wtorek, 24 marca 2026


Cykl na blogu „CultureZone”: „W MUZYCZNĄ PODRÓŻ W CZASIE”


Cześć wszystkim. W pierwszym tegorocznym odcinku „Muzycznej podróży w czasie” cofniemy się do lat 90, by zapoznać się z historią albumu grupy Culture Beat „INSIDE OUT”. Zaczynamy.


HISTORIA ALBUMU

Album powstawał w cieniu osobistej tragedii. Niedługo po wydaniu drugiego albumu, „Serenity”, 6 listopada 1993 roku zginął w wypadku samochodowym założyciel Culture Beat, Torsten Fenslau w wieku zaledwie 29 lat. Zarówno Jay Supreme jak i Tania Evans zawiesili działalność Culture Beat dla uszanowania pamięci po swoim menedżerze. 

W międzyczasie funkcję producenta przejął jego brat, Frank. Nowy producent skontaktował się z Jayem Supreme i Tanią Evans, których przekonał do pracy nad kolejnym albumem popularnego eurodance’owego zespołu. O pomoc został również poproszony Peter Gräber, Bernhard Bouché i Stephan M. Sprenger.


UTWORY PROMUJĄCE

Płyta była promowana przez trzy utwory. Pierwszym utworem promującym była piosenka „Inside Out” [nr 8] wydany został w listopadzie 1995 roku.

Dwa kolejne utwory promujące album zostały wydane w kolejnym roku. W lutym wydano cover piosenki z repertuaru The Everly Brothers „Crying In The Rain” [nr 9], który w tej samej dekadzie doczekał się bardziej znanego coveru od grupy A-ha. W czerwcu ukazał się trzeci utwór promujący pt. „Take Me Away” [nr 6]. 


PREMIERA I SUKCES

„Inside Out” odniósł ogromny sukces, chociaż nie był on tak duży jak w przypadku poprzedniego „Serenity”. Przyzwoite wyniki ze sprzedaży album osiągnął w Niemczech, Austrii, Finlandii i Szwajcarii. Dotyczy to zwłaszcza trzech pierwszych krajów, w których największą popularnością cieszyły się wszystkie promujące album piosenki.


link: https://youtube.com/playlist?list=PLNPGM2D7aODedcXrEogsv2Ww9uwa_5RgP&si=o8PJvxkfWYGT19gG

poniedziałek, 23 marca 2026

Cykl na blogu „CultureZone”: „ALEJA GWIAZD POPKULTURY”


CHESTER BENNINGTON :

POTĘŻNY GŁOS SCENY MUZYCZNEJ


Cześć wszystkim. Trzy dni temu minęła rocznica urodzin nieodżałowanego Chestera Benningtona. Gdyby wokalista Linkin Park dalej by żył, miałby 50 lat. W związku z tym w tym odcinku „Alei Gwiazd Popkultury” przybliżę sylwetkę piosenkarza.


MŁODOŚĆ

Chester Bennington urodził się w Phoenix w stanie Arizona jako syn Susan Elaine (z domu Johnson), pielęgniarki, i Lee Russella Benningtona, detektywa/policjanta. Jego rodzina była pochodzenia angielskiego. Kiedy miał jedenaście lat, w 1987 jego rodzice się rozwiedli. Odtąd zamieszkał z ojcem. Miał dwie przyrodnie siostry i przyrodniego brata, Briana.

W wieku siedmiu lat padł ofiarą molestowania seksualnego, jednak nigdy jednak nie wyjawił nazwiska sprawcy. Bał się prosić o pomoc z obawy, że ludzie posądzą go, że jest gejem lub kłamie, a nadużycia trwały do 13 roku życia! Łatwo się domyślić, że tego typu przeżycie było jednym z czynników narastającej z czasem depresji.

Uczęszczał do Centennial High School i Greenway High School. Naukę kontynuował w Washington High School, którą ukończył w 1994 roku. Już w wieku młodzieńczym miał pierwsze kontakty z używkami, zaczął zażywać kokainę i metamfetaminę. W wieku 18 lat został aresztowany za posiadanie narkotyków. Zanim profesjonalnie zajął się muzyką, pracował w Burger Kingu.


KARIERA

Bennington zaczął śpiewać w zespole Sean Dowdell and His Friends?, z którym w 1993 roku wydał kasetę z trzema utworami o tym samym tytule. Później Dowdell i Bennington założyli postgrunge`owy zespół Grey Daze. Zespół nagrał demo w 1993 roku oraz dwa albumy: „Wake Me” w 1994 roku i „...No Sun Today” w 1997 roku. Bennington opuścił Grey Daze w 1998 roku.

Przełomem w karierze Benningtona było dołączenie do założonego przez Mike`a Shinody zespołu Linkin Park. 24 października 2000 roku Linkin Park wydali swój debiutancki album „HYBRID THEORYnakładem Warner Records. Bennington i Shinoda napisali teksty do albumu, bazując na wcześniejszych materiałach. Shinoda scharakteryzował teksty jako interpretacje uniwersalnych uczuć, emocji i doświadczeń oraz jako „codzienne emocje, o których się mówi i myśli”. Bennington później opisał doświadczenie pisania piosenek w magazynie „Rolling Stone” na początku 2002 roku:

Łatwo wpaść w tę pułapkę – 'biedny, biedny ja', stąd wzięły się takie piosenki jak 'Crawling’: Nie mogę znieść siebie. Ale ta piosenka opowiada o braniu odpowiedzialności za swoje czyny. W żadnym momencie nie mówię 'ty'. Chodzi o to, że to ja jestem powodem, dla którego tak się czuję. Jest we mnie coś, co mnie w dół ciągnie”.

Sukces debiutanckiego krążka sprawił, że grupa poszła za ciosem. Drugi album zespołu, „METEORA” (2003), osiągnął pierwsze miejsce na liście Billboard 200, podobnie jak trzeci album, „MINUTES TO MIDNIGHTpromowany m.in. przez utwór filmowy „What I`ve Done” ze ścieżki dźwiękowej „Transformers”. W sumie Linkin Park sprzedał ponad 70 milionów albumów i 30 milionów singli na całym świecie. W 2003 roku MTV2 uznało Linkin Park za szósty najlepszy zespół ery teledysków i trzeci najlepszy nowego tysiąclecia. Magazyn „Billboard” umieścił Linkin Park na 19. miejscu na liście najlepszych artystów dekady. W 2012 roku zespół został wybrany największym artystą lat 2000. w ankiecie Bracket Madness na VH1.


STYL

Od wczesnych lat Bennington interesował się muzyką. Był fanem zespołu Depeche Mode, a w wieku 11-14 lat zaczął słuchać hip hopu. Największy wpływ na jego muzykę miał jednak zespół Stone Temple Pilots. Dzięki starszemu bratu zapoznał się również z twórczością Freigner i Rush. Jego największym marzeniem było, by w przyszłości dołączyć do Stone Temple Pilots.

Nie tylko słuchane w młodości zespoły wywarły wpływ na późniejszy styl Benningtona, ogromną inspirację dostarczyło również życie osobiste piosenkarza. Dotyczy to zarówno uzależnienia od używek, jak i depresji, z jaką się zmagał. Najlepiej to słychać w piosence „Numb” (dosłownie: „Zdrętwiały”) będącej utworem o problemach osobistych związanych z depresją i uzależnieniem od używek.

Spory wpływ na muzykę Benningtona miał jego tembr głosu, tak bardzo nietypowy dla nu metalu, gatunku muzycznego, w którym specjalizował się Linkin Park. Dziennikarka muzyczna Althea Legaspi na łamach „Rolling Stone” tak go scharakteryzowała:

Głos Benningtona uosabiał udrękę i szeroki wachlarz emocji zawartych w tekstach, od uchwycenia wrażliwych momentów życia po furię i katharsis, które można było odnaleźć w jego krzykach, między którymi często przechodził w mgnieniu oka”.


OSTATNIE ALBUMY Z LINKIN PARK

Linkin Park nie jest jedynym zespołem, gdzie śpiewał Bennington. Pobocznym projektem muzyka był również zespół Dead by Sunrise, z którym w 2009 roku wydał płytę „Out of Ashes”. W marcu 2015 roku spełnił swoje marzenie i został pełnoprawnym członkiem zespołu Stone Temple Pilots. W listopadzie tego samego roku opuścił grupę. Sporadycznie grał też na gitarze.

Nagrywał też z Linkin Park. W 2010 r. wyszedł album „A Thousand Suns” promowany przez „Burning in the Skies”, a w 2012 – piąty album studyjny pt. „Living Things”. Z kolei w 2014 roku wydano album „THE HUNTING PARTY”, który według słów Shinody miał być najbardziej ponurym krążkiem w całej karierze zespołu. Jak na ironię, był to również ostatni wydany za życia Benningtona album grupy. Był też powrotem do klasycznego nu metalu, od którego Linkin Park odszedł w dwóch poprzednich albumach. Bennington, wówczas grający w zespole Stone Temple Pilots, dołączył do nagrywania „The Hunting Party” w późniejszym procesie i był zaskoczony powrotem grupy do nu metalowego brzmienia.

