środa, 27 maja 2026

Cykl na blogu „CultureZone”: „KSIĄŻKOSPEKTYWA”


Cześć wszystkim. W ostatnią sobotę minęła czwarta rocznica śmierci Mai Lidii Kossakowskiej.  Z tej okazji, dla upamiętnienia autorki nazywanej „pierwszą damą polskiego fantasy”, w dzisiejszym odcinku „Książkospektywy” przybliżę jej najbardziej znaną serię, czyli „ZASTĘPY ANIELSKIE”. Zaczynamy.


KILKA SŁÓW O SERII

Jeszcze przed tym jak Maja Lidia Kossakowska (co istotne, z wykształcenia archeolożka) zaistniała w polskiej fantastyce dzięki serii „Zastępy anielskie”, do 2000 roku wysyłała do czasopisma „Fantastyka” pierwsze opowiadania i mikropowieści, które dopiero w 2007 r. zostały wydane w tomie opowiadań „WIĘZY KRWI”. W redakcji „Fantastyki” poznała też swego przyszłego męża, Jarosława Grzędowicza, który był redaktorem naczelnym czasopisma. W tym czasie pisarka miała na koncie inny zbiór opowiadań opublikowany w 2003 r., który dał początek serii o aniołach. Nosił on tytuł „Obrońcy Królestwa”, a jego bohaterami autorka uczyniła anioły, jednak mocno różniące się od religijnych wyobrażeń. 

Zaledwie rok później, w 2004 roku, Maja Lidia Kossakowska otrzymała propozycję wydania w Fabryce Słów powieści „Siewca wiatru” i przeredagowania wcześniej wydanego zbioru. Już wcześniej pisarka wydawała opowiadania, jednak współpraca z Fabryką Słów miała się okazać najbardziej przełomowa. Tym bardziej, że rok wcześniej z tym samym wydawnictwem rozpoczął współpracę także Jarosław Grzędowicz. W ten sposób światło dzienne ujrzały: inspirowana kulturą Jakutów powieść „Ruda Sfora” i zbiór „Żarna niebios” (2008; przeredagowana wersja zbioru opowiadań „Obrońcy Królestwa”).

Okres od 2010 do 2018 roku  był wyjątkowo pracowity dla Mai Lidii Kossakowskiej. Pisarka zainaugurowała bowiem nowy cykl powieściowy, tym razem inspirowany kulturą japońską, pt. „Takeshi” (2014-2015). Trzeci tom tego cyklu został wydany już po jej tragicznej śmierci (w 2023 roku). W tym czasie kontynuowała również „Zastępy anielskie”, wydając w latach 2010-2018 dwa kolejne tomy: dwutomowego „Zbieracza burz” i trzytomowe „Bramy Światłości”. 


OMÓWIENIE TOMÓW

Na zbiór opowiadań „Żarna niebios” (wczesniej wydanego jako „Obrońcy Królestwa”) składają się historie, w których pojawiają się postaci z późniejszych powieści: Archaniołowie, Asmodeusz, Lucyfer, Lilith, a także sam Daimon Frey, odgrywający później rolę głównego bohatera. Tu nadprzyrodzone istoty spotykają się ze zwykłymi ludźmi, pokazują im świat po "tamtej stronie", a także wyjaśniają te rzeczy, których śmiertelnicy nie są w stanie samodzielnie zrozumieć. Nie brakuje też opowieści z Głębi, gdzie królują Upadli, wciąż knując i wciągając w swoje spiski coraz to nowe osoby.
Siewca wiatru” rozpoczyna historię niezwyciężonego Daimona Freya, znanego także jako Anioła Zagłady. To skrzydlaty wybrany przez Pana, który został wskrzeszony i wybrany specjalnie po to, by mógł niszczyć koślawe światy, tworzone przez Antykreatora. Pojawia się jednak poważny problem: Pan odszedł i nic nie wskazuje na to, by miał wrócić. Trudno zresztą przewidzieć wyroki Światłości. Jego Archaniołowie, pozostawieni sami sobie, są bezradni jak dzieci i zupełnie nie wiedzą, jak poradzić sobie z nową sytuacją. Na wszelki wypadek postanawiają jednak nie mówić nic o nagłym odejściu Pana, by nie wzbudzać kontrowersji wśród innych skrzydlatych. Pozostaje jeszcze on: Antykreator, z którym musi się zmierzyć ktoś o odpowiedniej mocy. Ktoś taki, jak Abbadon.
Zbieracz burz” opowiada dalsze losy Daimona Freya, którego postawiono przed kolejną misją. W najmniej oczekiwanym momencie otrzymuje polecenie zniszczenia Ziemi, ulubionego świata Pana, a wraz z nią ludzi, czyli istoty, które Jasność umiłowała. Nikt nie chce poprzeć tak niedorzecznego rozkazu. Bo czy Światłość rzeczywiście mogłaby chcieć czegoś takiego? Czy przypadkiem umysłem wielkiego Abbadona nie zawładnął Cień? Archaniołowie nie mają pewności, a szalony Anioł Zagłady może być równie skuteczny, co niebezpieczny. Rozpoczyna się więc wyścig z czasem, a siatka intryg stale się rozwija, wciągając coraz więcej nowych skrzydlatych.
W "Bramach Światłości" Anioł Zagłady nie potrafi na nowo zaufać dawnym przyjaciołom i wciąż zachowuje dystans, bo może i stare rany przestały krwawić, ale wciąż pozostają w jego pamięci. Trzeba jednak zacisnąć zęby, by działać, gdy do Świetlistych docierają wieści o odnalezieniu Pana. Widziała go podobno Sereda, anielica z bardzo dobrego rodu, podczas jednej z archeologicznych wypraw. Aniołom nie pozostaje więc nic innego, jak tylko sprawdzić ten trop.


PODSUMOWANIE

Cykl „Zastępy anielskie” pozostaje jedną z najpopularniejszych serii w dorobku Mai Lidii Kossakowskiej. Wszystko za sprawą innowacyjnego, jakże odmiennego od dotychczasowych, przedstawienia aniołów. Anioły u Mai Lidii Kossakowskiej nie przypominają bowiem swoich wyobrażeń znanych z Biblii i wierzeń chrześcijańskich. Pisarka oderwała ich z doskonałości, sprawiając że są bardziej ludzkie, trochę na podobnej zasadzie jak bogowie przedstawiani w greckich mitach, dramatach i poematach. Sam cykl, choć zaliczany do dark fantasy, nie jest wolny od humoru, czasem dość czarnego i sarkastycznego. 


link: https://lubimyczytac.pl/cykl/223/zastepy-anielskie

wtorek, 26 maja 2026

Cykl na blogu „CultureZone”: „W MUZYCZNĄ PODRÓŻ W CZASIE”


Cześć wszystkim. Pozostając na polskim podwórku, w dzisiejszym odcinku wtorkowego cyklu przeniesiemy się do lat 90. Tym razem zapoznamy się z historią albumu zespołu Dżem o nazwie „DETOX”, uważanego przez wielu – także przez samych członków grupy – za najlepszy w ich karierze. Zaczynamy.


HISTORIA ALBUMU

24 czerwca 1989 w katowickim Spodku zorganizowany został koncert z okazji dziesięciolecia istnienia zespołu Dżem. Oprócz jubilatów na scenie wystąpił m.in. zespół Voo Voo, Ścierański-Surzyn Trio oraz Daab. Na koncercie miało wystąpić także TSA, do czego jednak nie doszło, ponieważ Andrzej Nowak, Stefan Machel i Janusz Niekrasz (członkowie zespołu) postanowili wjechać na scenę swoimi harleyami, na co nie była przystosowana scena, więc muzycy odmówili występu; co ciekawe, po tym wydarzeniu Marek Piekarczyk odszedł z TSA co doprowadziło w ostateczności do rozpadu grupy.

W sierpniu tego roku pojawił się na rynku album „Najemnik”, a pod koniec roku „The Band Plays On…”

Dnia 1 stycznia 1991 roku Ryszard Riedel, Adam i Benedykt Otrębowie, Paweł Berger, Jerzy Styczyński oraz manager zespołu Leszek Martinek założyli spółkę cywilną nazwaną tak jak zespół: „Dżem”. Pierwszym wydawnictwem nowo powstałej spółki jest właśnie album „Detox”. Nagrania zrealizowano w dniach 13-14 oraz 25-26 kwietnia 1991 roku, w Studio „Giełda” Polskiego Radia w Poznaniu. Realizatorami nagrań byli Piotr Madziar i Jacek Frączek, a za projekt okładki odpowiadała Agencja Artystyczna Secesja.

Był to zarazem przedostatni krążek nagrany z Ryszardem Riedlem – po nim zespół nagrał jeszcze „Autsajdera” w 1993 roku. Ryszard Riedel zmarł na niewydolność serca 30 lipca 1994 roku.


UTWORY PROMUJĄCE

Krążek zespołu Dżem doczekał się co najmniej trzech wersji, różniących się tak liczbą piosenek i ich układem. O ile dwa pierwsze wydania mają po tyle samo piosenek, osiem, i są ułożone zgodnie z pierwotnym zamysłem, o tyle trzecie wydanie zawierało już dziewięć piosenek i zawierało już inny układ (i to właśnie na nim się tu skupiłem).

Album nie był tradycyjnie promowany wydawanymi singlami. Za to zaistniał dzięki trzem utworom, które zyskały największą popularność w późniejszym okresie działalności zespołu. Pierwszym z nich, szczególnie istotnym zwłaszcza w dzisiejszym Dniu Matki, jest wydana w czerwcu 1991 roku kompozycja „List do M” [nr 7 na pierwszych wydaniach, nr 8 na trzecim wydaniu] napisana dla matki Ryszarda Riedla. Również w czerwcu 1991 roku ukazał się drugi utwór z płyty - „Sen o Victorii” [nr 6 na pierwszych wydaniach, nr 7 na trzecim wydaniu]. W czerwcu ukazał się także trzeci popularny utwór Dżemu: „Jak malowany ptak” [nr 1 na pierwszych wydaniach, nr 4 na trzecim wydaniu].


PREMIERA I SUKCES

Album został wydany w czerwcu 1991 roku – najpierw przez MC Astra, a potem przez LP Dżem S.C. Płyta uważana jest przez wielu krytyków i samych muzyków za najlepszy album grupy.


link: https://www.youtube.com/playlist?list=PLX0Mb4MrpK23hlbKNxn77Aga2T2qs9rdy

poniedziałek, 25 maja 2026

NIE ŻYJE STANISŁAW JANICKI,

TWÓRCA PROGRAMU „W STARYM KINIE”.


Marcin Klimczuk.


Dziś rano dotarła do nas smutna wiadomość że świata kina i filmoznawstwa. W wieku 92 lat zmarł wybitny znawca starego kina polskiego, Stanisław Janicki. Był twórcą m.in. popularnego programu telewizyjnego pt. „W starym kinie”. W późniejszych latach prowadził też audycję radiową w RMF Classic „Odeon Stanisława Janickiego”.

Niżej zamieszczam link z informacją o śmierci Stanisława Janickiego:

https://www.filmweb.pl/news/Nie+%C5%BCyje+Stanis%C5%82aw+Janicki.+Jego+program+w+TV+to+legenda-166794

Cykl na blogu „CultureZone”: „ALEJA GWIAZD POPKULTURY”


PAWEŁ PAWLIKOWSKI : 

TRANSNARODOWE DOŚWIADCZENIA


Cześć wszystkim. Niedawno zakończył się festiwal w Cannes, na którym nagrodę za najlepszą reżyserię odebrał Paweł Pawlikowski za swój najnowszy film „Ojczyzna”. Z tej okazji przybliżę sylwetkę tego wybitnego i bardzo popularnego w ostatnim czasie reżysera. Zaczynamy.


MŁODOŚĆ

Paweł Pawlikowski urodził się 15 września 1957 roku w Warszawie. Jego matka, pochodząca z tradycyjnej rodziny katolickiej, początkowo była tancerką baletową. Gdy zaczęły się u niej problemy zdrowotne, ukończyła filologię angielską, a następnie wykładała na Uniwersytecie Warszawskim. Jego ojciec był jednak lekarzem pochodzenia żydowskiego. Jego babcia ze strony ojca, również lekarka pochodzenia żydowskiego, została zamordowana w Auschwitz. Sam został ochrzczony i, podobnie jak matka, był katolikiem. Matką chrzestną Pawlikowskiego była aktorka Barbara Kwiatkowska-Lass, przyjaciółka jego matki.

Ojciec Pawlikowskiego, po kampanii antysemickiej po wydarzeniach marcowych, wyjechał do Austrii po rozpadzie małżeństwa w 1969 roku. W 1971 roku, gdy Paweł Pawlikowski miał 14 lat, przeprowadził się z matką do Wielkiej Brytanii.  Rodzice Pawlikowskiego spotkali się ponownie w Niemczech Zachodnich, gdy jego ojciec przeprowadził się z Austrii. Później mieszkali we Włoszech i Francji, zanim na stałe osiedlili się w Anglii. Pierwszy okres w Anglii spędził w katolickiej szkole pod Londynem prowadzonej przez Zgromadzenie Księży Marianów. Nie chcąc się uczyć i podporządkować dyscyplinie, został wydalony i ostatecznie ukończył szkołę protestancką.

Studiował literaturę i filozofię na uniwersytetach w Londynie i Oksfordzie, pisząc doktorat o austriackim poecie Georgu Traklu. W Oksfordzie zapisał się również na warsztaty filmowe, po czym przerwał karierę akademicką. W 1986 r. odbył staż w BBC i tam właśnie zaczął rozwijać swoją twórczość.


KARIERA 

Twórczość Pawła Pawlikowskiego rozpoczęła się od filmów dokumentalnych realizowanych już zza Oceanem. Wszystkie dotyczyły historii i społeczności wschodniej, czym już zwrócił na siebie uwagę. W 1990 r. nakręcił dokument „Z Moskwy do Pietuszek z Wieniediktem Jerofieiewem”, po którym zrealizował „Podróże Dostojewskiego”, „Serbski epos” i „Wycieczkę z Żyrinowskim”. Od 1998 roku realizuje filmy fabularne, kiedy debiutował w pełnym metrażu tytułem „KORESPONDENT”. Po nim nakręcił jeszcze „Ostatnie wyjście”.

Pierwszy przełom w jego karierze nastąpił już w 2004 roku. Wówczas Pawlikowski odniósł sukces dramatem „LATO MIŁOŚCI” na motywach powieści Helen Cross. Film zdobył wiele nagród, w tym na festiwalach w Wielkiej Brytanii (BAFTA), otworzył drzwi do kariery m.in. Emily Blunt, i otrzymał mnóstwo pozytywnych opinii od recenzentów (najwyżej Roger Ebert był powściągliwy w swoich opiniach). Na fali popularności filmu, Pawlikowski zrealizował kolejny film fabularny, tym razem obsadzając w głównych rolach Kristin Scott Thomas i Ethana Hawke’a, którego wystylizował na samego siebie. Jednak zrealizowany tym razem we Francji film „Kobieta z piątej dzielnicy” zebrał w przeważającej liczbie negatywne opinie, głównie za nieudolne naśladowanie filmów Romana Polańskiego.

Dalsze lata to filmy o Polsce i zrealizowane w Polsce. Pierwszym z nich był kolejny sukces w dorobku Pawlikowskiego, czyli „IDA” z 2013 roku. Film spotkał się z kontrowersjami (zarzucano mu oskarżanie Polaków o udział w Holokauście podczas II wojny światowej, a krytycy lewicowi – utrwalanie stereotypu żydowskiego komunizmu, ucieleśnionego przez postać graną przez, skądinąd znakomitą, Kuleszę). Mimo kontrowersji, film odniósł ogromny sukces i zdobył deszcz nagród, w tym ten najważniejszy: Oscara w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny (jako pierwszy w historii polski film z Oscarem). Na fali popularności tego filmu, Pawlikowski zrealizował kolejny wielki film w swoim dorobku: ‚ZIMNĄ WOJNĘ” z pamiętnym duetem Tomasz Kot (porównywany w Cannes do Gregory’ego Pecka) - Joanna Kulig i różne wystylizowaną, zapadającą w pamięć piosenką „Dwa serca”.  


STYL

Dorobek Pawlikowskiego zwykle zalicza się do twórczości transnarodowej, w której skupiają się doświadczenia z przebywania w różnych krajach. W początkowej fazie twórczości reżysera starano się doszukiwać poetyckiego przetworzenia konwencji brytyjskiego realizmu społecznego.  Pawlikowski był ceniony za szczególną empatię i zrozumienie wobec swoich bohaterów, którzy są pozbawieni tożsamościowej stabilności; szczególnie zauważano jego nieszablonowość w portretowaniu postaci kobiecych. Porównywano go do Michaela Hanekego, który podobnie jak Pawlikowski zadaje pytania dotyczące kondycji współczesnej Europy. Oprócz tego Pawlikowskiego porównywano także do Jean-Luca Godarda (i ogólnie Francuskiej Nowej Fali) oraz do Krzysztofa Kieślowskiego.  

Poza tym Pawlikowski opowiada w swoich filmach o wykorzenieniu bohaterów nie tylko pod względem narodowym, ale też religijnym. Zdaniem Kichelewski zarówno „Ida” jak i „Zimna wojna” przedstawiają „bardziej złożoną wizję komunistycznej przeszłości niż potępienie czy błogą nostalgię”. Oba filmy wykraczają poza zbiorowe wyobrażenia o epoce komunistycznej, ponieważ „ukazują katolicyzm jako ważny element życia i tożsamości powojennej Polski, pomimo stosunku komunizmu do zorganizowanej religii”. 


PÓŹNIEJSZE TYTUŁY 

Po sukcesie „Zimnej wojny” Pawlikowski miał zamiar nakręcić film roboczo zatytułowany „The Island”, psychodramę toczącą się między dwiema głównymi postaciami, a ludźmi czyhającymi na upadek ich szczęścia. Główne role mieli zagrać Joaquin Phoenix i Rooney Mara, lecz w 2023 roku wskutek strajku aktów produkcja została zawieszona do odwołania. W 2025 roku Pawlikowski wyreżyserował krótkometrażowy film „Muse” o konflikcie pianisty i jego żony, z udziałem Małgorzaty Beli i Marcina Maseckiego. „Muse” debiutowała na platformie streamingowej Mubi.

W 2025 roku rozpoczął prace nad filmem roboczo zatytułowanym „1949”, który rok później został premierowo zaprezentowany na Festiwalu Filmowym w Cannes pod tytułem „OJCZYZNA” („Fatherland”). Film opowiada o podróży Thomasa Manna i jego córki Eriki przez powojenne Niemcy – od Frankfurtu w RFN po Weimar w radzieckiej strefie okupacyjnej (późniejszym NRD) – w 200. rocznicę urodzin Johanna Wolfganga von Goethego. Reżyser celowo przekształcił biografię pisarza, aby ukazać kontrast pomiędzy publicznym a rodzinnym wizerunkiem literata. „Ojczyzna” została zakwalifikowana do konkursu głównego festiwalu w Cannes, gdzie Pawlikowski wygrał nagrodę za reżyserię. Spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem anglojęzycznych krytyków.



Za co warto docenić Pawła Pawlikowskiego? Reżyser jest jednym z najciekawszych twórców filmowych, od początku pracującym za granicą, chociaż mocno inspirującym się europejskimi dokonaniami kinematograficznymi. W jego twórczości można znaleźć inspiracje zarówno kinem francuskim (cała Francuska Nowa Fala, ze szczególnym uwzględnieniem Jean-Luca Godarda), czy włoskim (zwłaszcza Federico Fellinim). Inspiracji szuka też w kinie brytyjskim (Richard Lester) i amerykańskim (Billy Wilder, David Lynch), dzięki czemu wychodzą mu same arcydzieła, warte obejrzenia.


link: https://www.filmweb.pl/person/Paweł+Pawlikowski-110922/filmography 

sobota, 23 maja 2026

Cykl na blogu „CultureZone”: „NUTKA NOSTALGII”


Cześć wszystkim. W dzisiejszym odcinku mojego sobotniego cyklu przeniesiemy się do lat 2000, by posłuchać historii piosenki dzięki której poznałem zespół The Killers: „HUMAN”. Zaczynamy.


HISTORIA UTWORU.

W wywiadzie dla sekcji „Smoking” magazynu „Rolling Stone”, założyciel i frontman The Killers, Brandon Flowers, opisał „Human” jako „Johnny Cash spotyka Pet Shop Boys”. Flowers stwierdził, że utwór powstał z producentem i multiinstrumentalistą Stuartem Price’em podczas pracy nad albumem „Sawdust” i od tamtej pory niewiele w nim zmienił. Przyznał, że nie umieścił go na „Sawdust”, ponieważ „był zbyt dobry”.

W refrenie piosenki pojawiło się zamieszanie i debata na temat wersu „Czy jesteśmy ludźmi, czy tancerzami?”, który wynikał z jego gramatyki. W internecie rozgorzała dyskusja na temat tego, czy tekst piosenki brzmi „tancerz”, „tancerze” czy „gęstszy”, co wywołało sprzeczne interpretacje znaczenia utworu. Na oficjalnej stronie zespołu, w sekcji biograficznej, czytamy, że Flowers śpiewa „Czy jesteśmy ludźmi, czy tancerzami?”, a także, że tekst został zainspirowany pogardliwym komentarzem kontrowersyjnego dziennikarza Huntera S. Thompsona, który stwierdził, że Ameryka „wychowuje pokolenie tancerzy, bojących się zrobić choćby jeden krok poza schemat”. Z wywiadu przeprowadzonego na łamach „Rolling Stone”:


Flowers jest zirytowany, że ludzie nie do końca rozumieją tekst i że fani są niezadowoleni z tanecznego rytmu piosenki. „To ma być piosenka taneczna, pasuje do refrenu” – mówi.  „Jeśli nie potrafisz tego poskładać w całość, jesteś idiotą. Po prostu nie rozumiem, dlaczego jest wokół tego tyle zamieszania”.


W 2014 roku tekst piosenki został uznany za „najdziwniejszy tekst wszech czasów” w ankiecie Blinkbox.


ANALIZA

Czy słusznie tekst piosenki został uznany za najdziwniejszy wszech czasów? Zainspirowane słowami Huntera S. Thompsona słowa opowiadają o kondycji współczesnego człowieka, kwestionując naszą autentyczność i wolną wolę w świecie pełnym narzuconych ról. Podmiot liryczny zwraca uwagę, że całe społeczeństwo, ulega manipulacji. I nie chodzi tylko o zbytnie uleganie, choć podmiot liryczny wspomina tu o przysłowiowym „odcięciu pępowiny”, czyli odcięciu się od innych ludzi. Jest to jednak o tyle trudne, gdyż społeczeństwo jest kształtowane w jeden sposób, wszyscy są tacy sami. To samo myślą, robią, mówią i dzieje się tak w różnych dziedzinach życia i na wielu poziomach. Nie ma odmiennych zdań i nie ma miejsca na indywidualność.


PREMIERA I SUKCES

„Human” spotkał się z generalnie pozytywnym odbiorem krytyków muzycznych, chwalących kompozycję, muzyczne inspiracje i produkcję. Stał się trzecim utworem zespołu, który znalazł się w pierwszej piątce listy przebojów w Wielkiej Brytanii. Był to ich pierwszy hit w pierwszej dziesiątce w Holandii (zajmując 2. miejsce). Utwór został wydany na siedmiocalowym picture discu na całym świecie w różnych terminach w listopadzie 2008 roku, ze stroną B zatytułowaną „A Crippling Blow”.


link: https://youtu.be/RIZdjT1472Y?si=LPNEFjnjwZ5xF6kf 


TŁUMACZENIE


The Killers


„LUDZIE”

tytuł oryg. „Human”


Starałem się zauważyć

Kiedy zadzwonił telefon

Na platformę poddania

Zostałem przyprowadzony, ale byłem miły


I czasami denerwuję się

Kiedy widzę otwarte drzwi.

Zamknij oczy, oczyść serce,

Przetnij pępowinę


Czy jesteśmy ludźmi, czy tancerzami?

Mój znak jest istotny, moje ręce są zimne

A ja na kolanach szukam odpowiedzi:

Czy jesteśmy ludźmi, czy tancerzami?


Oddajcie hołd łasce i cnocie

Prześlijcie moje kondolencje dobru

Przekażcie moje pozdrowienia duszy i romansowi

Zawsze robili, co mogli


I niech żyje oddanie

Nauczyło mnie wszystkiego, co wiem

Pomachajcie na pożegnanie, życzcie mi dobrze

Musisz mnie puścić


Czy jesteśmy ludźmi, czy tancerzami?

Mój znak jest istotny, moje ręce są zimne

A ja na kolanach szukam odpowiedzi:

Czy jesteśmy ludźmi, czy tancerzami?


Czy twój system będzie w porządku

Kiedy będziesz śnił o domu tej nocy?  

Nie otrzymujemy żadnej wiadomości

Daj mi znać, czy twoje serce nadal bije?


Jesteśmy ludźmi, czy tancerzami?

Mój znak jest istotny, moje ręce są zimne

I klęczę, szukając odpowiedzi


Musisz mi dać znać:


Czy jesteśmy ludźmi, czy tancerzami?

Mój znak jest istotny, moje ręce są zimne

A ja na kolanach szukam odpowiedzi

Czy jesteśmy ludźmi, czy tancerzami?

Czy jesteśmy ludźmi, czy tancerzami?

