Cykl na blogu „CultureZone”: „ALEJA GWIAZD POPKULTURY”
DAN SIMMONS : GATUNKOWY EKLEKTYZM
Cześć wszystkim. W kolejnym odcinku poniedziałkowego cyklu przybliżę sylwetkę niedawno zmarłego jednego z najpopularniejszym autorów książek fantasy i SF, czyli Dana Simmonsa. Zaczynamy.
MŁODOŚĆ
Urodzony w Peorii w stanie Illinois 4 kwietnia 1948 roku, Simmons zaczął pisać opowiadania już jako dziecko, mając na celu oczarowanie odbiorców swoimi opowieściami. W 1970 roku uzyskał licencjat z języka angielskiego na Wabash College, a w 1971 roku obronił tytuł magistra pedagogiki na Washington University w St. Louis.
Simmons wkrótce zaczął pisać opowiadania, choć jego kariera nabrała rozpędu dopiero w 1982 r., kiedy to, dzięki pomocy Harlana Ellisona (autora opowiadania „Nie mam ust, a muszę krzyczeć”), Simmons został zaproszony na warsztaty w Milford, które Ellison uważał za „najlepsze warsztaty pisania SF na świecie”. Simmons uważał Ellisona za mentora, przyjaciela i powód, dla którego poświęcił się pisaniu na pełen etat.
KARIERA
Zadebiutował powieścią inspirowaną kulturą i mitologią hinduską pt. „PIEŚŃ BOGINI KALI”, która z miejsca stała się bestsellerem. Cztery lata potem rozpoczął pracę nad czteroksiągiem „HYPERION CANTOS”, w skład którego z początku weszły dwa tomy: „Hyperion” (1989) i „Upadek Hyperiona” (1990). W tym samym roku co „Hyperion”, Simmons wydał również inny znany swój standalone: liczącą aż 1140 stron, inspirowaną historią II wojny światowej, „TRUPIĄ OTUCHĘ”.
W l. 90 Simmons zainaugurował kolejny cykl, tym razem grozy, pt. „SEASONS OF HORROR”. W 1991 roku opublikował pierwszy tom pt. „Letnia noc” (w nowym tłumaczeniu od Vesper: „Lato nocy”). Dwa kolejne tomy: „Dzieci nocy” i „Eden w ogniu”, wyszły w latach 1992-1994. Nim jednak Simmons napisał kolejne części, wrócił do cyklu „Hyperion Cantos” publikując tomy: „Endymion” i „Triumf Endymiona”. Dopiero w l. 2000-2003 wyszły dwa ostatnie tomy „Seasons of Horror” (oba przetłumaczone na polski): „Ostrze Darwina” i „Zimowe przesilenie”.
Początek XXI wieku również okazał się owocny dla Simmonsa, który nie tylko zadebiutował jako autor kryminałów (publikowanych pod pseudonimem Joe Kurtz), ale również opublikował dylogię science fiction „ILION/OLIMP” (2003-2005) inspirowaną mitami o wojnie trojańskiej oraz dwie głośne standalonowe powieści: „TERROR” (2007) i „DROOD” (2009).
STYL
Simmons należy do nielicznego grona pisarzy, którzy nie trzymają się jednego ściśle określonego nurtu literackiego, lecz z równą swobodą piszą książki w różnych gatunkach. W jego bogatym dorobku można znaleźć nie tylko fantasy i science fiction, ale też historical fiction czy kryminały. Simmons nie tylko przetwarzał znane historie (jak „Iliadę” w powieści SF „Ilion”, albo „Opowieści kanterberyjskie” w „Hyperionie”), ale również książki znanych pisarzy („Drood” będący wariacją na temat ostatniej powieści Charlesa Dickensa, „Tajemnica Edwina Drooda”) czy fakty historyczne („Terror” inspirowany historią autentycznej wyprawy na biegun południowy dwóch statków: HMS „Erebus” i HMS „Terror”, której uczestnicy zaginęli w niewyjaśnionych okolicznościach).
PÓŹNIEJSZE TYTUŁY
Dwie kolejne pozycje nie zostały jak dotąd przełożone na język polski. Pierwszy z nich nosi tytuł „Black Hills” i został wydany w 2010 r. Drugi to powieść science fiction „Flashback” wydana w 2011 roku. Na język polski przełożono za to dwie ostatnie książki Simmonsa: historical fiction „ABOMINACJA” (2013) i „CZWARTY KIER” (2015). Na 2025 r. planowana była premiera kolejnej powieści Dana Simmonsa, której tytuł miał brzmieć „Omega Canyon”.
Dan Simmons zmarł 21 lutego 2026 roku w wieku 77 lat w Longmont w stanie Kolorado w wyniku powikłań po udarze.
Za co warto docenić Dana Simmonsa? Czerpiąc garściami z klasyków literatury, pisarz lawirował między różnymi gatunkami literackimi. Jego powieści to wariacje na temat klasyki: autorów („Drood”), wydarzeń historycznych („Terror”) czy dzieł literackich („Ilion”). Wpisując fabuły znanych dzieł w konwencje horroru, fantasy, czy science fiction, tworzył dzięki temu arcydzieła współczesnej fantastyki.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz