Cykl na blogu „CultureZone”: „ALEJA GWIAZD POPKULTURY”
WOLFGANG PETERSEN : GATUNKOWY WIZJONER
Cześć wszystkim. W tym odcinku przybliżę sylwetkę nieżyjącego już niemieckiego reżysera Wolfganga Petersena, który niewątpliwie przysłużył się kinu gatunkowemu. Zaczynamy.
MŁODOŚĆ
Wolfgang Petersen urodził się 14 marca 1941 roku w północnym mieście portowym Emden, zaledwie kilka mil od Holandii, jako syn oficera marynarki wojennej. W latach 1953–1960 Petersen uczęszczał do Gelehrtenschule des Johanneums w Hamburgu.
Swoje pierwsze filmy nakręcił kamerą 8 mm jeszcze w szkole. W l. 60. reżyserował sztuki w hamburskim Ernst Deutsch Theater. Po studiach teatralnych w Berlinie i Hamburgu Petersen studiował w berlińskiej Akademii Filmowej i Telewizyjnej (1966–1970).
KARIERA
Na początku swej kariery Wolfgang Petersen szlifował swój styl w telewizji. W 1965 r. nakręcił czarno-biały film telewizyjny „Miasto na szczudłach”. Reżyserował także filmy krótkometrażowe, np. „Czerwony sztandar” (1968), „Nie ja” (1969) i „Jeden z nas dwóch” (1969). Następnie nakręcił dramat „Zabiję cię, Wolf” (1971) z Wolfem Rothem w roli głównej. W l. 1971–1977 wyreżyserował sześć odcinków serialu kryminalnego „Tatort”, emitowanego na kanale ARD, do którego napisał również scenariusz. Za reżyserię thrillera akcji „Któryś z nas” (1974) z Jürgenem Prochnowem w roli głównej otrzymał Niemiecką Nagrodę Filmową dla najlepszego nowego reżysera. Jego kolejny film, dramat „The Consequence” (1977), poruszał temat homoseksualizmu i wywołał skandal, gdy BR odmówiło emisji filmu na ARD, co ostatecznie doprowadziło do premiery kinowej.
Po międzynarodowym sukcesie dramatu wojennego „OKRĘT” (1981), Petersen zyskał znaczącą pozycję w Hollywood. Zanim jednak wyemigrował do Los Angeles w 1986 roku, wyreżyserował w Niemczech kolejny hit kasowy, który do dziś cieszy się statusem kultowego – anglojęzyczny film fantasy „NIEKOŃCZĄCA SIĘ OPOWIEŚĆ” (1983), oparty na powieści młodzieżowej autorstwa Michaela Endego, za który otrzymał nagrodę Bambi. Za pośrednictwem własnej firmy producenckiej Radian Productions, we współpracy z Amerykanami, nakręcił dramat SF „MÓJ WŁASNY WRÓG” (1985), który był nominowany do nagrody Saturn w kategorii najlepszy film science fiction oraz do nagrody Hugo w kategorii najlepsza prezentacja dramatyczna.
Passa szczęścia reżysera trwała w kolejnej dekadzie. Nakręcił kryminał „OKRUCHY WSPOMNIEŃ” (1991) z Tomem Berengerem, Gretą Scacchi, Bobem Hoskinsem, Joanne Whalley-Kilmer i Corbinem Bernsenem. Jego film akcji „NA LINII WROGA” (1993) z Johnem Malkovichem i Clintem Eastwoodem w rolach głównych odniósł ogromny sukces kasowy. To samo można powiedzieć o dramacie akcji „EPIDEMIA” (1995) z Dustinem Hoffmanem, Rene Russo i Morganem Freemanem, który zdobył nagrodę Bambi. „AIR FORCE ONE” (1997) z Harrisonem Fordem też odniósł sukces kasowy, za który otrzymał nagrodę Bambi dla najlepszego reżysera.
STYL
Wolfgang Petersen obracał się w niejednym gatunku filmowym, których wspólnym motywem jest chęć przetrwania, spektakularne katastrofy i klaustrofobiczne napięcie. Najlepiej czuł się w wielkich, wysokobudżetowych widowiskach. Bliskie mu było kino gatunkowe. Reżyser rozpoczynając swoją karierę, postawił na innowacyjność na ekranie, której pozostał wierny do końca swojej kariery.
SZUKAJĄC MIEJSCA W NOWYM TYSIĄCLECIU
W l. 2000 wyraźnie szukał swojego miejsca w amerykańskim kinie, a jego filmy z tamtej dekady nie odnosiły takich sukcesów jak w l. 90. Jeszcze wstrząsający, oparty na faktach, dramat „GNIEW OCEANU” (2000) spotkał się z ogromnym uznaniem. Proponowano mu swego czasu reżyserię „Sumy wszystkich strachów” (ostatecznie nakręconej Jednak późniejsza „TROJA” (2004), choć w gwiazdorskiej obsadzie i z sukcesem frekwencyjnym, zebrała mieszane opinie krytyków (większość z nich zarzucała reżyserowi nieścisłości historyczne i nietrzymanie się fabuły „Iliady”, którą film był inspirowany). Niewiele lepiej poszło z „POSEJDONEM” (2006), remakiem katastroficznego filmu z l. 70 „Tragedia Posejdona”, o którym krytyka pisała żartobliwie że jest „trzecią częścią morskiej trylogii Petersena” (w skład której miałyby wchodzić jego filmy „Okręt” i „Gniew oceanu”).
Rozgoryczony niepowodzeniami zza Oceanem, Petersen wrócił do Niemiec, w których nakręcił pierwszy od czasu „Okrętu” film w ojczystym języku. Tym filmem była komedia kryminalna z 2016 roku. „Napad na bank” z Tilem Schweigerem będący, co ciekawe, autorskim remakiem jego wcześniejszego telewizyjnego filmu (niemieckojęzycznego) z lat 70: „Vier gegen die Bank” z Haraldem Leipnitzem w roli głównej. Nie porzucił kontaktu ze Stanami Zjednoczonymi, choć już nic nie nakręcił. Wolfgang Petersen zmarł 12 sierpnia 2022 r. w wieku 81 lat na raka trzustki w swoim domu w Brentwood w Los Angeles.
Wolfganga Petersena warto docenić za spektakularne, wysokobudżetowe (niezależnie w jakiej dekadzie powstałych) widowiska – od fantasy po kino sensacyjne i katastroficzne – w gwiazdorskiej obsadzie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz