KRZYSZTOF KOWALEWSKI NIE ŻYJE
Marcin Klimczuk
Zaledwie dzień po śmierci Christophera Plummera, świat kina obiegła kolejna przykra wiadomość, tym razem z polskiego kina. Dziś zmarł Krzysztof Kowalewski, pamiętny Sułek ze słuchowiska "Kocham pana, panie Sułku", oraz gwiazda filmów Stanisława Barei: "Miś", "Brunet wieczorową porą", "Nie ma róży bez ognia", "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz". Występował również u Jerzego Hoffmana (m.in w "Potopie" jako Roch Kowalski i w "Ogniem i mieczem" jako Zagłoba), oraz u Janusza Majewskiego (w "C.K. Dezerterzy").
Prócz tego, Kowalewski występował w serialach: "Daleko od noszy", "Król przedmieścia", "Rodzina Leśniewskich", "Janka". Zapisał się również jako Święty Mikołaj w akcji charytatywnej Polsatu "Mikołajkowy Blok Reklamowy".
Miał 83 lata.
Niżej zamieszczam link z tym newsem:
https://kultura.onet.pl/film/wiadomosci/krzysztof-kowalewski-nie-zyje-aktor-mial-83-lata/2b6jrpg

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz