXyWEmjYw

poniedziałek, 2 listopada 2026

Cykl na blogu „CultureZone”: „ALEJA GWIAZD POPKULTURY”


ROBERT E. HOWARD : PULPA W MAINSTREAMIE FANTASY


Cześć wszystkim. W tym odcinku zaprezentuję przed wami sylwetkę jednego z najbardziej znanych autorów fantasy i jednego z protoplastów XX-wiecznej odmiany tego gatunku literackiego: Roberta E. Howarda. Zaczynamy.


MŁODOŚĆ

Przyszły twórca takich ikonicznych dla heroic i dark fantasy postaci jak Conan z Cymerii, Solomon Kane, czy Kull z Atlantydy (którego pełne imię i nazwisko brzmiało Robert Ervin Howard) urodził się w Peaster w Teksasie, jako syn dr Isaaca Mordecaia Howarda i Hester Jane Ervin Howard. Jego rodzina często zmieniała miejsce zamieszkania, aż w 1919 roku osiadła w Cross Plains w środkowym Teksasie.

Dzieciństwo Howarda nie układało się dobrze: od najmłodszych lat był drobnej budowy ciała, przejawiał też cechy osobowości schizoidalnej. Jakby tego było mało, objawiające się od najmłodszych lat zainteresowanie książkami sprawiło, że otoczenie postrzegało go jako mola książkowego, skutkiem czego był prześladowany przez rówieśników. Jednak jako nastolatek rozpoczął rygorystyczny program ćwiczeń siłowych i bokserskich – nim wstąpił do Cross Plains High School, stał się silnym młodzieńcem, a gnębienie ustało.

Tragiczne dzieciństwo Howarda nie sprowadzało się tylko do relacji z rówieśnikami. Z czasem bowiem pogorszyła się również relacja jego rodziców. Rodzina Howardów miała problemy finansowe, które mogły zostać pogłębione przez inwestowanie Isaaca Howarda w okazje biznesowe mające na celu szybkie wzbogacanie się. Tymczasem Hester Howard doszła do wniosku, że wyszła za mąż za osobę poniżej swoich możliwości. Wkrótce para zaczęła się często kłócić. Hester nie chciała, aby Isaac miał cokolwiek wspólnego z ich synem. Miała szczególnie silny wpływ na intelektualny rozwój syna. Spędziła pierwsze lata pomagając różnym chorym krewnym, zarażając się w tym procesie gruźlicą. Zaszczepiła w synu głęboką miłość do poezji i literatury, codziennie recytowała wiersze i nieustannie wspierała go w jego wysiłkach pisarskich.


KARIERA

W wieku 15 lat, jako drogę swej kariery Howard wybrał pisanie i wysłał pierwsze opowiadanie do „Adventure Magazine”, gdzie wkrótce się ukazało. W 1922 roku ukończył ostatnią możliwą klasę w szkole w Cross Plains, po czym przeniósł się do Brownwood, aby kontynuować edukację w Brownwood High School.

To właśnie w Brownwood jego relacja z rówieśnikami uległa gwałtownej zmianie. Po raz pierwszy spotkał bowiem kogoś, którzy podzielał jego zainteresowanie nie tylko sportem i historią, ale i pisarstwem i poezją. Dwaj najważniejsi z nich, Tevis Clyde Smith i Truett Vinson, podzielali jego bohemistyczne i literackie spojrzenie na życie. Razem pisali amatorskie gazety i czasopisma, wymieniali długie listy pełne poezji i egzystencjalnych przemyśleń na temat życia i filozofii oraz wzajemnie wspierali się w pisaniu. Dzięki Vinsonowi Howard poznał „The Tattler”: gazetę liceum Brownwood. To właśnie w tym wydawnictwie po raz pierwszy wydrukowano opowiadania Howarda. W grudniowym numerze z 1922 roku znalazły się dwa opowiadania: „Golden Hope Christmas” i „West is West”, które zdobyły odpowiednio złotą i srebrną nagrodę.

Trzy lata później magazyn „Weird Tales”, który niedawno rozpoczął działalność pod opieką redakcyjną Farnswortha Wrighta, za 16 dolarów kupił opowiadanie Howarda „Włócznia i kieł” i opublikował je w sierpniu 1925 roku. W tym samym roku Robert Howard rozpoczął naukę na Howard Payne Academy w Brownwood, gdzie uczęszczał na kursy obejmujące stenografię, maszynopisanie, rachunkowość i prawo handlowe, ale nie kontynuował studiów z powodu braku pieniędzy, przez co nie dostał dyplomu.


STYL

Wyrazisty styl literacki Roberta E. Howarda opiera się na połączeniu egzystencjalizmu, poetyckiego liryzmu, przemocy, ponurości, humoru, burleski i pewnej dozy twardego realizmu. Źródłem rytmu, napędu i autentyczności jego twórczości jest doświadczenie w teksańskich opowieściach. Howard używał oszczędności słów do szkicowania scen w swoich opowieściach. Ton dzieł Howarda, szczególnie w opowiadaniach o Conanie z Cymerii, jest twardy i mroczny. Kontrastuje to z fantastycznymi elementami zawartymi w opowieściach. Bezpośrednie doświadczenie boomu naftowego na początku XX wieku w Teksasie wpłynęło na pogląd Howarda na cywilizację. Korzyści z postępu wiązały się z bezprawiem i korupcją.

Jednym z najczęstszych tematów w twórczości Roberta E. Howarda jest jego wizja historii, powtarzający się schemat cywilizacji osiągających szczyt, popadających w dekadencję, rozpadających się, a następnie podbijanych przez inne narody. Wiele jego dzieł rozgrywa się w okresie rozkładu lub wśród ruin pozostawionych przez martwą cywilizację (Era Hyboryjska, cywilizacja atlantydzka itd).


WSPÓŁPRACA Z „WEIRD TALES”

Pod koniec lat 20 Howard rozpoczął współpracę z „Weird Tales”, na łamach którego powołał Solomona Kane`a, który zadebiutował w opowiadaniu „CZERWONE CIENIE” (1929). W tym samym roku zadebiutował też Kull z Atlantydy („KRÓLESTWO CIENI”, 1929). Rok potem ukazało się pierwsze opowiadanie z królem Piktów, Branem Mac Mornem: „Kings of the Nights”. Paradoksalnie ta najbardziej kojarzona z twórczością Howarda postać, czyli Conan z Cymerii, zadebiutowała na łamach „Weird Tales” dopiero na samym końcu, w opowiadaniu „FENIKS NA MIECZU” (1932).

Współpracując z „Weird Tales”, Howard nawiązał znajomości także z innymi autorami piszącymi na łamach słynnego czasopisma, m.in. z imiennikiem, Robertem Blochem, przyszłym autorem słynnej „Psychozy”. Jednak najbardziej rozpoznawalna była, trwająca od 1930 roku, znajomość Roberta E. Howarda z H. P. Lovecraftem (zwanym Samotnikiem z Providense, ponieważ – pomijając jedno małżeństwo – nie związał się z żadną kobietą i nie utrzymywał żadnych kontaktów, prócz listownych). Panowie wymieniali się listami, w których dzielili się pomysłami na kolejne swoje utwory, elementy tzw mitologii Cthulhu od Lovecrafta przeniknęły do twórczości Howarda (szczególnie do opowiadań o Conanie), z kolei elementy Ery Hyboryjskiej wymyślonej przez Howarda przeniknęły do kosmicznego horroru Lovecrafta.

Pod koniec życia Robert E. Howard zaczął pisać opowiadania i powieści z pogranicza westernu. Na rok 1936 miał być szykowany zbiór „A Gent from Bear Creek”. Jednak życie Howarda stawało się szczególnie trudne. Wszyscy jego bliscy przyjaciele pobrali się i byli pochłonięci swoimi karierami, Novalyne Price opuściła Cross Plains, aby pójść na studia podyplomowe, a jego najbardziej niezawodny rynek, „Weird Tales”, znacznie zalegał ze spłatą rat. Jego życie domowe również się rozpadało. Jego matka, która od dziesięcioleci cierpiała na gruźlicę, była bliska śmierci. Ciągłe przerwy ze strony opiekunów domowych, w połączeniu z częstymi wyjazdami do różnych sanatoriów w celu opieki nad nią, sprawiły, że Howardowi pisanie stało się niemal niemożliwe.

W czerwcu 1936 roku, gdy Hester Howard zapadła w ostatnią śpiączkę, jej syn czuwał przy łożu śmierci z ojcem i przyjaciółmi rodziny, mało spał, pił ogromne ilości kawy i popadał w coraz większe przygnębienie. Rankiem 11 czerwca 1936 roku Howard zapytał jedną z pielęgniarek swojej matki, panią Green, czy jego matka kiedykolwiek odzyska przytomność. Gdy powiedziała mu, że nie, wyszedł do swojego samochodu na podjeździe, wyjął pistolet ze schowka i strzelił sobie w głowę. Zmarł osiem godzin później w wieku za ledwie 30 lat, a jego matka zmarła następnego dnia.



Roberta E. Howarda warto docenić za wkład w rozwój XX-wiecznej fantasy, a także za wprowadzenie do mainstreamu pulpowych historii. Dzięki niemu do kręgu bohaterów kultury popularnej trafiły też takie ikoniczne postaci jak Solomon Kane, Kull z Atlantydy, a zwłaszcza Conan z Cymerii. Trudno też nie zauważyć wpływu jego twórczości u innych autorów heroic fantasy, czego przykładem pisarstwo Karla Edwarda Wagnera, Davida Gemmella, czy Johna Gwynne`a.


link: https://lubimyczytac.pl/autor/33045/robert-e-howard

niedziela, 1 listopada 2026

Cykl na blogu „CultureZone”: BOHATEROWIE POPKULTURY


Cześć wszystkim. Na dniach będzie można się spodziewać recenzji filmu „Clayface”, a tymczasem zaprezentuję wam sylwetkę TYTUŁOWEJ POSTACI pochodzącej z zaplecza DC Comics. Zaczynamy.


Dane:

Twórcy: (m.in.) Bill Finger, Bob Kane, Sheldon Moldoff, Alan Grant, Bret Blevis

Odtwórcy: Ron Perlman [jako Matt Hagen; „Batman TAS”, TV, 1992-1995]

                  Kirk Baltz [jako Cassius Payne; „Birds of Prey”, TV, 2002]

                  Brian MacManamon [jako Basil Carlo; „Gotham”, TV, 2014-2019]

                  Tom Rhys Harries [jako Matt Hagen; „Clayface”, 2026]


HISTORIA POWSTANIA. GENEZA POSTACI.

Clayface jest jednym z najpoważniejszych przeciwników Batmana, jacy pojawili się na kartach komiksów wydawnictwa DC Comics. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat od chwili debiutu w czerwcu 1940 roku za tą postacią kryło się kilka postaci, spośród których warto nadmienić przynajmniej trójkę. Ale po kolei.

Pierwszy Clayface, czyli Basil Carlo, został stworzony przez Billa Fingera i Boba Kane`a na łamach 40 numeru „Detective Comics”. Basil Carlo był podrzędnym aktorem, który w pewnym momencie swojego życia zszedł na ścieżkę przestępstwa. Bob Kane przyznawał, że inspiracji szukał w filmie „Upiór Opery” z 1925 roku, z Lonem Chaneyem sr., a imię i nazwisko nawiązują zarówno do Borisa Karloffa, jak i do Basila Rathbone`a. Clayface w tej wersji pojawił się na łamach komiksów DC Comics tylko dwa razy, jednak stał się inspiracją dla późniejszych reinkarnacji.

Drugim, najbardziej znanym, Clayface`em był Matt Hagen – w komiksach: poszukiwacz skarbów, w adaptacjach (zarówno animowanych jak i nadchodzącej aktorskiej wersji): aktor mający zatarg z gangsterami. Został stworzony przez Billa Fingera i Sheldona Moldoffa. Niejako dziedzicem mocy Hagena był trzeci Clayface (stworzony przez Lena Weina i Marshalla Rogersa), w którego wcielał się w latach 70 naukowiec Preston Payne zmagający się z nadczynnością przysadki mózgowej, który zyskał glinianą moc po zetknięciu z krwią Matta Hagena.

Nietypowym, bo żeńskim, Clayface`em, była Sondra Fuller (nazywana pod tą postacią także Lady Clay) stworzona przez Mike`a W. Barrę i Jima Aparo. By dokonać przemiany, wykorzystała technologię grupy terrorystycznej Strike Force Cobra, do której należała. Utworzyła Mud Pack z pierwszym i trzecim Clayface'em. W tym okresie pierwszy Clayface wykorzystał DNA Payne`a i Fullera, by stać się Ostatecznym Clayface'em (jak teraz się nazywał).

Prawdziwe zawirowanie nastąpiło przy tworzeniu piątego Clayface`a wykreowanego przez Alana Moore`a i Breta Blevinsa. Był nim bowiem Cassius „Clay” Payne, syn Sondry Fuller, Mud Packa (czyli de facto dwóch Clayface`ów) i Prestona Payne`a. Również jego DNA zostaje wykorzystane do stworzenia kolejnego, już szóstego Clayface`a (stworzonego przez Douga Moencha i Kelleya Jonesa, w którego wcielił się dr Peter Malley. Po nim Clayface`ami byli jeszcze Todd Russell (stworzony przez Eda Brubakera i Darwyna Cooke`a) i Johnny Williams (wykreowany przez AJ Liebermana i Javiera Pinę).


MOCE

Choć najbardziej znaną mocą Clayface`a jest zdolność zmiany postaci przy użyciu gliny, pierwotnie nie posiadał żadnych zdolności. Pierwszy Clayface, w którego wcielał się Basil Carlo, jedynie nosił glinianą maskę (w końcu pseudonim, oznaczający tyle co „glinianą twarz”, skądś się wziął). Dopiero drugi Clayface posiadł super moc polegającą na zmianie postaci. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że co postać wcielająca się w Clayface`a, to inna moc. I tak Preston Payne pierwotnie miał amorficzną fizjologię, ale ostatecznie zyskał zdolność do rozpuszczania ludzi dotykiem. Dzięki antytopliwemu egzoszkieletowi dysponuje ogromną siłą. Sondra Fuller miała te same moce, co Matt Hagen, za to Cassius Payne posiadał moce obojga rodziców. Peter Malley zyskał podobne zdolności jak Payne, ale potrafi rozpuszczać ludzi za pomocą kontaktu wzrokowego. Zarówno „Todd Russell”, jak i Johnny Williams mają zdolność zmiany kształtu.


W JAKICH PRODUKCJACH WYSTĘPUJE?

Przez długie lata Clayface był postacią występującą przede wszystkim w animacjach (co zrozumiałe, zważywszy na jego super moc niezdolną do pokazania w filmach i serialach z aktorami z uwagi na technologię z l. 60-70, a nawet 90). Spośród wszystkich rysunkowych najbardziej pamiętny był Clayface, w którego wcielał się Matt Hagen w serialu „Batman: The animated series”. Dubbingował go idealny do tej roli Ron Perlman.

Dopiero w XXI wieku spróbowano ukazać Clayface`a w aktorskich produkcjach, nadal były to jednak seriale. Pierwszym był „Birds of Pray” z 2002 r., gdzie Clayface`a (w którego wcielał się Cassius Payne) grał Kirk Baltz. W latach 2015-2019 w serialu „Gotham”, który był reinterpretacją komiksów DC Comics Clayface`a, pod którym ukrywał się Basil Carlo, zagrał. Brian MacManamon.

Najnowszym odtwórcą tytułowej roli w filmie „Clayface” jest Tom Rhys Harries, który wcieli się w wersję Clayface`a, w którą przemieniał się Matt Hagen.


W HOŁDZIE TYM, CO ODESZLI


W ciągu ostatnich 12 miesięcy pożegnaliśmy wiele osobistości związanych z popkulturą: aktorów, muzyków, pisarzy… O śmierci niektórych z nich nie zdążyłem wspomnieć w ciągu ostatnich miesięcy, dlatego tym bardziej prezentuję listę tych najbardziej znanych, którzy zapisali się w historii kultury popularnej.


LISTOPAD 2025

Lee Tamahori [07.11] - amerykański reżyser nowozelandzkiego pochodzenia. Specjalizował się w kinie akcji, nakręcił m.in. „W sieci pająka” z Morganem Freemanem, „Lekcję przetrwania” z Aleciem Baldwinem i Anthony Hopkinsem, „xXx: Następny poziom” z Ice Cubem oraz „Śmierć nadejdzie jutro”, ostatniego Bonda z Piercem Brosnanem;


Udo Kier [23.11] - niemiecki aktor, najbardziej znany ze swoich występów w filmach Larsa von Triera (np. „Tańcząc w ciemnościach”, „Dogville”, „Melancholia”);


Agnieszka Maciąg [27.11] - polska modelka, pisarka oraz aktorka, ikona lat 90 w Polsce. Jako aktorka wystąpiła w filmie „Czas surferów”.


GRUDZIEŃ

Magda Umer [12.12] - polska piosenkarka, aktorka, scenarzystka i reżyserka;


Rob Reiner [15.12 - prawdopodobnie wcześniej] - amerykański reżyser specjalizujący się w wielu gatunkach filmowych, od komedii („Narzeczona dla księcia”, „Kiedy Harry poznał Sally”) i dramaty („Stand by me”) po horrory („Misery”). Jego ciało znaleziono 15 grudnia, możliwe że zginął wcześniej. Na miejscu przesłuchano jego syna, który przyznał się do zasztyletowania ojca;


Michał Urbaniak [20.12] - jeden z najbardziej znanych jazzmanów na polskiej scenie muzycznej, także aktor („Mój rower” u boku Artura Żmijewskiego);


James Ranson [22.12] - amerykański aktor, najbardziej znany z roli dorosłego Eddiego Kaspbracka w „To: Rozdziale 2” Andy`ego Muschiettiego. Tego samego dnia zmarł też Chris Rea, brytyjski piosenkarz muzyki pop, autor wielu rozpoznawalnych utworów jak „Looking for the Summer”, „Josephine”, „Road to Hell” czy świątecznego evergreenu „Driving home for a Christmas”;


Brigitte Bardot [28.12] - francuska aktorka, także modelka i pisarka, słynna „Bardotka”. Ikona seksapilu lat 50 i 60. W filmach występowała do połowy lat 70, później działała na rzecz praw zwierząt. Do najbardziej znanych filmów z jej udziałem należą: „I Bóg stworzył kobietę”, „Viva Maria” oraz „Gdyby Don Juan była kobietą”.


STYCZEŃ 2026

Béla Tarr [06.01] - węgierski reżyser, scenarzysta i producent filmowy;


Erich von Däniken [10.01] - szwajcarski pseudonaukowiec i pisarz („Wspomnienia z przyszłości”), jeden z przedstawicieli tzw paleoastronautyki, twórca koncepcji bogów wywodzących się z kosmosu;


Roger Allers [17.01] - amerykański reżyser realizujący filmy animowane. Jego najbardziej znany film to zrealizowany wspólnie z Robem Minkoffem klasyk z późnych lat Disneya: „Król Lew”;


Valentino [19.01] - legendarny kostiumolog i kreator mody. Jako kostiumograf pracował przy filmach „Boom” (1968) i „Mała dziewczynka, która mieszka na końcu drogi” (1976). O Valentino nakręcono też kilka dokumentów, a sam kreator mody wystąpił we własnej osobie m.in. w komedii „Diabeł ubiera się u Prady”;


Catherine O’Hara [30.01] - amerykańska aktorka kinowa i telewizyjna. Debiutowała na początku lat 80, popularność zdobywając rolą Delii Deetz w „Soku z żuka” Tima Burtona z 1989 roku (rolę tą powtórzyła w 2024 roku w sequelu „Beetlejulce, Beetlejulce”). Sympatię publiczności zyskała jednak za sprawą roli Kate McCallister, matki Kevina z „Kevina samego w domu” (i „w Nowym Jorku”). W ostatnim czasie wystąpiła również m.in. w drugim sezonie „The Last of Us”.


LUTY

Fred Smith [05.02] - amerykański muzyk rockowy, basista. Członek zespołu Blondie;


Brad Arnold [07.02] - amerykański wokalista i perkusista, członek zespołu 3 Doors Down. Tego samego dnia zmarł również australijski pisarz fantasy John Flanagan, autor wielotomowego cyklu „Zwiadowcy”;


Edward Linde-Lubaszenko [08.02] - polski aktor, tata Olafa Lubaszenki. Najczęściej występował w filmach reżyserowanych przez syna, poza tym zagrał też w „Psach” Władysława Pasikowskiego jako kapitan Stopczyk;


Bożena Dykiel [12.02] - aktorka teatralna (rola Goplany w głośnej inscenizacji „Balladyny” w reżyserii Hanuszkiewicza), filmowa („Wesele” i „Ziemia obiecana” w reż. Andrzeja Wajdy, „Znachor” w reżyserii Jerzego Hoffmana) i serialowa („Na Wspólnej”);


Robert Duvall [15.02] - amerykański aktor, najbardziej znany z roli podpułkownika Kilgore’a w „Czasie apokalipsy” Francisa Forda Coppoli. Oprócz tego zagrał również m.in. w „Szybkim jak błyskawica” Tony’ego Scotta czy w „Sędzim” u boku Roberta Downeya jr.;


Dan Simmons [21.02] - amerykański pisarz, głównie science fiction, autor dwóch oryginalnych cykli SF: „Hyperion Cantos” oraz „Ilion/Olimp”. Czerpiąc inspiracje z klasycznej literatury, wplatał fabuły znanych powieści i poematów w realia futurystyczne.


MARZEC

Chuck Norris [19.03] - amerykański aktor i producent telewizyjny („Strażnik Teksasu”) i filmowy (seria „Zaginiony w akcji”), brat Aarona Norrisa, u którego często występował. Sześciokrotny mistrz w karate;


Wiesław Myśliwski [29.03] - pisarz, autor m.in. „Traktatu o łuskaniu fasoli” i „Widnokręgu”. Dwukrotny laureat Nagrody Literackiej Nike, za wcześniej wymienione powieści.


KWIECIEŃ

Moya Brennan [13.04] - irlandzka piosenkarka z nurtu New Age, wokalistka zespołu Clannad i siostra Enyi;


Gerry Conway [27.04] - amerykański pisarz, scenarzysta komiksowy. Twórca ikonicznej postaci antybohatera, Punishera.


MAJ

Stanisława Celińska [12.05] - aktorka filmowa („Złoto dezerterów”, „Pieniądze to nie wszystko”) i dubbingowa (czarownica Urszula z disnejowskiej „Małej syrenki”), także piosenkarka (płyta „Atramentowy. Suplement”);


Stanisław Janicki [25.05] - wybitny filmoznawca i popularyzator przedwojennego kina polskiego, autor i prowadzący słynny program telewizyjny „W starym kinie” oraz audycji radiowej RMF Classic „Odeon Stanisława Janickiego”.


CZERWIEC

Marjane Satrapi [04.06] - irańska rysowniczka komiksów i reżyserka filmowa, autorka słynnego komiksu „Persepolis”, który osobiście zekranizowała w formie filmu animowanego. Jako reżyserka nakręciła również czarną komedię „Głosy” i film biograficzny „Skłodowska” z Rosamund Pike w roli Marii Skłodowskiej-Curie.


LIPIEC

Tadeusz Barański [08.07] - jeden z najbardziej znanych rysowników komiksowych, autor komiksu „Podróż smokiem Diplodokiem” oraz „Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa”;


Bonnie Tyler [09.07] - walijska piosenkarka obdarzona charakterystyczną chrypką, autorka takich przebojów jak „It’s a Heartache”, „Total Eclipse of the Heart” czy „Holding Out for a Hero”;


Sam Neill [13.07] - nowozelandzki aktor, wystąpił w takich filmach jak „Opętanie” Andrzeja Żulawskiego, „Fortepian” Jane Campion, miniserialu „Merlin” Steve’a Barrona czy „W paszczy szaleństwa” Johna Carpentera. Dla wielu pozostanie niezapomnianym dr Alanem Grantem z „Parku jurajskiego” Stevena Spielberga;


Keigo Higashino [23.07] - japoński pisarz, autor cyklu kryminałów o detektywie Galileo. Wiadomość o jego śmierci była tym bardziej szokująca, gdyż jego powieści dopiero od niedawna stały się popularne także u nas;


Iga Cembrzyńska [30.07] - aktorka filmowa i teatralna, prywatnie żona Andrzeja Kondratiuka (u którego zagrała w „Hydrozagadce”. Wystąpiła też m.in. w „Rękopisie znalezionym w Saragossie” Wojciecha Jerzego Hasa czy „Jowicie” Janusza Morgensterna.


SIERPIEŃ

Andrzej Morozowski [04.08] - dziennikarz telewizyjny, jedna z twarzy stacji TVN. Autor takich programów publicystycznych jak „Tak jest!” czy „Teraz my”;


Jan Frycz [15.08] - aktor filmowy, serialowy i teatralny. Wystąpił m.in. w „Nigdy w życiu” Ryszarda Zatorskiego (na kilka dni przed śmiercią miał zagrać w realizowanej właśnie kontynuacji), „Pręgach” Magdaleny Piekorz, serialu „Tajemnica twierdzy szyfrów” Adka Drabińskiego. Na kilka dni przed śmiercią miał zagrać w inscenizacji „Orestei” wg Ajschylosa;


Hayden Panettiere [16.08] - amerykańska aktorka, najbardziej znana z roli w serialu science fiction „Herosi” oraz w serii horrorów „Krzyk” (od części czwartej);


Dolly Parton [25.08] - amerykańska piosenkarka, ikona muzyki country. Wylansowała takie przeboje jak „Jolene” czy (jako pierwsza) „I will always love you”. Prywatnie była matką chrzestną Miley Cyrus. Tego samego dnia zmarł też aktor Tim Curry, niezapomniany Dr Frank-N-Furter z musicalu „Rocky Horror Picture Show” i clown Pennywise z pierwszej adaptacji „To” Kinga.


WRZESIEŃ

Stanisław Szelc [21.09] - satyryk, członek jednego z najbardziej znanych wrocławskich kabaretów, Elita. 


PAŹDZIERNIK

Jeffrey Archer [05.10] - brytyjski pisarz specjalizujący się w literaturze sensacyjnej oraz political fiction, autor m.in. cyklu „Kain i Abel” (1979-1986), trzytomowego „Dziennika więziennego” (2002-2004) oraz sagi „Kroniki rodu Clifftonów” (2011-2017);


Richard Riehle [15.10] - amerykański aktor drugoplanowy, zarówno telewizyjny jak i filmowy. Wystąpił m.in. w serialach „Prezydencki poker” i „Ally McBeal”, jak i w filmach „Smażone, zielone pomidory”, „Myszy i ludzie” (wersja z 1992 roku), „Uwolnić orkę”. W ostatnich latach specjalizował się w horrorach: „Piła”, „Halloween 2” (wersja z 2005 roku), „Topór”;


Tom Skerritt [21.10]  - amerykański aktor filmowy. Popularność przyniosła mu rola kapitana Dallasa w „Obcym: 8 pasażerze Nostromo” Ridleya Scotta. Potem zagrał u jego brata, Tony’ego, w „Top Gun” jako komandor Mike „Viper” Metcalf. Sympatię widzów zaskarbił jednak sarkastyczną rolą w „Stalowych magnoliach”;


Patrick Stewart [28.10] - brytyjski aktor teatralny, serialowy i filmowy. Zaczynał na deskach teatru w inscenizacjach dramatów Szekspira, popularność zdobył dzięki występom w serialach („Ja, Klaudiusz”, „Star Trek”) i filmach (filmy z serii „X-Men” jako Profesor X);


Paweł Tucholski [30.10] - aktor teatralny i dubbingowy. Najbardziej znany z podkładania głosu pod postaci z animacji Disneya, jego głosem przemawiali m.in. Aladyn z „Aladyna” oraz „Aladyna i króla złodziei” oraz dorosły Simba z „Króla Lwa”.

sobota, 31 października 2026

Cykl na blogu „CultureZone”: „PROGRAM W ODCINKACH”


Cześć wszystkim. Końcówka 2026 r., tak jak poprzedniego, będzie okresem intensywnego serialowego nadrabiana zaległości. Na dobry początek, w związku z dzisiejszym dniem, zapraszam na wycieczkę po okrytym złą sławą „CRYSTAL LAKE”. Zaczynamy.


„CRYSTAL LAKE” *****


twórca: Brad Caleb Kane

obsada: Linda Cardellini, William Catlett, Gwendolyn Sundstrom, Cameron Scoggins, Devin Kessler, Callum Vinson


Malownicze i przesławne „Crystal Lake” wita wszystkich was. A trzeba wiedzieć na sam początek, że nad serialem dostępnym na HBO Max krążyły początkowo czarne chmury (w wyniku których odszedł początkowy showrunner; figurujący w napisach Brad Caleb Kane przejął ostatecznie rolę twórcy serialu) i nie było, czy szumnie zapowiadany prequel kultowego „Piątku 13-ego” w ogóle powstanie. Szczęśliwym trafem wszystko zostało zapięte na ostatni guzik, a efekty można było obejrzeć na kilka dni przed Halloween.


FABUŁA

Po pozornie śmiertelnym wypadku na obozie letnim ginie młody Jason Voorhees, a jego matka, Pamela, pogrąża się w rozpaczy. Choć mieszkańcy Crystal Lake próbują wrócić do normalności, Pam wierzy, że syn wciąż żyje. Gdy w miasteczku zaczynają pojawiać się kolejne ofiary, miejscowy szef policji Levon Brooks wraz z dziennikarką Brianą badają serię tajemniczych zgonów, z kolei w umyśle zdesperowanej matki budzą się mordercze instynkty.


OCENA

Renomy „Piątku 13-ego”, podobnie jak „Halloween” (1978), nie warto przeceniać. Obok klasyka Johna Carpentera, film Seana S. Cunninghama to horror, który ustanowił reguły, jakimi rządzić się miały slashery w późniejszych latach (bo co to za slasher, którego akcja nie rozgrywa się latem na obozie letnim?). Z czasem Jason Voorhees, jeden z ikonicznych boogeyman killerów, nawiedzał Crystal Lake jeszcze dziewięciokrotnie (choć należy mieć na uwadze, że to nie od straszył w jedynce), a raz nawet wezwał go sam Freddy Kruger. Spośród wszystkich części najistotniejsze są przede wszystkim trzy pierwsze odsłony, które ukształtowały wizerunek Jasona w mainstreamie, choć za najlepszą osobiście uważam szóstą część stanowiącą kamień milowy w realizacji autoironicznych slasherów (na czym skorzysta potem Wes Craven na planie „Krzyku”).

Jedynka skupiała się na Pameli Voorhees, już tam ukazanej jako niezrównoważoną psychicznie kobietę niemogącą się pogodzić z utratą ukochanego syna. Przez lata fani uważali, że zwichrowana psychika Pameli była wynikiem traumy po rodzinnej tragedii (serial zaczyna się od utonięcia Jasona), jednak Brad Caleb Kane pochylił się nad tym wątkiem, stopniowo odsłaniając karty. Jasne, widzowie (zwłaszcza zapaleni fani obojętnie której wersji „Piątku 13-ego”, oryginału czy remake`u) pomyślą, że oglądają jakieś „CSI: Kryminalne zagadki Crystal Lake” (tylko Horatio Cane`a albo MacaTaylora brakuje…), jednak od połowy serial skręca w stronę horroru straszącego nie tylko ultra brutalnymi i kreatywnymi scenami śmierci (spece od praktycznych efektów specjalnych mięli sporo do roboty), ale i niepokojącym klimatem (choć serial odwołuje się do „Piątku 13-ego”, np. przez muzykę z intra nawiązującą do kompozycji Harry`ego Manfrediniego, kłania się też innym klasykom grozy, np. serii „Obcy”, zwłaszcza czwórce). Trzy ostatnie odcinki ogląda się niemalże z zapartym tchem.

Nie mówiąc już o tym, że wizualnie film jest świetnie zrobiony. Napisałem wcześniej, że fani kinowego „Piątku 13-ego” narzekaliby na zbyt rozbudowany wątek kryminalny, ale „Crystal Lake” równie dobrze można by porównać do „Stranger Things”. Nie tylko przez kostiumy i scenografię, wyraźnie wskazujące że akcja rozgrywa się jakieś pięćdziesiąt lat temu. Serial powstał w studiu A24 i to widać, bo „Crystal Lake” został zrealizowany nawet przy użyciu taśmy filmowej stosowanej w latach 70-80. Aż dziw, że przy okazji nikt tu nie bawi się w nostalgię (chociaż, może to i dobrze w tym przypadku) i pomijając krótką scenkę pod koniec finałowego odcinka nie mamy tutaj absolutnie żadnych odwołań do filmowego „Piątku 13-ego”.

Bardzo dobrze wypada obsada, odwołująca się do aktorstwa z klasycznych slasherów, ale wszystkich bije na głowę przerażająca Linda Cardellini, aktorka wyraźnie lepiej czująca się w telewizji (grała choćby w ostatnich sezonach „Ostrego dyżuru”), niż w kinie (fatalna rola Velmy w aktorskich wersjach „Scooby-Doo” i niewiele lepsza rola – nomen omen, zdesperowanej – matki z „Topieliska. Klątwy La Llorona”). O jej występie w MCU nie będę się rozpisywał, bo jako żona Hawkeye`a występowała na drugim planie i było jej za mało. Showrunner „Crystal Lake” nie próbuje zrehabilitować Pameli w jej interpretacji, ale przynajmniej ją uczłowiecza i przekonuje nas, byśmy jej współczuli – przynajmniej do momentu aż nie zostanie położona pokotem pierwsza ofiara. A Cardellini świetnie lawiruje między rozpaczą, a furią Pameli Voorhees, w obu przypadkach święcie przekonanej, że jej ukochany syn przeżył.

Bardzo dobrze się stało, że ktoś pomyślał o realizacji prequela do kultowej serii i to prequela zrealizowanego z szacunkiem do oryginału (co łatwo można było wywnioskować po moich superlatywach). „Piątek 13-ego” należy bowiem do tych serii horrorów, które przez lata doczekały się pokaźnej liczby sequeli, rebootów i crossoverów, skutkiem czego kolejni producenci zrobili z tą marką to, co Jason swoim ofiarom przy użyciu maczety. A skoro udało się ożywić na nowo jedną horrorową serię, to może następnym razem warto będzie wybrać się na teksańskie odludzie i dolać benzyny do pewnej zardzewiałej od lat piły łańcuchowej (tak tylko sugeruję)…