Ostatnim albumem nagranym z Linkin Park był „ONE MORE LIGHT” z 2017 roku. Członkowie zespołu ponownie odeszli od swojego klasycznego stylu, co spotkało się z negatywnymi reakcjami tak krytyków, jak i oddanych fanów. Jednak pomimo zdobycia ogólnie nieprzychylnych recenzji spowodowanych radykalną zmianą brzmienia nowego materiału, krążek osiągnął top 10 notowań w większości krajów. Bladym cieniem na premierę płyty położyła się informacja o niespodziewanej śmierci Chestera Benningtona, od początku kariery zmagający się z uzależnieniem i depresją. 20 lipca (w rocznicę śmierci przyjaciela Benningtona, Chrisa Cornella) 2017 roku, w wieku 41 lat, Bennington został znaleziony martwy w swoim domu w Palos Verdes Estates w Kalifornii. Władze uznały, że jego śmierć nastąpiła przez powieszenie. Nie pozostawił pożegnalnego listu, a w badaniach toksykologicznych wykryto jedynie śladowe ilości alkoholu w jego organizmie.

Po śmierci Benningtona zespół Linkin Park odwołał resztę trasy koncertowej One More Light World Tour i zwrócił pieniądze za bilety. Pogrzeb Benningtona odbył się 29 lipca w Ogrodzie Botanicznym South Coast w Palos Verdes. Oprócz członków rodziny i bliskich przyjaciół, w ceremonii wzięło udział wielu muzyków, którzy koncertowali lub grali z Linkin Park. Podczas ceremonii odbyła się również pełna scena, na której można było oddać hołd muzykowi.

Linkin Park do 2024 roku zawiesił swoją działalność muzyczną. Dopiero dwa lata temu na nowego lidera wybrano Emily Armstrong.


Chester Bennington był jednym z najbardziej znanych nu metalowych piosenkarzy, choć jak na ironię trzeba zaznaczyć, że artysta… nigdy nie był fanem nu metalu! Ba, nie wszystkie utwory nagrane z Linkin Park przypadały mu do gustu (np. „In the End”, którego nigdy nie wykonywał na scenie). Mimo to nierozerwalnie jest kojarzony właśnie z zespołem Linkin Park i pozostał w sercach wielu oddanych wielbicieli.


link: https://genius.com/artists/Chester-bennington/albums

sobota, 21 marca 2026


Cykl na blogu „CultureZone”: „NUTKA NOSTALGII”


Cześć wszystkim. W tym odcinku sobotniego cyklu zapoznamy się z historią i analizą wielkiego przeboju w dorobku Mary Mary: „SHACKLES”. Zaczynamy.


HISTORIA UTWORU.

Shackles” jest piosenką żeńskiego duetu Mary Mary pochodząca z debiutanckiego albumu „Thankful” i utrzymana w stylistyce współczesnego gospel. Początkowo członkinie zespołu, siostry Erica i Trecina Atkins-Campbell, wykonywały różne gospelowe, dodając do nich elementy typowe dla „ulicznych” gatunków muzycznych jak R&B czy hip hop. Sytuacja zmieniła się po spotkaniu z producentem Warrynem Campbellem, z którym zawarto umowę wydawniczą z wytwórnią muzyczną EMI.

Doprowadziło to do tego, że seria ich piosenek znalazła się na ścieżkach dźwiękowych do filmów; napisały „Dance” i wykonały ją z Robinem S. do ścieżki dźwiękowej do filmu „Dr Dolittle” z 1998 roku, wykonały „Let Go, Let God” do „Księcia Egiptu”, a kilka ich piosenek zostało nagranych przez wytwórnię 702. Jednak popularność sióstr zaczęła naprawdę rosnąć w branży gospel, gdy ich utwory „Time To Change” i „Yeah” zostały nagrane przez Yolandę Adams w albumie „Mountain High... Valley Low”. W tym czasie Mary Mary jako formacja muzyczna uformowała się.

Duet podpisał następnie kontrakt z wytwórnią Columbia Records i zdecydował się występować pod nazwą Mary Mary, oddając hołd Marii, matce Jezusa, i Marii Magdalenie. Byli pierwszym zespołem gospel nagrywającym dla giganta branży, Columbia Records, od czasu Tramaine'a Hawkinsa w połowie lat 90. Ich pierwszym znaczącym sukcesem była kompozycja zatytułowana „Shackles (Praise You)”.


ANALIZA

Choć wielu znanych współczesnych artystów amerykańskich (najczęściej: Afroamerykanów, jak Aretha Franklin czy Whitney Houston) odwoływało się do muzyki gospelowej, stosunkowo rzadko spotykało się to z kontrowersjami. Tymczasem „Shackles” o kontrowersje się otarło, ale czy słusznie? Piosenka jest utrzymana w formie pieśni pochwalnej, choć nietypowo dla tego gatunku muzycznego w stylistyce łączącej klasyczne gospel z hip hopem i R&B. W dodatku słowa mogły być interpretowane na dwa sposoby, bo w równym stopniu mogły być kierowane do Boga, jak i do mężczyzny robiącego z kobiety niewolnicę. 


PREMIERA I SUKCES

Shackles (Praise You)” znalazł się w pierwszej czterdziestce przebojów w Stanach Zjednoczonych, osiągając 28. miejsce na liście Billboard Hot 100. Utwór był również hitem na całym świecie, osiągając piąte miejsce w Wielkiej Brytanii i siedemnaste w Irlandii. W Europie kontynentalnej utwór znalazł się w pierwszej dziesiątce przebojów w Belgii, Holandii i Norwegii.  Utwór osiągnął również wysokie notowania we Francji, Polsce, Szwecji i Szwajcarii, plasując się w pierwszej dwudziestce. W Australii piosenka osiągnęła drugie miejsce we wrześniu 2000 roku i była najlepiej sprzedającą się piosenką roku, która nie dotarła do pierwszego miejsca, zajmując 10. miejsce na australijskiej liście przebojów na koniec roku 2000.

Choć piosenka odniosła sukces na listach przebojów, „Shackles” jak wiele współczesnych utworów gospel spotkała się ze słowami krytyki; wielu uważało, że utwór jest zbyt nowoczesny i nie jest wierny swoim korzeniom, z których się wywodzi. Mary Mary odpowiedziała: 

To zdecydowanie współczesność. To muzyka, z którą może utożsamić się każdy, niezależnie od stylu muzycznego. Jest uniwersalna, ale tekst jest niezaprzeczalnie gospelowy”.

Pomimo krytycznych uwag jednak, piosenka znalazła swoje miejsce w mainstreamie. Została m.in. wykorzystana dwukrotnie w serialu „RuPaul’s Drag Race”. Piosenkę zaprezentowano w 5. odcinku  sezonu trzeciego (2024) amerykańskiego sitcomu „Abbott Elementary”, wówczas wykonała ją Sheryl Lee Ralph.


link: https://youtu.be/i1L2lToMlB4?si=IW9sfdcJwKfQ0ADA 


TŁUMACZENIE


Mary Mary


KAJDANY”

tytuł oryg. „Shackles”


Naprawdę gorąco tu, wiesz?

Nie mam nic przeciwko, po prostu cieszę się, że jest świetnie

Wiesz, o czym mówię!


Ref. Zdejmij kajdany z moich stóp, żebym mogła tańczyć

Chcę Cię tylko chwalić /x2

Zerwałeś łańcuchy, teraz mogę unieść ręce

I będę Cię chwalić, będę Cię chwalić!


1. W zakamarkach umysłu nie mogę znaleźć powodu, by uwierzyć,

Że mogę się uwolnić, bo widzisz, byłam

Tak długo w dołku, czuję, że nadzieja zniknęła, ale kiedy unoszę ręce,

Rozumiem, że powinnam Cię chwalić w moich okolicznościach


Ref. Zdejmij kajdany z moich stóp, żebym mogła tańczyć

Chcę Cię tylko chwalić /x2

Zerwałeś łańcuchy, teraz mogę unieść ręce

I będę Cię chwalić, będę Cię chwalić!


Wszystko, co mogło pójść nie tak

Wszystko poszło nie tak w jednym momencie

Tak wielka presja na mnie spadła

Myślałem, że oszaleję

Ale wiem, że chcesz zobaczyć

Czy wytrzymam te próby

Ale potrzebuję cię, żeby unieść ten ciężar

Bo nie mogę już dłużej


Ref. Zdejmij kajdany z moich stóp, żebym mógł tańczyć

Chcę cię tylko chwalić /x2

Zerwałeś łańcuchy, teraz mogę unieść ręce

I będę cię chwalić, będę cię chwalić!


Przeszłam przez ogień i deszcz

Skrępowana na wszelkie sposoby

Ale Bóg zerwał wszystkie łańcuchy

Więc pozwól mi odejść teraz


Ref. Zdejmij kajdany z moich stóp, żebym mogła tańczyć

Chcę Cię tylko chwalić /x2

Zerwałeś łańcuchy, teraz mogę unieść ręce

I będę Cię chwalić, będę Cię chwalić!


Zdejmij kajdany z moich stóp, żebym mogła tańczyć

Chcę Cię tylko chwalić /x2

Zerwałeś łańcuchy, teraz mogę unieść ręce

I będę Cię chwalić, będę Cię chwalić!


Zdejmij kajdany z moich stóp, żebym mogła tańczyć

Chcę Cię tylko chwalić /x2

Zerwałeś łańcuchy, teraz mogę unieść ręce

I będę Cię chwalić, będę Cię chwalić!


Zdejmij je /x2

Co zrobisz?


Ref. Zdejmij kajdany z moich stóp, żebym mogła tańczyć

Chcę Cię tylko chwalić /x2

Zerwałeś łańcuchy, teraz mogę unieść ręce

I będę Cię chwalić, będę Cię chwalić!

piątek, 20 marca 2026

 
NIE ŻYJE CHUCK NORRIS,

SŁYNNY „STRAŻNIK TEKSASU”.


Marcin Klimczuk.


Dziś rano czasu polskiego (a wieczorem czasu amerykańskiego) dotarła do nas informacja, że do szpitala trafił Chuck Norris. Jeszcze tego samego dnia popołudniu czasu polskiego otrzymaliśmy z kolei smutną informację o śmierci znanej gwiazdy kina akcji. Chuck Norris, znany m.in. z serii filmów „Zaginiony w akcji” i „Oddział Delta” oraz serialu z l. 90 „Strażnik Teksasu” (a także gwiazda filmów w większości reżyserowanych przez jego brata, Aarona), odszedł od nad w wieku 86 lat.

Niżej zamieszczam link z informacją o śmierci Chucka Norrisa:

https://www.filmweb.pl/news/Nie+żyje+Chuck+Norris.+Aktor+i+mistrz+sztuk+walki+znany+m.in.+ze+%22Strażnika+Teksasu%22+miał+86+lat-163131

czwartek, 19 marca 2026


Cykl na blogu „CultureZone”: „UBÓSTWIANA ÓSEMKA”


Cześć wszystkim. Oscary, Oscary i po Oscarach. Choć tym razem obeszło się bez kontrowersji (no, może z wyjątkiem przedoscarowej wypowiedzi Chalameta o balecie i operze, która to wypowiedź przekreśliła jego szanse na pierwszego Oscara), w historii Amerykańskiej Akademii Filmowej zdarzały się KONTROWERSYJNE WERDYKTY (zwłaszcza W KATEGORII NAJLEPSZY FILM). I to na tych kontrowersyjnych werdyktach się skupimy. Zaczynamy.


8, Oscar 1999 [wygrał „Zakochany Szekspir”, powinien wygrać: „Szeregowiec Ryan”]

Gdy myślimy o filmach, które powinny dostać Oscara za Najlepszy Film, a nie dostały, gala z 1999 roku przychodzi jako pierwsza do głowy. Wówczas w głównej kategorii walczyły aż trzy filmy wojenne, każdy pokazujący wojnę w inaczej: słodko-gorzkie „Życie jest piękne”, liryczna „Cienka, czerwona linia” i brutalnie realistyczny „Szeregowiec Ryan”. A Oscara otrzymała… komediowo-romantyczna wariacja na temat Szekspira i genezy „Romea i Julii”. Film Maddena jest świetny, ale w tym zestawieniu byłby ostatnim tytułem wartym Oscara w głównej kategorii.

Skoro mówimy o kontrowersyjnych werdyktach oscarowych, niemało ich pojawiło się ponad dwadzieścia lat temu, gdy na scenę wkroczył Jack Nicholson.

7, Oscar 2006 [wygrał „Miasto gniewu”, powinien wygrać „Tajemnica Brokeback Mountain”]

Czarnym oscarowym koniem w 2006 r wydawała się „Tajemnica Brokeback Mountain”, gejowski western nakręcony w formie wyciskającego łzy melodramatu. Wygrał za to film „Miasto gniewu”, który łzy też wyciskał, choć nie powinien. Nie od dziś wiadomo o konserwatyzmie Oscarów. Ale brak statuetki dla filmu Anga Lee (a zwłaszcza dla Heatha Ledgera) wydaje się o tyle niesprawiedliwy, gdy przypomnimy sobie laureata w kategorii Najlepszy Aktor 2008 i za jaką kreację dostał wyróżnienie: Sean Penn za główną rolę w filmie „Obywatel Milk”. Gdzie tu konsekwencje, szanowne oscarowe grammy?

Jedno z największych zaskoczeń na Oscarach miało miejsce siedem lat temu, gdy statuetka w głównej kategorii prawie trafiła w ręce Alfonso Cuaróna.

6, Oscar 2019 [wygrał „Green Book”, powinna „Roma”]

Green Book” Petera Farrelly`ego jest świetnym (i dość zaskakującym jak na obleśną filmografię braci Farrellych) filmem. Jednak jego zwycięstwo nie bolałoby tak bardzo, gdyby w oscarowe szranki nie szedł z nim netflixowy film Alfonso Cauróna, który brylował już na Oscarach widowiskową „Grawitacją”. W tej sytuacji oscarowe grammy postawiło na kameralną, opartą na faktach, tragikomiczną historię relacji między białym, a Afroamerykaninem. Sam Cuarón mógł zadowolić się Oscarem w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny. I to na naszą niekorzyść…

Rok 1999 zapisze się w pamięci Spielberga jako niejedyny, w którym mógł dostać Oscara za najlepszy film, choć nie dane mu było to zrobić. Jeden z wcześniejszych przypadków miał miejsce na początku lat 80.

5, Oscar 1983 [wygrał „Gandhi”, powinien wygrać: „E.T.”]

Jeden (skądinąd zasłużony) Oscar za muzykę wydaje się jawną niesprawiedliwością, tym bardziej że dla wielu historia przyjaźni chłopca i sieroty, których łączy rozdzielenie z rodziną, to opus magnum Stevena Spielberga. Gdy jednak na gali oscarowej 1983 kolejne wyróżnienia zdobywała biografia hinduskiego przywódcy politycznego z wybitną kreacją Bena Kingsleya, werdykt mógł być tylko jeden. Spielberg musiał chyba szybko obejść się smakiem, skoro zaledwie dziesięć lat później zaproponował reżyserowi „Gandhiego” rolę dr Hammonda w „Parku jurajskim”.

Jednym z najgłośniejszych oscarowych werdyktów był ten z 2018 roku, gdy statuetkę mógł wygrać film o kobiecie walczącej o pamięć córki, a tymczasem wygrał film o kobiecie kochającej… rybę.

4, Oscar 2018 [wygrał „Kształt wody”, powinien wygrać: „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”]

Jak Oscara mógł dostać film, w którym kobieta uprawia seks z rybą?”, tak grzmiały głosy po finałowym werdykcie w 2018 r. (zaledwie rok po feralnej kopertowej aferze, gdy Oscara omal nie dostał „La La Land”, choć wyróżnienie należało do „Moonlight”). Wszyscy obstawiali „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”, który nagrodzono za główną rolę kobiecą. Tym bardziej że była to era „#Metoo” i film, w którym kobieta bierze sprawy w swoje ręce by dopiec wrednemu facetowi mógł wydawać się manifestem. Tym razem ponad miłość do dziecka wygrała równie wielka miłość do kina.

Na podium uplasowały się trzy najbardziej niesprawiedliwe, najbardziej kontrowersyjne i najbardziej skandaliczne oscarowe wyróżnienia. Najpierw przeniesiemy się do 2011 roku.

3, Oscar 2011 [wygrał „Jak zostać królem?”, powinien wygrać „The Social Network”]

W 2011 r. bój o Oscara w głównej kategorii toczyły dwa filmy opowiadające o władzy: tej monarchicznej i tej internetowej. Choć niżej podpisany nie należał do jego entuzjastów, film Finchera powszechnie był chwalony przez krytyków uważających go za najlepszy film 2010 r. (gdybym robiłbym już wtedy ranking najlepszych filmów – gdybym założył wtedy bloga – postawiłbym na „Incepcję”). Byli tacy, dla których „The Social Network” był filmem wyprzedzającym swoją epokę i pod historią o narodzinach social mediów pokazywał jak się od nich uzależniamy. Oscarowe grammy jednak tego nie kupiło.

Przyszła teraz pora na jedno z najbardziej zastanawiających oscarowych wyróżnień w kategorii Najlepszy Film Roku.

2, Oscar 1942 [wygrał „Zielona dolina”, powinien wygrać „Obywatel Kane”]

Werdykt oscarowego grammy, które do dziś wzbudza falę dyskusji na temat tego, co się wtedy w ogóle odoscarowiło. Arcydzieło Wellesa zapisało się szczerozłotymi zgłoskami w historii kina i na dobre zrewolucjonizowało kino. Liczba pastiszy i parodii jest tak samo długa jak w przypadku chociażby „Pancernika Potiomkina” Siergieja Eisensteina. A czy ktoś w ogóle kojarzy „Zieloną dolinę” z tego samego roku? Choć nazwisko reżysera, Johna Forda, jest powszechnie znane (chociażby z klasycznych westernów z Johnem Waynem), sam film popadł niedługo potem w filmowe odmęty zapomnienia.

A skoro już jesteśmy przy filmach, które za swoją filmową rewolucję powinny otrzymać Oscara, czas na wyróżnienie z gali, która odbyła się w 1995 roku.

1, Oscar 1995 [wygrał „Forrest Gump”, powinien wygrać: „Pulp fiction”]

Polscy złośliwcy powiedzieliby, że oscarowy werdykt 95` to kara za odebranie Złotej Palmy w Cannes Krzysztofowi Kieślowskiemu. Arcydzieło postmordernizmu filmowego dostało w Cannes wyróżnienie za nowatorską realizację i scenariusz (z wymieszanym ciągiem fabularnym). Oscarowa kapituła musiała się, co prawda, poznać na nowatorskim skrypcie (słusznie nagrodzonym statuetką), ale za Film Roku uznano produkcję urzekającą przede wszystkim warstwą technologiczną pozwalającą wepchnąć fikcyjną postać w autentyczne realia. Co, jak na tamte czasy, też było kinową rewolucją.


To była moja lista kontrowersyjnych oscarowych wyróżnień w głównej kategorii. Jakie przykłady wam przychodzą do głowy? I czy zgadzacie się z tegorocznym werdyktem? Piszcie swoje typy w komentarzach, a my widzimy się za tydzień z nowym rankingiem. Cześć.

środa, 18 marca 2026

Cykl na blogu „CultureZone”: „KSIĄŻKOSPEKTYWA”


Cześć wszystkim. Po dwóch tygodniach pełnych akcji, zapraszam was tym razem na odcinek wypełniony absurdalnym, brytyjskim humorem. Na tapet biorę bowiem kultowy cykl nieodżałowanego sir Terry’ego Pratchetta pt. „ŚWIAT DYSKU”. Zaczynamy.


HISTORIA SERII

Koncepcja Świata Dysku rozwijała się w głowie Pratchetta stopniowo. Mało kto z fanów zwraca na to uwagę, ale pierwszy tom tego wieloksięgu, „Kolor Magii”, jest najmniej reprezentatywny względem dalszych książek. O ile każde późniejsze tomy naśmiewały się z pewnych elementów popkultury, „Kolor Magii” stanowi parodię fantasy wyśmiewającą jego klasyczne motywy i tropy. Poza tym „Kolor Magii”, w przeciwieństwie do późniejszych książek, nie stanowi oddzielnej całości, a fabuła jest kontynuowana w drugim tomie wieloksięgu pt. „Blask fantastyczny”.

Wszystko to jednak zaczęło się zmieniać mniej więcej od tomu „Mort” inaugurującego podcykl o Śmierci. Z czasem seria ewoluowała z czystej parodii w bogate, satyryczne uniwersum, które komentuje współczesny świat, politykę, naukę i kulturę, zachowując przy tym dużą dozę humoru. I choć cały wieloksiąg jest podzielony na kilka podcykli – które w dalszej części tego artykułu będę analizował – Pratchett w wielu wywiadach podkreślał, że można zacząć czytać „Świat Dysku” od dowolnego tomu nie zrażając się tym, że się czegoś nie zrozumie.

Pomimo zdiagnozowania u Terry`ego Pratchetta choroby Alzheimera w grudniu 2007 r., pisarz nie przerwał pracy nad swoim opus magnum. Pisał kolejne tomy przy pomocy specjalnego programu, który przypominał mu o elementach (np. imiona postaci), które pojawiły się w jego wcześniejszych tomach, a do których chciał wrócić. Pisarz przez wiele lat angażował się w walkę na rzecz legalizacji eutanazji, która jest zabroniona w Wielkiej Brytanii. W grudniu 2010 wraz z ekipą BBC nakręcił kontrowersyjny film „Decydując się na śmierć”, o ostatnich chwilach życia nieuleczalnie chorego brytyjskiego milionera Petera Smedleya, który w szwajcarskiej klinice przed kamerami wypił truciznę. Film 13 czerwca 2011 został na Wyspach wyemitowany przez BBC.

Ostatnim dniem, w którym autor cokolwiek napisał, był 5 grudnia 2014 roku, a ostatnim ukończonym tomem „Świata Dysku” była książka „Pasterska korona” z podcyklu o Tiffany Obolałej. Po jego śmierci 12 marca 2015 roku wszystkie nieukończone tomy „Świata Dysku” (m.in. powieść wyśmiewającą skauting) zostały zniszczone.


OMÓWIENIE PODCYKLI

W wieloksięgu „Świat Dysku” możemy wyróżnić kilka podcykli, które teraz pokrótce i po kolei omówię.

Bohaterem pierwszego podcyklu jest czarodziej Rincewind. Jest skrajnie tchórzliwy, a mimo to nieustannie wciągany w niebezpieczne przygody. Kilkakrotnie ratuje Świat Dysku i odgrywa kluczową rolę w powstaniu życia na Ziemi (Nauka Świata Dysku). Poza Rincewindem w podcyklu pojawiają się też inne postaci: Cohen Barbarzyńca, starzejący się bohater starej tradycji fantasy, oderwany od współczesnego świata i wciąż walczący pomimo podeszłego wieku; Dwukwiat, naiwny turysta z Imperium Agatejskiego (inspirowany kulturami Azji Wschodniej, zwłaszcza Japonią i Chinami); oraz Bagaż, magiczny, półświadomy i agresywny, wielonożny gadżet podróżny.

Drugi podcykl opowiada o Czarownicach z Lancre, jednej z krain w Świecie Dysku. Na ich czele stoi Babcia Weatherwax, małomówna, zgorzkniała staruszka gardząca ludźmi, ale pełniąca jednocześnie funkcję uzdrowicielki i obrończyni, ponieważ nikt nie potrafi tego robić lepiej niż ona sama. Jej najbliższą przyjaciółką jest Niania Ogg, wesoła, sympatyczna czarownica o „zwykłym dotyku”, która lubi zapalić papierosa i wypić kufel piwa, a często śpiewa sprośne pieśni ludowe, jak osławiona „Pieśń Jeża”. Obie czarownice przyjmują na uczennice czarownice: najpierw Magrat Garlick, potem (konkretnie od tomu „Maskarada”) Agnes Nitt, a na końcu Tiffany Obolałą, które stają się wprawnymi czarownicami.

Trzeci, najpopularniejszy podcykl, opowiada o Śmierci, postaci będącej w ramach Świata Dysku personą płci męskiej. Śmierć to siedmiostopowy szkielet w czarnej szacie (będący parodią średniowiecznego wyobrażenia śmierci), jadący na bladym koniu o imieniu Piimpuś, pojawia się w każdej powieści z wyjątkiem „Wolnych Ciut Ludzii „Niucha”. Jego dialogi są zawsze pisane kapitalnikami bez cudzysłowu. Kilka postaci twierdzi, że jego głos zdawał się docierać do ich umysłów, nie wydając dźwięku. Śmierć prowadzi dusze z tego świata do następnego. Przez tysiąclecia rozwinęła się w nim fascynacja ludzkością, która zaczęła go chronić. W powieści „Mort adoptował ludzką córkę i przyjął na ucznia. Ostatecznie córka i uczeń mieli córkę, Susan Sto Helit, która odgrywa pierwszoplanowe role w „Muzyce duszy”, „Wiedźmikołaju” i „Złodzieju czasu”.

Czwarty podcykl „Świata Dysku”, i drugi najpopularniejszy, opowiada o Straży Miejskiej Ankh-Morpork. U podstawy stanowi on parodię urban fantasy ukazujący zderzenia świata fantastycznego ze światem nowoczesnym. Koncentrują się na rozwoju Straży Miejskiej Ankh-Morpork, na czele której stoi cyniczny kapitan Vimes, z beznadziejnej, trzyosobowej bandy do w pełni wyposażonej i skutecznej policji. Opowieści te to w dużej mierze policyjne procedury, przedstawiające przestępstwa o silnym wydźwięku politycznym lub społecznym.

W „Świecie Dysku” można również wyróżnić trzy mniejsze podcykle. Pierwszy z nich opowiada o czarodziejach z Niewidzialnego Uniwersytetu i jest poniekąd powiązany z podcyklem o Rincwindzie. Podobnie ma się sprawa z podcyklem o Tiffany Obolałej, który jest powiązany z podcyklem o czarownicach z Lancre. Najmniej powiązany z którymkolwiek innym podcyklem jest trylogia o Moiście von Lipwigu, drobnym oszuście podszywającym się kolejno za: listonosza, bankiera oraz kolejarza.


PODSUMOWANIE

Świat Dysku” nieodżałowanego sir Terry`ego Pratchetta jest sztandarowym przykładem tzw. fantasy comedy, podgatunku fantasy nakierowanego na parodiowanie wybranych schematów w popkulturze. Pisany przez blisko 40 lat, dostarczył zagorzałym wielbicielom (w tym niżej podpisanemu), wiele okazji do śmiechu i dobrej zabawy. Choć wydaje się, że żarty w tego typu podgatunku mogą okazać się nietrafione, Pratchett celnie i z klasą wytykał utarte i nadużywane schematy w książkach, sztukach teatralnych, operach czy nawet w filmach i serialach. Nic zatem dziwnego, że zyskał tylu oddanych fanów, których niewątpliwie dotknęła informacja o jego śmierci w 2015 roku.


link: https://lubimyczytac.pl/cykl/114/swiat-dysku