Cykl na blogu „CultureZone”: „KSIĄŻKOSPEKTYWA”
Cześć wszystkim. W ostatnią sobotę minęła czwarta rocznica śmierci Mai Lidii Kossakowskiej. Z tej okazji, dla upamiętnienia autorki nazywanej „pierwszą damą polskiego fantasy”, w dzisiejszym odcinku „Książkospektywy” przybliżę jej najbardziej znaną serię, czyli „ZASTĘPY ANIELSKIE”. Zaczynamy.
KILKA SŁÓW O SERII
Jeszcze przed tym jak Maja Lidia Kossakowska (co istotne, z wykształcenia archeolożka) zaistniała w polskiej fantastyce dzięki serii „Zastępy anielskie”, do 2000 roku wysyłała do czasopisma „Fantastyka” pierwsze opowiadania i mikropowieści, które dopiero w 2007 r. zostały wydane w tomie opowiadań „WIĘZY KRWI”. W redakcji „Fantastyki” poznała też swego przyszłego męża, Jarosława Grzędowicza, który był redaktorem naczelnym czasopisma. W tym czasie pisarka miała na koncie inny zbiór opowiadań opublikowany w 2003 r., który dał początek serii o aniołach. Nosił on tytuł „Obrońcy Królestwa”, a jego bohaterami autorka uczyniła anioły, jednak mocno różniące się od religijnych wyobrażeń.
Zaledwie rok później, w 2004 roku, Maja Lidia Kossakowska otrzymała propozycję wydania w Fabryce Słów powieści „Siewca wiatru” i przeredagowania wcześniej wydanego zbioru. Już wcześniej pisarka wydawała opowiadania, jednak współpraca z Fabryką Słów miała się okazać najbardziej przełomowa. Tym bardziej, że rok wcześniej z tym samym wydawnictwem rozpoczął współpracę także Jarosław Grzędowicz. W ten sposób światło dzienne ujrzały: inspirowana kulturą Jakutów powieść „Ruda Sfora” i zbiór „Żarna niebios” (2008; przeredagowana wersja zbioru opowiadań „Obrońcy Królestwa”).
Okres od 2010 do 2018 roku był wyjątkowo pracowity dla Mai Lidii Kossakowskiej. Pisarka zainaugurowała bowiem nowy cykl powieściowy, tym razem inspirowany kulturą japońską, pt. „Takeshi” (2014-2015). Trzeci tom tego cyklu został wydany już po jej tragicznej śmierci (w 2023 roku). W tym czasie kontynuowała również „Zastępy anielskie”, wydając w latach 2010-2018 dwa kolejne tomy: dwutomowego „Zbieracza burz” i trzytomowe „Bramy Światłości”.
OMÓWIENIE TOMÓW
Na zbiór opowiadań „Żarna niebios” (wczesniej wydanego jako „Obrońcy Królestwa”) składają się historie, w których pojawiają się postaci z późniejszych powieści: Archaniołowie, Asmodeusz, Lucyfer, Lilith, a także sam Daimon Frey, odgrywający później rolę głównego bohatera. Tu nadprzyrodzone istoty spotykają się ze zwykłymi ludźmi, pokazują im świat po "tamtej stronie", a także wyjaśniają te rzeczy, których śmiertelnicy nie są w stanie samodzielnie zrozumieć. Nie brakuje też opowieści z Głębi, gdzie królują Upadli, wciąż knując i wciągając w swoje spiski coraz to nowe osoby.
„Siewca wiatru” rozpoczyna historię niezwyciężonego Daimona Freya, znanego także jako Anioła Zagłady. To skrzydlaty wybrany przez Pana, który został wskrzeszony i wybrany specjalnie po to, by mógł niszczyć koślawe światy, tworzone przez Antykreatora. Pojawia się jednak poważny problem: Pan odszedł i nic nie wskazuje na to, by miał wrócić. Trudno zresztą przewidzieć wyroki Światłości. Jego Archaniołowie, pozostawieni sami sobie, są bezradni jak dzieci i zupełnie nie wiedzą, jak poradzić sobie z nową sytuacją. Na wszelki wypadek postanawiają jednak nie mówić nic o nagłym odejściu Pana, by nie wzbudzać kontrowersji wśród innych skrzydlatych. Pozostaje jeszcze on: Antykreator, z którym musi się zmierzyć ktoś o odpowiedniej mocy. Ktoś taki, jak Abbadon.
„Zbieracz burz” opowiada dalsze losy Daimona Freya, którego postawiono przed kolejną misją. W najmniej oczekiwanym momencie otrzymuje polecenie zniszczenia Ziemi, ulubionego świata Pana, a wraz z nią ludzi, czyli istoty, które Jasność umiłowała. Nikt nie chce poprzeć tak niedorzecznego rozkazu. Bo czy Światłość rzeczywiście mogłaby chcieć czegoś takiego? Czy przypadkiem umysłem wielkiego Abbadona nie zawładnął Cień? Archaniołowie nie mają pewności, a szalony Anioł Zagłady może być równie skuteczny, co niebezpieczny. Rozpoczyna się więc wyścig z czasem, a siatka intryg stale się rozwija, wciągając coraz więcej nowych skrzydlatych.
W "Bramach Światłości" Anioł Zagłady nie potrafi na nowo zaufać dawnym przyjaciołom i wciąż zachowuje dystans, bo może i stare rany przestały krwawić, ale wciąż pozostają w jego pamięci. Trzeba jednak zacisnąć zęby, by działać, gdy do Świetlistych docierają wieści o odnalezieniu Pana. Widziała go podobno Sereda, anielica z bardzo dobrego rodu, podczas jednej z archeologicznych wypraw. Aniołom nie pozostaje więc nic innego, jak tylko sprawdzić ten trop.
PODSUMOWANIE
Cykl „Zastępy anielskie” pozostaje jedną z najpopularniejszych serii w dorobku Mai Lidii Kossakowskiej. Wszystko za sprawą innowacyjnego, jakże odmiennego od dotychczasowych, przedstawienia aniołów. Anioły u Mai Lidii Kossakowskiej nie przypominają bowiem swoich wyobrażeń znanych z Biblii i wierzeń chrześcijańskich. Pisarka oderwała ich z doskonałości, sprawiając że są bardziej ludzkie, trochę na podobnej zasadzie jak bogowie przedstawiani w greckich mitach, dramatach i poematach. Sam cykl, choć zaliczany do dark fantasy, nie jest wolny od humoru, czasem dość czarnego i sarkastycznego.






