wtorek, 31 marca 2026

Cykl na blogu „CultureZone”: „W MUZYCZNĄ PODRÓŻ W CZASIE”


Cześć wszystkim. Dziś gruchnęła niespodziewana informacja dla fanów muzyki pop, a zwłaszcza wielbicieli Celine Dion. Kochana przez wielbicieli kanadyjska piosenkarka, która z uwagi na swoje zdrowie przerwała twórczość muzyczną, powraca wraz z nową trasą koncertową, która odbędzie się w tym roku. Z tej okazji przybliżymy się początków jej kariery i przeanalizujemy jej francuskojęzyczny albumTELLEMENT JAI DAMOUR...”. Zaczynamy.


HISTORIA ALBUMU

Za produkcję albumu odpowiadali Rene Angelil, Francois Cousineau, Rudi Pascal i Eddy Marnay. Dion w czasie nagrywania podkreślała, że nagrywaną płytę poświęciła swojej mamie:

Dedykuję ten album mojej mamie, która opiekuje się mną z wielką miłością”.

Na album „Tellement j'ai d'amour...” złożyło się w sumie dziewięć utworów, dzięki czemu krążek trwa tylko nieco ponad pół godziny. Trzy piosenki - „D'amour ou d'amitié”, „Tellement j'ai d'amour pour toi” i „Visa pour les beaux jours” - zostały nagrane w Paryżu we Francji, a pozostałe utwory w Longueuil w Kanadzie. Album zawiera także nową wersję utworu „La voix du bon Dieu”, nagraną z wokalem w tle przez rodzinę Dion.


UTWORY PROMUJĄCE

Płyta była promowana na przełomie 1982-1983 roku przez za ledwie dwie piosenki (co jednak nie przeszkodziło w odniesieniu oszałamiającego sukcesu).

Pierwszy utwór promujący album to tytułowe „Tellement j'ai d'amour pour toi[nr 4], piosenka napisana przez Eddy'ego Marnaya i Huberta Girauda. Singiel zajął trzecie miejsce na liście przebojów Quebec Singles Chart , stając się jej pierwszym utworem, który dotarł do pierwszej dziesiątki.

Drugi utwór promujący, „D'amour ou d'amitié” [nr 1] to piosenka napisana przez autora tekstów Eddy'ego Marnaya oraz francuskich kompozytorów Jean-Pierre'a Langa i Rolanda Vincenta, została wydana jako singel we Francji w grudniu 1982 roku, a w kanadyjskim Quebecu w maju 1983 roku. Utwór odniósł komercyjny sukces, osiągając pierwsze miejsce na listach przebojów w Quebecu i w pierwszej dziesiątce we Francji. Uzyskał status złotej płyty w obu krajach, czyniąc Dion pierwszą kanadyjską artystką, która uzyskała status złotej płyty we Francji. W 2005 roku „D'amour ou d'amitié” znalazła się na jej albumie z największymi hitami „On ne change pas”.


PREMIERA I SUKCES

Album stał się pierwszym komercyjnym sukcesem wokalistki. Pokrył się platyną w Kanadzie i został sprzedany w nakładzie 150.000 kopii. Dzięki albumowi Dion wygrała swoje pierwsze cztery nagrody Félix Award a dzięki singlu „Tellement j’ai d’amour pour toi” wygrała złoty medal za najlepszą piosenkę w konkursie Yamaha Music Festival w Tokio (Japonia). Drugi singiel „D’amour ou d'amitié” został hitem, zajął pierwsze miejsce na liście przebojów w Quebecu oraz otrzymał złoty certyfikat za sprzedanie ponad 50.000 kopii.

Dzięki „D’amour ou d'amitié” wokalistka stała się znana we Francji gdzie tytułowy utwór także otrzymał złoty certyfikat za sprzedanie ponad 700.000 kopii (Dion była pierwszą kanadyjską wokalistką, która to osiągnęła).


link: https://www.youtube.com/playlist?list=PL3atC1V2E7o9ME40vhlUyMu7Qtdg2ueYa

poniedziałek, 30 marca 2026

NIE ŻYJE WYBITNY PISARZ

WIESŁAW MYŚLIWSKI.


Marcin Klimczuk.


Dotarła do nas dziś rano smutna wiadomość. W wieku 94 lat zmarł wybitny polski pisarz Wiesław Myśliwski, dwukrotny laureat Nagrody Literackiej Nike, autor m.in. "Widnokręgu", a zwłaszcza "Traktatu o łuskaniu fasoli" (to właśnie za obie powieści nagrodzono go Nagrodą Nike: w 1996 i w 2007 roku). Książki Myśliwskiego wielokrotnie przenoszono na ekran, m.in.: "Klucznik" (1979) w reżyserii Wojciecha Marczewskiego i "Kamień na kamieniu" (1995) w reżyserii Ryszarda Bera. Myśliwski dwie swoje powieści zaadaptował w postaci scenariusza: "Przez dziewięć mostów" (1971; również w reżyserii Ryszarda Bera) oraz "Kamień na kamieniu".

Niżej zamieszczam link z informacją o śmierci Wiesława Myśliwskiego:

https://www.filmweb.pl/news/Nie+%C5%BCyje+Wies%C5%82aw+My%C5%9Bliwski.+Wybitny+pisarz+mia%C5%82+94+lata-165860

piątek, 27 marca 2026

Cykl na blogu „CultureZone”: „KSIĄŻKA VS FILM”


Guten Tag. W najnowszym odcinku piątkowego cyklu, po zimowej i pirackiej analizie, tym razem zapraszam do Gdańska z lat 20-40 śladami głównego bohatera „BLASZANEGO BĘBENKA” Güntera Grassa i adaptacji Volkera Schlöndorffa. Auf gehts!


OGÓLNY ZARYS FABUŁY

Głównym bohaterem powieści Grassa jest Oskar Matzerath wychowany w trzech kulturach. Kaszubów reprezentuje matka Agnieszka, a czy jego ojcem był faktycznie Niemiec Alfred Matzerath, czy też wielka miłość jego matki Polak Jan Broński tego do końca nie wiadomo. Losy Niemców, Polaków i Kaszubów przeplatają się ze sobą, tworząc historię nierozerwalnie związaną z Wolnym Miastem Gdańskiem i z rodzącym się, dojrzewającym i wybuchającym faszyzmem, aż po jego nieuchronny upadek. Po beztroskim dzieciństwie Oskara przeżywamy więc wraz z nim m.in. Kryształową Noc oraz Obronę Poczty Gdańskiej.


RÓŻNICE MIĘDZY KSIĄŻKĄ, A FILMEM


RODZICE OSKARA

Film, podobnie jak książka, rozpoczyna się od okoliczności poznania się dziadków Oskara, do czego doszło na polu kartoflanym, gdzie dziadek bohatera, Józef, ukrył się przed ścigającymi go Prusakami pod obszernymi spódnicami Anny, swojej przyszłej żony. Gdy oboje zaczynają do siebie pałać uczuciem, Józef zatrudnia się jako flisak, a z ich związku przychodzi na świat matka Oskara, Agnieszka. Również śmierć Józefa poprzez utonięcie jest zgodna z opisem w książce, ale różnica jest taka, że w filmie nie ma wzmianki o opłakiwaniu Józefa przez jego brata, Grzegorza. 

W dalszym toku opowieści Grass więcej miejsca poświęca młodości Jana Brońskiego, Kaszuba i kuzyna Józefa. O ile więc tak w filmie jak i w książce jest wspomniane, że Broński pracował na Poczcie Polskiej w Gdańsku, o tyle nie ma nic o tym, że jego ślub odbył się w tym samym czasie, co ślub Agnieszki. Z kolei okoliczności narodzin Oskara są takie same w książce jak i w filmie, jak również to, że chłopak od najmłodszych lat posiadał niezwykle silne struny głosowe pozwalające mu tłuc szkło i szyby.


AKT BUNTU OSKARA

W książce i w filmie, Oskar w dniu swoich czwartych urodzin ulega celowo spowodowanemu wypadkowi: spada ze schodów do piwnicy. Co prawda wychodzi cało z upadku, ale okazuje się że nie może już rosnąć. W obu przypadkach upadek ten jest rodzajem buntu bohatera przeciwko niesprawiedliwości świata. Oskar nie chce żyć w gwałtownym i brutalnym świecie dorosłych, woli być postrzegany wyłącznie jako dziecko: dosłownie i w przenośni.

Następnie film pomija relację Oskara z ciocią Kauer, ale nie pomija edukacji chłopaka ukazanej w filmie tak jak w książce: z powodu swojego niskiego wzrostu, a także nierozstawania się z bębenkiem, chłopakowi zorganizowane zostaje nauczanie domowe. W jego trakcie bohater wymusza na nauczycielce czytanie mu książek o Rasputinie. Podczas słuchania Oskar wyobraża sobie rosyjskiego męża stanu podrywającego piękne kobiety. Także akcja na Wieży Więziennej w Gdańsku, w trakcie której Oskar gra na bębenku melodię i swoim głosem rozbija pobliskie szyby, jest zgodna w książce i w filmie. Warto dodać, że edukacja Oskara w książce jest bardziej zróżnicowana, choć relacja z matką została oddana bardzo dokładnie. Prócz wiedzy umysłowej, wpajane są mu również zainteresowania kulturowe. Mama Oskara zabiera syna do teatru, a także na wystawę, co w filmie zostało całkowicie pominięte. Nie pominięto za to coczwartkowych wizyt w sklepie Żyda Sigismunda Markusa (granego w filmie przez Charlesa Aznavoura), który obdarowuje Oskara nowymi bębenkami. Oprócz nauki, mama zabiera Oskara również do kościoła i tego w filmie nie pominięto. Tak jak w filmie, w książce gdy Agnieszka spowiada się, Oskar zakłada figurce Dzieciątka na szyję bębenek i wtyka w obie rączki pałeczki. Dopiero po tym incydencie, w okresie wielkanocnym, wychodzi na jaw, że mama Oskara ma romans z Janem Brońskim, natomiast w filmie: romans ten wychodzi na jaw podczas jednej z czwartkowych wizyt u Markusa, który niedługo potem umiera w czasie Nocy Kryształowej. Niedługo potem, zarówno w książce jak i w filmie, Agnieszka stopniowo zaczyna popadać w załamanie nerwowe, które ujawnia się ciągłym spożywaniem ryb. Skutkiem tego kobieta umiera z zatrucia rybami.


PRZYGODY OSKARA

Po śmierci Agnieszki, do prowadzonego przez nią sklepu zostaje zatrudniona Maria Matzerath, z którą Oskar spędza coraz więcej czasu. Film dość wiernie ukazuje ich relacje podszyte erotyzmem. Tymczasem wybucha II wojna światowa, a jednym z istotnych epizodów opisanych przez Grassa w powieści jest autentyczna obrona Poczty Polskiej. Swego czasu Grassowi wytykano przerysowany obraz obrońców gdańskiej Poczty Polskiej, gdyż opisał jak w tym czasie grali w karty. Film, z kolei, wiernie odzwierciedla ten epizod. I podobnie jak w przypadku powieści, filmowa obrona kończy się rozstrzelaniem obrońców Poczty, wśród których znajduje się też Jan Błoński. Tu, zresztą, następuje zamiana wątków: w filmie Maria Matzerath zostaje zatrudniona do sklepu Agnieszki przed obroną Poczty Polskiej, a w książce ma to miejsce po obronie Poczty Polskiej, co ma tym bardziej dramatyczny wydźwięk z powodu śmierci obojga rodziców Oskara. Najważniejszą rzeczą związaną z ich relacją jest spożywanie proszka musującego nawilżanego z pomocą śliny. Tak jak w filmie ma to miejsce w czasie wakacji nad morzem, a potem jest sporadycznie powtarzane już po powrocie znad morza. Ich relacja, inaczej niż w książce, kończy się po ostrej kłótni z Alfredem Matzerathem. Bardzo dokładnie pokazano w filmie uczestnictwo Oskara w teatrze frontowym mistrza Bebry, którego bohater poznał jeszcze przed wojną i romantyczną relację Oskara z karlicą Roswitą zakończoną jej tragiczną śmiercią w czasie bombardowania Hiszpanii.

Wróciwszy do domu z frontu, Oskar uczestniczy w czasie trzecich urodzin Kurta, w trakcie których daje mu w prezencie blaszany bębenek. Film pomija jednak nawrócenie Marii na katolicyzm pod wpływem utraty jednego z braci w czasie wojny. To właśnie w tych okolicznościach książkowy  Oskar decyduje się naśladować Chrystusa, czego w filmie też nie ma. Objawia się to ponownym wręczeniem figurce Jezusa bębenka. Film pomija również uczestnictwo Oskara w ulicznym gangu, który zostaje przechwycony poza bohaterem. Za to film nie pomija wtargnięcia wojsk sowieckich do Gdańska i przechwycenia ojca Oskara ukrywającego się z rodziną w piwnicy sklepu. Gdy cała sytuacja dobiega końca, a II wojna światowa jest na ukończeniu, swoją pomoc - tak w książce, jak i w filmie - oferuje Żyd Fajngold, jako jedyny ocalały z Holocaustu. Tymczasem ma miejsce pogrzeb Matzeratha, w trakcie którego następuje przełom w życiu Oskara. Chłopak zaczyna bowiem rosnąć. Stojąc nad grobem biologicznego ojca, wyraża chęć ponownego rośnięcia. W tym momencie Kurt rzuca weń kamień w głowę, co aktywuje jego rozwój, a chłopak wpada do grobu. Na znak końca pewnego etapu swojego życia, Oskar zostawia bębenek w grobie Matzeratha. Film kończy się wyjazdem Marii i Oskara do Nadrenii w celu szukania pracy. 

W adaptacji całkowicie pominięto trzecią księgę powieści Grassa, która opowiada o powojennych losach Oskara, w tym także jego dorosłe życie (choć nadal wygląda jak trzylatek), i która wyjaśnia okoliczności trafienia bohatera do zakładu psychiatrycznego (podstawowa różnica między książką, a filmem jest taka, że Oskar opowiada swoją historię pielęgniarzowi z psychiatryka, czego w filmie nie ma, choć adaptacja zachowała narrację pierwszoosobową).



To była moja analiza powieści Güntera Grassa „Blaszany bębenek” i filmu Volkera Schlöndorffa. Co o niej sądzicie? Piszcie swoje wrażenia w komentarzach, a my widzimy się za dwa tygodnie z nowym omówieniem. Cześć.

czwartek, 26 marca 2026

Cykl na blogu „CultureZone”: „UBÓSTWIANA ÓSEMKA”


Cześć wszystkim. W tym odcinku odwiedzimy sale przesłuchań wewnątrz których odbędzie się osiem najbardziej pamiętnych w popkulturze SCEN PRZESŁUCHAŃ. Proszę zasiąść, zaczynamy.


8, przesłuchanie babci przez Hiszpańską Inkwizycję [„Latający Cyrk Monty Pythona”, serial]

Członkowie grupy Monty Pythona bezlitośnie obśmiewali wszelkie instytucje, także kościelne (nic dziwnego, że ich skecze nie cieszą się sympatią wśród osób duchownych). Nie inaczej jest w słynnym skeczu „Hiszpańska Inkwizycja”. Tytułowi Inkwizytorzy to, naturalnie, karykatura prawdziwych hiszpańskich duchownych słynących z wyjątkowego okrucieństwa wobec niewiernych. W skeczu ich tortury wobec niewinnej staruszki to jednak kwintesencja absurdalnego, brytyjskiego humoru. Nawet jeśli, tak jak bohaterowie, nie spodziewacie się Hiszpańskiej Inkwizycji, to wiecie na co się piszecie.

omawiana scena: https://youtu.be/FAxkcPoLYcQ?si=mUBv9Rhjkh4VJyvu

Przechodzimy teraz do najgłośniejszej sekwencji przesłuchania w popkulturze. Do sali przesłuchań proszona jest Sharon Stone oskarżona o dźgnięcie kochanka szpikulcem do lodu.

7, przesłuchanie Catherine Tramell [„Nagi instynkt”, reż. Paul Verhoeven]

Na pierwszy rzut oka scena przesłuchania Catherine Tramell granej przez zmysłową Sharon Stone wydaje się skrajnie szowinistyczna. Jedna piękna (choć tajemnicza) kobieta kontra zastęp pięciu samców alfa, z których testosteron wylewa się po brzegi. Ale już na samym początku, nim przesłuchanie na dobre się zaczyna, Tramell gasi męską pewność siebie celną ripostą na szorstką uwagę „Tutaj się nie pali”. Scena przesłuchania bohaterki Stone przeszła do historii dzięki przekładaniu nogi na nogę. Verhoeven zapewniał Stone, że nic nie będzie widać, a gdy prawda wyszła na jaw, aktorka nie kryła oburzenia.

omawiana scena: https://youtu.be/KjhwKECvK78?si=y-Mllyc_xoGp1CLp

Z przesłuchaniami nieraz związane są tortury. A nikt nie oparł się ich bardziej niż agent James Bond działający w służbie Jej Królewskiej Mości. Zwłaszcza w „Casino Royale”.

6, przesłuchanie Jamesa Bonda [„Casino Royale”, reż. Martin Campbell]

Mówimy: przesłuchania, myślimy: tortury. Bond nie raz był przesłuchiwany i brany na tortury (choćby w „Goldfingerze”, gdy pada słynna wymiana zdań: „Oczekuje pan, że będę gadał?”, „Nie, panie Bond, oczekuję, że pan umrze”; to, co prawda nie była scena przesłuchania, ale tortury tu uwzględniono). Najboleśniej agent Jej Królewskiej Mości doświadczył przesłuchania w „Casino Royale”. Wystarczy do tego krzesło z wyciętym dnem, gruby sznur z zawiniętymi pętlami i jeden nagi agent. Bond nie traci przy okazji humoru, dzięki czemu scena stanowi połączenie komizmu i terroru.

omawiana scena: https://youtu.be/0z9zGwuKCxw?si=oyf2OEVMaD34d9yG

Do przesłuchania potrzebny jest podejrzany i policjant. Idealnie taki duet sprawdził się w krótkiej, acz pamiętnej, scenie przesłuchania z szóstej części „Szybkich i wściekłych”.

5, przesłuchanie Oakesa [“Szybcy i wściekli 6”, reż. Justin Lin]

Gdy staje przed tobą mierzący 196 centymetrów wzrostu były westler (którego wkrótce będziemy oglądać w aktorskiej wersji „Vaiany”), a ty opierasz się jego pytaniom, to chyba masz jaja większe od bicepsów samego Dwayne`a Johnsona. Zwłaszcza gdy policjant po krótkiej wymianie zdań traci cierpliwość i z siły argumentu przechodzi do argumentu siły. Przesłuchanie Oakesa, jednego z pomagierów antagonisty szóstej części popularnego cyklu, jest kreskówkowo przerysowana, dzięki czemu dostarcza tym równiejszą frajdę, co przesłuchania przeprowadzane absolutnie na poważnie.

omawiana scena: https://youtu.be/dkOZPoG83vc?si=sa-dBkt8CXxxuUAC

Gdzie Dwayne „The Rock” Johnson nie może, tam Batmana się pośle. Konkretnie na 4. miejsce, w sekwencji przesłuchania Jokera z „Mrocznego Rycerza”.

4, przesłuchanie Jokera [„Mroczny Rycerz”, reż. Christopher Nolan]

Kto jak kto, ale Batman do przesłuchania nadaje się jak mało który. Już na dzień dobry funduje Jokerowi bliskie spotkanie ze stołem w sali przesłuchań. A potem zaczyna się walka nie na gołe pięści (choć te na razie idą w odstawkę), tylko na psychologiczne uwagi. Batman zwykł nosić przydomek Mroczny Rycerz (który, zresztą, posłużył za tytuł filmu), a Nolan podkreślił to, czyniąc z niego zakapturzonego gestapowca w pelerynie i przy okazji pojmując że Joker jest jego alter ego. Podobno przed kręceniem sceny Heath Ledger prosił Christiana Bale`a, by ten lał go jak tylko się da. I aktor dał z siebie wszystko.

omawiana scena: https://youtu.be/jane6C4rIwc?si=bVfMqN0pkFpdabyP

Podium otwiera mocno dwuznaczne przesłuchanie przeprowadzane przez Jodie Foster w „Milczeniu owiec”.

3, przesłuchanie Hannibala Lectera [„Milczenie owiec”, reż. Jonathan Demme]

To jedna z najsłynniejszych w kinie mainstreamowym scen przesłuchań, a być może i w samej popkulturze. Nawiązali do niej m.in. bracia Duffer w 4. sezonie „Stranger Things” zamieniając tylko Hopkinsa na brawurowo ucharakteryzowanego Roberta Englunda. Lecter, jak wiadomo, był nie tylko psychopatą o kanibalistycznym usposobieniu, ale też psychiatrą, nic zatem dziwnego, że po rutynowych pytaniach od Clarice Starling, to sam Hannibal zaczyna przesłuchiwać stażystkę. Dzięki temu sekwencja przesłuchania przybiera niemalże intymny charakter jaki zaogni się między tą dwójką.

omawiana scena: https://youtu.be/SoZ1e5kjjcs?si=pP2vE5YZ8VcHrP1i

Srebro dla jednej z najsłynniejszych i najlepszych scen przesłuchań w amerykańskim kinie sensacyjnym lat 90.

2, przesłuchanie „Verbala” Kinta [„Podejrzani”, reż. Bryan Singer]

Niejedna historia w popkulturze opierała fabułę na przesłuchaniu (w telewizji był to pierwszy sezon „Detektywa”, w literaturze choćby „Dolores Clairborne” Stephena Kinga). Zawsze takie rozwleczone przesłuchania sprowadzają się do równie długich monologów. Z czasem jednak trzeba zacząć wykładać karty na stół. Przesłuchujący niepełnosprawnego intelektualnie i ruchowo „Verbala” Kinta policjanci przez cały film Singera docierają do głównego zagadnienia, kim jest Kayser Souser, a gdy w końcu dochodzi do momentu odkrycia prawdy, widzom opada szczęka, tak jak policjantom kubki z kawą.

omawiana scena: https://youtu.be/tmSazfinf0U?si=FJlAMnOHZ46wjuoL

Skoro miarą przesłuchania są tortury, nikt nie pokazał tego lepiej niż George Orwell w „Roku 1984”. Idealnie to ukazał Michael Radford w adaptacji z Johnem Hurtem.

1, przesłuchanie Winstona Smitha [„Rok 1984”, reż. Michael Radford]

Przyłapany na działaniu wbrew utartym zasadom, Winston Smith zostaje przewieziony do Departamentu Prawdy, gdzie zostaje poddany szeregowi abstrakcyjnych pytań m.in. czy 2 plus 2 równa się 5. Przesłuchanie bohatera ma charakter manipulacji przy użyciu tortur: od psychicznych po fizyczne (przy użyciu szczurów, których Orwell panicznie się bał). Finał przesłuchań, jak i samej książki Orwella, nie napawa optymizmem i należy do najbardziej ponurych w popkulturze: dotąd odczuwający awersję do Wielkiego Brata bohater nagle zaczyna żywić do niego sympatię. Oto, co władza robi ze zwykłych obywateli.

omawiana scena: https://youtu.be/m6Ybkd_beUU?si=o8FwKmOVFQIXhEaD


To była moja lista najbardziej pamiętnych scen przesłuchań w filmach. Jakie przykłady wam przychodzą do głowy? Piszcie swoje typy w komentarzach, a my widzimy się za tydzień z nowym rankingiem. Cześć.

wtorek, 24 marca 2026


Cykl na blogu „CultureZone”: „W MUZYCZNĄ PODRÓŻ W CZASIE”


Cześć wszystkim. W pierwszym tegorocznym odcinku „Muzycznej podróży w czasie” cofniemy się do lat 90, by zapoznać się z historią albumu grupy Culture Beat „INSIDE OUT”. Zaczynamy.


HISTORIA ALBUMU

Album powstawał w cieniu osobistej tragedii. Niedługo po wydaniu drugiego albumu, „Serenity”, 6 listopada 1993 roku zginął w wypadku samochodowym założyciel Culture Beat, Torsten Fenslau w wieku zaledwie 29 lat. Zarówno Jay Supreme jak i Tania Evans zawiesili działalność Culture Beat dla uszanowania pamięci po swoim menedżerze. 

W międzyczasie funkcję producenta przejął jego brat, Frank. Nowy producent skontaktował się z Jayem Supreme i Tanią Evans, których przekonał do pracy nad kolejnym albumem popularnego eurodance’owego zespołu. O pomoc został również poproszony Peter Gräber, Bernhard Bouché i Stephan M. Sprenger.


UTWORY PROMUJĄCE

Płyta była promowana przez trzy utwory. Pierwszym utworem promującym była piosenka „Inside Out” [nr 8] wydany został w listopadzie 1995 roku.

Dwa kolejne utwory promujące album zostały wydane w kolejnym roku. W lutym wydano cover piosenki z repertuaru The Everly Brothers „Crying In The Rain” [nr 9], który w tej samej dekadzie doczekał się bardziej znanego coveru od grupy A-ha. W czerwcu ukazał się trzeci utwór promujący pt. „Take Me Away” [nr 6]. 


PREMIERA I SUKCES

„Inside Out” odniósł ogromny sukces, chociaż nie był on tak duży jak w przypadku poprzedniego „Serenity”. Przyzwoite wyniki ze sprzedaży album osiągnął w Niemczech, Austrii, Finlandii i Szwajcarii. Dotyczy to zwłaszcza trzech pierwszych krajów, w których największą popularnością cieszyły się wszystkie promujące album piosenki.


link: https://youtube.com/playlist?list=PLNPGM2D7aODedcXrEogsv2Ww9uwa_5RgP&si=o8PJvxkfWYGT19gG

poniedziałek, 23 marca 2026

Cykl na blogu „CultureZone”: „ALEJA GWIAZD POPKULTURY”


CHESTER BENNINGTON :

POTĘŻNY GŁOS SCENY MUZYCZNEJ


Cześć wszystkim. Trzy dni temu minęła rocznica urodzin nieodżałowanego Chestera Benningtona. Gdyby wokalista Linkin Park dalej by żył, miałby 50 lat. W związku z tym w tym odcinku „Alei Gwiazd Popkultury” przybliżę sylwetkę piosenkarza.


MŁODOŚĆ

Chester Bennington urodził się w Phoenix w stanie Arizona jako syn Susan Elaine (z domu Johnson), pielęgniarki, i Lee Russella Benningtona, detektywa/policjanta. Jego rodzina była pochodzenia angielskiego. Kiedy miał jedenaście lat, w 1987 jego rodzice się rozwiedli. Odtąd zamieszkał z ojcem. Miał dwie przyrodnie siostry i przyrodniego brata, Briana.

W wieku siedmiu lat padł ofiarą molestowania seksualnego, jednak nigdy jednak nie wyjawił nazwiska sprawcy. Bał się prosić o pomoc z obawy, że ludzie posądzą go, że jest gejem lub kłamie, a nadużycia trwały do 13 roku życia! Łatwo się domyślić, że tego typu przeżycie było jednym z czynników narastającej z czasem depresji.

Uczęszczał do Centennial High School i Greenway High School. Naukę kontynuował w Washington High School, którą ukończył w 1994 roku. Już w wieku młodzieńczym miał pierwsze kontakty z używkami, zaczął zażywać kokainę i metamfetaminę. W wieku 18 lat został aresztowany za posiadanie narkotyków. Zanim profesjonalnie zajął się muzyką, pracował w Burger Kingu.


KARIERA

Bennington zaczął śpiewać w zespole Sean Dowdell and His Friends?, z którym w 1993 roku wydał kasetę z trzema utworami o tym samym tytule. Później Dowdell i Bennington założyli postgrunge`owy zespół Grey Daze. Zespół nagrał demo w 1993 roku oraz dwa albumy: „Wake Me” w 1994 roku i „...No Sun Today” w 1997 roku. Bennington opuścił Grey Daze w 1998 roku.

Przełomem w karierze Benningtona było dołączenie do założonego przez Mike`a Shinody zespołu Linkin Park. 24 października 2000 roku Linkin Park wydali swój debiutancki album „HYBRID THEORYnakładem Warner Records. Bennington i Shinoda napisali teksty do albumu, bazując na wcześniejszych materiałach. Shinoda scharakteryzował teksty jako interpretacje uniwersalnych uczuć, emocji i doświadczeń oraz jako „codzienne emocje, o których się mówi i myśli”. Bennington później opisał doświadczenie pisania piosenek w magazynie „Rolling Stone” na początku 2002 roku:

Łatwo wpaść w tę pułapkę – 'biedny, biedny ja', stąd wzięły się takie piosenki jak 'Crawling’: Nie mogę znieść siebie. Ale ta piosenka opowiada o braniu odpowiedzialności za swoje czyny. W żadnym momencie nie mówię 'ty'. Chodzi o to, że to ja jestem powodem, dla którego tak się czuję. Jest we mnie coś, co mnie w dół ciągnie”.

Sukces debiutanckiego krążka sprawił, że grupa poszła za ciosem. Drugi album zespołu, „METEORA” (2003), osiągnął pierwsze miejsce na liście Billboard 200, podobnie jak trzeci album, „MINUTES TO MIDNIGHTpromowany m.in. przez utwór filmowy „What I`ve Done” ze ścieżki dźwiękowej „Transformers”. W sumie Linkin Park sprzedał ponad 70 milionów albumów i 30 milionów singli na całym świecie. W 2003 roku MTV2 uznało Linkin Park za szósty najlepszy zespół ery teledysków i trzeci najlepszy nowego tysiąclecia. Magazyn „Billboard” umieścił Linkin Park na 19. miejscu na liście najlepszych artystów dekady. W 2012 roku zespół został wybrany największym artystą lat 2000. w ankiecie Bracket Madness na VH1.


STYL

Od wczesnych lat Bennington interesował się muzyką. Był fanem zespołu Depeche Mode, a w wieku 11-14 lat zaczął słuchać hip hopu. Największy wpływ na jego muzykę miał jednak zespół Stone Temple Pilots. Dzięki starszemu bratu zapoznał się również z twórczością Freigner i Rush. Jego największym marzeniem było, by w przyszłości dołączyć do Stone Temple Pilots.

Nie tylko słuchane w młodości zespoły wywarły wpływ na późniejszy styl Benningtona, ogromną inspirację dostarczyło również życie osobiste piosenkarza. Dotyczy to zarówno uzależnienia od używek, jak i depresji, z jaką się zmagał. Najlepiej to słychać w piosence „Numb” (dosłownie: „Zdrętwiały”) będącej utworem o problemach osobistych związanych z depresją i uzależnieniem od używek.

Spory wpływ na muzykę Benningtona miał jego tembr głosu, tak bardzo nietypowy dla nu metalu, gatunku muzycznego, w którym specjalizował się Linkin Park. Dziennikarka muzyczna Althea Legaspi na łamach „Rolling Stone” tak go scharakteryzowała:

Głos Benningtona uosabiał udrękę i szeroki wachlarz emocji zawartych w tekstach, od uchwycenia wrażliwych momentów życia po furię i katharsis, które można było odnaleźć w jego krzykach, między którymi często przechodził w mgnieniu oka”.


OSTATNIE ALBUMY Z LINKIN PARK

Linkin Park nie jest jedynym zespołem, gdzie śpiewał Bennington. Pobocznym projektem muzyka był również zespół Dead by Sunrise, z którym w 2009 roku wydał płytę „Out of Ashes”. W marcu 2015 roku spełnił swoje marzenie i został pełnoprawnym członkiem zespołu Stone Temple Pilots. W listopadzie tego samego roku opuścił grupę. Sporadycznie grał też na gitarze.

Nagrywał też z Linkin Park. W 2010 r. wyszedł album „A Thousand Suns” promowany przez „Burning in the Skies”, a w 2012 – piąty album studyjny pt. „Living Things”. Z kolei w 2014 roku wydano album „THE HUNTING PARTY”, który według słów Shinody miał być najbardziej ponurym krążkiem w całej karierze zespołu. Jak na ironię, był to również ostatni wydany za życia Benningtona album grupy. Był też powrotem do klasycznego nu metalu, od którego Linkin Park odszedł w dwóch poprzednich albumach. Bennington, wówczas grający w zespole Stone Temple Pilots, dołączył do nagrywania „The Hunting Party” w późniejszym procesie i był zaskoczony powrotem grupy do nu metalowego brzmienia.

Ostatnim albumem nagranym z Linkin Park był „ONE MORE LIGHT” z 2017 roku. Członkowie zespołu ponownie odeszli od swojego klasycznego stylu, co spotkało się z negatywnymi reakcjami tak krytyków, jak i oddanych fanów. Jednak pomimo zdobycia ogólnie nieprzychylnych recenzji spowodowanych radykalną zmianą brzmienia nowego materiału, krążek osiągnął top 10 notowań w większości krajów. Bladym cieniem na premierę płyty położyła się informacja o niespodziewanej śmierci Chestera Benningtona, od początku kariery zmagający się z uzależnieniem i depresją. 20 lipca (w rocznicę śmierci przyjaciela Benningtona, Chrisa Cornella) 2017 roku, w wieku 41 lat, Bennington został znaleziony martwy w swoim domu w Palos Verdes Estates w Kalifornii. Władze uznały, że jego śmierć nastąpiła przez powieszenie. Nie pozostawił pożegnalnego listu, a w badaniach toksykologicznych wykryto jedynie śladowe ilości alkoholu w jego organizmie.

Po śmierci Benningtona zespół Linkin Park odwołał resztę trasy koncertowej One More Light World Tour i zwrócił pieniądze za bilety. Pogrzeb Benningtona odbył się 29 lipca w Ogrodzie Botanicznym South Coast w Palos Verdes. Oprócz członków rodziny i bliskich przyjaciół, w ceremonii wzięło udział wielu muzyków, którzy koncertowali lub grali z Linkin Park. Podczas ceremonii odbyła się również pełna scena, na której można było oddać hołd muzykowi.

Linkin Park do 2024 roku zawiesił swoją działalność muzyczną. Dopiero dwa lata temu na nowego lidera wybrano Emily Armstrong.


Chester Bennington był jednym z najbardziej znanych nu metalowych piosenkarzy, choć jak na ironię trzeba zaznaczyć, że artysta… nigdy nie był fanem nu metalu! Ba, nie wszystkie utwory nagrane z Linkin Park przypadały mu do gustu (np. „In the End”, którego nigdy nie wykonywał na scenie). Mimo to nierozerwalnie jest kojarzony właśnie z zespołem Linkin Park i pozostał w sercach wielu oddanych wielbicieli.


link: https://genius.com/artists/Chester-bennington/albums