Czy jesteśmy ludźmi, czy tancerzami?

wtorek, 19 maja 2026

Cykl na blogu „CultureZone”: „W MUZYCZNĄ PODRÓŻ W CZASIE”


Cześć wszystkim. Przenieśmy się tym razem do lat 2000, by omówić najbardziej znaną płytę w dorobku zespołu Brathanki - „PATATAJ” z 2001 roku. Zaczynamy.


HISTORIA ALBUMU

W 2001 roku, kiedy trwały prace nad drugim studyjnym albumem zespołu, Brathanki mieli już na koncie krążek „Ano!”, pierwszy nagrany z nową wokalistką, Haliną Młynkową (poprzednia, Hania Chowaniec Rybka, odeszła zaledwie rok po założeniu zespołu, w 1999 roku). Popularność zespołu nasiliła się w okresie dużej popularności muzyki folkowej z powodzeniem łączonej z muzyką pop, którą zapoczątkowali Grzegorz z Ciechowa (czyli Grzegorz Ciechowski), duet Kayah i Bregovič oraz zespół Golec uOrkiestra (a na horyzoncie już majaczyli panowie z kapeli Zakopower).

Płyta „Ano!” była pierwszą z trzech jakie zespół miał wydać pod szyldem wydawnictwa płytowego Sony Music Polska, a promowały ją takie hity jak „Siebie dam poślubię”, „Gdzie ten, który powie mi” czy - chyba najbardziej znany utwór zespołu - „Czerwone korale”. Płyta zdobyła również wiele nagród muzycznych: Superjedynka w kategorii „Debiut 2000” na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu - III Nagroda na Baltik Festival w Karlshamn (Szwecja). Naturalną koleją rzeczy było nagranie następnej płyty.

Sukces debiutanckiego albumu sprawił, że zespół poszedł za ciosem i w 2001 roku wydał kolejny krążek zatytułowany „Patataj”. Był to jednocześnie ostatni album, który zespół Brathanki nagrał z Haliną Młynkową. Piosenkarka odeszła z grupy w 2003 roku, a jej miejsce zajęły Mikoś i Magdalena Rzemek. Z udziałem nowych solistek w listopadzie ukazuje się płyta Galoop, która łączy muzykę rockową z elementami folkloru różnych grup etnicznych. Ale to temat na inny odcinek „Muzycznej podróży w czasie”.


UTWORY PROMUJĄCE

Płyta była promowana na przełomie 2001-2003 roku. W 2001 roku, kiedy jeszcze promowany był debiutancki krążek, w eterze można było posłuchać utworu „W kinie w Lublinie - kochaj mnie!” [nr 2], który stał się kolejnym przebojem w dorobku zespołu.

Rok potem płytę promowały już trzy kolejne utwory. Na pierwszy ogień w tamtym roku poszło „Za wielkim morzem ty” [nr 11], który również cieszył się popularnością, zajmując w polskich listach przebojów piątą pozycję. Dwie kolejne pozycje już jednak nie cieszyły się takim powodzeniem. Trzeci singiel, „W lesie, co jest blisko sadu” [nr 6] zajął dopiero 60 pozycję na polskich listach przebojów, z kolei „Życie to nie mieć, lecz być” [nr 8] uplasował się z kolei najwyżej na 47 miejscu na listach przebojów.

Jeszcze niższe notowania zaliczył ostatni singiel promujący album zatytułowany „Wszak być może znacznie gorzej” [nr 15], który zajął 68 miejsce.


PREMIERA I SUKCES

Mimo nienajlepszych wyników ostatnich singli promujących, także to wydanie (tak jak debiutancki krążek) okazało się sukcesem, które przypieczętowało zdobycie Złotej Płyty, a także kilka innych nagród muzycznych: Nagroda OTV w koncercie Premiery i Superjedynki w kategorii teledysk na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej Opole 2001 - Nagroda polskiego przemysłu fonograficznego „Fryderyk 2001” w kategorii „Album Roku”.


link: https://youtube.com/playlist?list=PLURTvI7DvjuTu5NKi3ZVeDo_2B_e4KbBg&si=QJcE5dlLR6vFCaH0

poniedziałek, 18 maja 2026


Cykl na blogu „CultureZone”: „ALEJA GWIAZD POPKULTURY”


LUPITA NYONG’O: CZARNOSKÓRA HELENA TROJAŃSKA (?!)


Cześć wszystkim. Po bardzo długiej przerwie zapraszam na kolejną odsłonę poniedziałkowego cyklu. Internet od paru dni żyje elektryzującą informacją potwierdzoną przez samego Christophera Nolana: w szykowanej przez niego adaptacji „Odysei” obsadzona w jednej z ról Lupita Nyong’o zagra Helenę Trojańską. Kim jest jednak aktorka, która wywołała taką burzę w szklance wody? Zaczynamy.


MŁODOŚĆ

Lupita Amondi Nyong'o urodziła się 1 marca 1983 roku w mieście Meksyk jako córka kenijskich rodziców, Dorothy Ogada Buyu i Anyang' Nyong'o, profesora uniwersyteckiego. Rodzina opuściła Kenię w 1980 roku na pewien czas z powodu represji politycznych i zamieszek; wujek Lupity, Charles Nyong'o, zaginął po tym, jak został wyrzucony z promu w 1980 roku.

Nyong'o posiada obywatelstwo kenijskie, meksykańskie i amerykańskie i identyfikuje się jako „Kenijka-Meksykanka”. Jest potomkinią plemienia Luo z obu stron rodziny i jest drugim z sześciorga dzieci. Wśród ludu Luo panuje tradycja nadawania dziecku imienia nawiązującego do wydarzeń z tamtego dnia, dlatego rodzice nadali jej hiszpańskie imię Lupita (zdrobnienie od imienia Guadalupe). Jej ojciec, były poseł do parlamentu Kenii i były minister ds. usług medycznych, od listopada 2025 roku pełni funkcję gubernatora hrabstwa Kisumu w Kenii. W chwili narodzin Nyong'o był wykładowcą wizytującym z nauk politycznych w El Colegio de México w Meksyku.

Rodzina wróciła do Kenii, gdy Nyong'o miała mniej niż rok, po tym jak jej ojciec został mianowany profesorem Uniwersytetu w Nairobi. Dorastała głównie w Nairobi, w rodzinie artystycznej, i opisuje swoje wychowanie jako „klasę średnią, podmiejskie”. Spotkania rodzinne często obejmowały występy dzieci i wyjścia na sztuki teatralne. Uczęszczała do Rusinga International School w Kenii i grała w szkolnych przedstawieniach.

Kiedy Nyong'o miała 16 lat, rodzice wysłali ją na siedem miesięcy do Meksyku, aby uczyła się hiszpańskiego. W tym czasie mieszkała w Taxco w stanie Guerrero i uczęszczała na zajęcia w Centrum Kształcenia dla Obcokrajowców Uniwersytetu Narodowego Autonomicznego Meksyku.  Nyong'o uczęszczała później do szkoły St. Mary's w Nairobi, gdzie w 2001 roku uzyskała dyplom IB i średnią ocen 6 na 7, zajmując drugie miejsce w swojej klasie. Wyjechała na studia do Stanów Zjednoczonych, gdzie ukończyła Hampshire College ze stopniem z filmoznawstwa i teatrologii.

W 2013 roku jej ojciec został wybrany na przedstawiciela hrabstwa Kisumu w Senacie Kenii, a w 2017 roku został gubernatorem. Matka Nyong'o jest dyrektorem zarządzającym Africa Cancer Foundation i prowadzi własną firmę komunikacyjną. Inni członkowie rodziny to Tavia Nyong'o, stypendystka i profesor Uniwersytetu Yale; Omondi Nyong'o, okulista dziecięcy z Palo Alto w Kalifornii w USA; Kwame Nyong'o, jeden z czołowych kenijskich animatorów i wiodący ekspert technologiczny;  i Isis Nyong'o, liderka mediów i technologii, którą magazyn Forbes uznał za jedną z najpotężniejszych młodych kobiet w Afryce.


KARIERA 

W wieku 14 lat Nyong'o zadebiutowała jako aktorka w roli Julii w „Romeo i Julii” Szekspira w spektaklu nairobijskiej grupy Phoenix Players. Będąc członkinią Phoenix Players, wystąpiła również w sztukach „On The Razzle” i „There Goes The Bride”. Uważa, że ​​role Whoopi Goldberg i Oprah Winfrey w „Kolorze purpury” zainspirowały ją do podjęcia kariery aktorskiej.

Jej debiut nastąpił w 2008 roku w krótkometrażówce „East River”, jednak największą popularność przyniosła jej rola w dramacie „ZNIEWOLONY. 12 YEARS OF SLAVE” [2013] w reżyserii Steve’a McQueena. Rola ta przyniosła jej m.in. Oscara dla najlepszej aktorki drugoplanowej. Przez kolejne lata udzielała się bardziej głosowo: podkładała głosy postaci z „KSIĘGI DŻUNGLI’ w reż. Jona Favreau (jako Raksha) czy w dwóch pierwszych częściach trylogii sequeli „GWIEZDNYCH WOJEN”: „Przebudzeniu Mocy” [2015] w reż. J. J. Abramsa i „Ostatnim Jedi” [2017] w reż. Riana Johnsona (jako Maz Kanata). 

Przełomowe były kolejne lata, w których wróciła do aktorstwa przed kamerą. W 2018 roku zagrała u boku Chadwicka Bosemana i Letitii Wright w widowisku „CZARNA PANTERA” w reżyserii Ryana Cooglera. Drugim przełomowym filmem w karierze aktorki był bardzo dobry horror Jordana Peele’a „TO MY” [2019]. Oba filmy zyskały popularność z tych samych powodów: pokazywały, że w, wydawać by się mogło, przesiąkniętym rasizmem świecie i kulturze jest miejsce dla twórców pochodzenia afroamerykańskiego. „Czarna Pantera” stała się adaptacją komiksową, gdzie pierwsze skrzypce grał czarnoskóry super bohater. Uzyskała nawet nominację do Oscara za film roku. Z kolei „To my”, idąc tropem blaxploitation,,wpisywał schematy kina realizowanych przez białych filmowców w realia kina Afroamerykanów. W filmie można było znaleźć odwołania do „Inwazji porywaczy ciał” czy „Nocy żywych trupów”.

W ten sposób drzwi do kariery Lupity Nyong’o stanęły otworem.


STYL

Z biegiem lat aktorka znalazła się wśród wielu rozchwytywanych gwiazd współczesnego kina, trafiła też na okładki jednego magazynu mody. W czerwcu 2018 roku Izba Handlowa Hollywood ogłosiła, że ​​Nyong'o znajdzie się wśród osób uhonorowanych gwiazdą na Hollywoodzkiej Alei Gwiazd w kategorii filmowej. Oprócz tego udzieliła się także jako aktywistka: w lutym 2014 r., podczas lunchu Essence Black Women in Hollywood w Beverly Hills, wygłosiła przemówienie na temat piękna czarnoskórych kobiet i opowiedziała publiczności o swoich kompleksach z czasów nastoletnich. Z kolei rok potem, w październiku, National Trust for Historic Preservation zwerbował Nyong'o, aby sprzeciwić się budowie nowego stadionu baseballowego niższej ligi w dzielnicy Shockoe Bottom w Richmond w stanie Wirginia. Ta historyczna dzielnica, jedna z najstarszych w Richmond, była miejscem na dużą skalę handlu niewolnikami przed wojną secesyjną. 19 października 2014 r. Nyong'o wysłała list do burmistrza Richmond Dwighta C. Jonesa, który opublikowała w mediach społecznościowych, prosząc go o wycofanie poparcia dla projektu budowy. Później, jako kwiat, użyczyła swojego głosu w kampanii Conservation International „Nature Is Speaking”.

W czerwcu 2015 roku Nyong'o wróciła do Kenii i ogłosiła, że ​​będzie globalnie działać na rzecz słoni w ramach międzynarodowej organizacji ochrony przyrody WildAid, a także promować sprawy kobiet, aktorstwo i sztukę w Kenii. WildAid ogłosiło Nyong'o swoją Globalną Ambasadorką Słoni. Od 2016 roku Nyong'o była zaangażowana w działalność organizacji Mother Health International, której celem jest pomoc kobietom i dzieciom w Ugandzie poprzez tworzenie lokalnych centrów położniczych. Powiedziała, że ​​nigdy nie myślała wiele o praktykach porodowych, dopóki jej siostra nie przedstawiła jej dyrektor wykonawczej MHI, Rachel Zaslow. Nyong'o czuła, że ​​zwracanie uwagi na takie kwestie jest dla niej jako artystki misją. Magazyn „Variety” uhonorował ją za jej pracę w kwietniu 2016 roku.

Nyong'o wyraziła solidarność z mieszkańcami Strefy Gazy podczas wojny w Strefie Gazy. Jako członkini grupy Artists4Ceasefire, podpisała list wzywający prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena i Kongres do wezwania do natychmiastowego zawieszenia broni w Strefie Gazy. W sierpniu 2024 r. Nyong’o ogłosiła, że niedawno przyjęła obywatelstwo amerykańskie i planuje głosować na Kamalę Harris w swoich pierwszych wyborach prezydenckich w USA.


PÓŹNIEJSZE TYTUŁY 

Po powtórzeniu ról w trzeciej odsłonie sequelowej trylogii „Gwiezdnych Wojen” (w Polsce rozpowszechnianej jaki „GWIEZDNE WOJNY: SKYWALKER. ODRODZENIE”) i w drugiej części „Czarnej Pantery” („CZARNA PANTERA; WAKANDA W MOIM SERCU”), Nyong’o wystąpiła w prequelu popularnego horroru „Ciche miejsce” zatytułowanym „CICHE MIEJSCE. DZIEŃ PIERWSZY”. 

W ostatnim czasie sporo kontrowersji wywołał angaż Lupity Nyong’o do nowego filmu w reżyserii Christophera Nolana - „ODYSEI”. Widzowie, który zdołali obsmarować film po premierze niezbyt fortunnego zwiastuna, obawiali się, że aktorka mogłaby zagrać jakąś postać, która w mitach ma inny kolor skóry. Obawy potwierdził sam reżyser ogłaszając że Nyong’o zagra Helenę Trojańską (którą, dla porównania, w wyreżyserowanej 22 lata temu przez Wolfganga Petersena „Troi” zagrała Diane Kruger). Reżyser dolał oliwy do ognia, ogłaszając że Nyong’o zagra podwójną rolę, bo prócz Heleny Trojańskiej zagra również jej siostrę, Klitajmestrę. Teoretycznie są powody do oburzenia, acz spieszę donieść, że w przeszłości, gdy nikt nie myślał o polityce woke, też pozwalano sobie na kontrowersyjne castingi (piosenkarka Vanessa Williams jako Kalipso w innej adaptacji „Odysei”, nakręconej w latach 90 przez Andreja Konczałowskiego). Poza tym obie postaci, Helena Trojańska i Klitajmestra, na pewną odegrają u Nolana role epizodyczne. Zobaczymy więc, jak wypadnie ten casting. Zawsze możemy się obawiać Eliota Page’a jako Achillesa (zwłaszcza gdy pamięta się Brada Pitta ze wspomnianej już „Troi”…).



Za co warto docenić Lupitę Nyong’o? Nie tylko za role w filmach, które ugruntowały jej pozycję gwiazdy i wpisały się we współczesne kino blaxploitation. Również za działalność pozafilmową i konsekwentną pracę aktywistyczną. 


link: https://www.filmweb.pl/person/Lupita+Nyong%27o-1148661