wtorek, 2 czerwca 2026

Cykl na blogu „CultureZone”: „W MUZYCZNĄ PODRÓŻ W CZASIE”


Bonjour. Wczoraj obchodziliśmy Dzień Dziecka. Z tej okazji przybliżę historię płyty nagranej przez (wówczas) nastoletnią gwiazdę estrady. Mój wybór padł na album (wtedy) piętnastoletniej Vanessy Paradis pt. M & J”. Commençons.


HISTORIA ALBUMU

Vanessa Paradis po raz pierwszy wystąpiła na scenie w wieku siedmiu lat za sprawą swego wuja Didiera Paina, producenta muzycznego, który zaproponował jej występ w amatorskim przesłuchaniu „L’école des enfants”. Zaśpiewała tam piosenkę „Emilie Jolie”, która została pokazana we francuskiej telewizji 3 maja 1980. Jak sama o sobie mówiła:

Nikt nie musiał mnie zmuszać do śpiewania, bo zawsze sama tego chciałam. Kiedy przychodzili do mnie koledzy i koleżanki, urządzaliśmy wspólnie prawdziwe show. Opracowywaliśmy razem choreografię i śpiewaliśmy piosenki. Wtedy zaczęłam słyszeć od innych: 'O rany, ona potrafi śpiewać w odpowiedniej tonacji'. To było miłe”.

W 1985 roku, również z pomocą wuja, zarejestrowała piosenkę „La magie des surprises-parties”, która nie została wydana na singlu, ale dzięki niej doszło do spotkania z kompozytorem Franckiem Langolffem i twórcą tekstów Etienne’em Roda-Gilem, którzy obiecali napisać piosenkę dla wówczas 13-letniej Vanessy Paradis. Utwór „Joe le Taxi” został wydany w 1986 roku i stał się ogólnoeuropejskim przebojem.

W tle sukcesu piosenki pojawiły się kontrowersje z powodu prowokującego jak na tamte czasy muzycznego wizerunku debiutującej piosenkarki. Odbiorców oburzyło stylizowanie młodziutkiej piosenkarki na dorosłą kobietę. Kokietowała, kusiła gestami i często nosiła niestosownie krótkie spódnice. Ponoć kobiety na ulicy, gdy tylko ją widziały, pluły jej prosto w twarz. Uczniowie szkoły, do której uczęszczała, złożyli specjalne pismo, by usunąć ją ze szkoły. Ona natomiast tylko dolewała oliwy do ognia.

Mając 16 lat, Paradis rzuciła edukację, by poświęcić się w całości karierze muzycznej. Po wydaniu drugiej płyty, do której muzykę napisał Serge Gainsbourgh, otrzymała też Cezara za debiut w filmie „Białe małżeństwo”. Przez następne pięć lat koncentrowała się na karierze muzycznej, odrzucając role w obrazach Pedro Almodóvara i Johna Boormana.


UTWORY PROMUJĄCE

Płyta była promowana przez pięć piosenek i już pierwsza z nich, przesławne „Joe le Taxi” [nr 6] wydane w kwietniu 1987 roku, odbiła się szerokim echem w eterze jak i w popkulturze (o czym, zresztą, przed chwilą pisałem).

Kolejne dwa utwory wydano dopiero w 1988 r. Pierwszy z nich, oddający hołd Marilyn Monroe (której setna rocznica urodzin przypadła wczoraj) i Johnowi F. Kennedy`emuMarilyn i John” [nr 1], został wydany w czerwcu (na płycie można też znaleźć anglojęzyczną wersję [nr 10]), a drugi utwór promujący - „Maxou” [nr 2] - zadebiutował w radiu w listopadzie.

Czwarta piosenka promująca, „Coupe coupe” [nr 7] pojawiła się w marcu 1989 roku. Piąty, najmniej popularny ze wszystkich „Mosquito” [nr 4], zadebiutował we wrześniu tego samego roku.


PREMIERA I SUKCES

Mimo kontrowersji towarzyszących premierze, płyta Vanessy Paradis odniosła ogromny sukces, debiutując na 13 miejscu list najchętniej kupowanych albumów muzycznych we Francji (przy okazji posypała się tam platyną). Na liście European Albums magazynu muzycznego „Music & Media” zajęła 58 pozycję, z kolei na niemieckich listach trafiła na 61 miejsce.

Poza wspomnianą platyną, album posypał się też złotem w aż dwóch krajach: w Kanadzie i w Szwajcarii.


link: https://www.youtube.com/playlist?list=PLEDJw8TP922-u2k5-iJgVkFcbRpv_Tfrn

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz