piątek, 20 lutego 2026

Cykl na blogu „CultureZone”: „KSIĄŻKA VS FILM”


Cześć wszystkim. Za oknem rozpościera się zimowy krajobraz, przyprószony śniegiem. Póki jeszcze można wpaść w nastrój adekwatny do trwającej pory roku, zapraszam na moją analizę książki Jacka Londona „BIAŁY KIEŁ” i filmu Randalla Kleisera z Klausem Marią Brandauerem oraz Ethanem Hawkiem. Zaczynamy.


OGÓLNY ZARYS FABUŁY

Tytułowy Biały Kieł to mieszaniec: w 1/3 pies, w 3/4 wilk. Po stracie swojej wilczej matki, trafia pod opiekę Indian, którym służy jako pies pociągowy, zawsze jednak nieco na uboczu, bo pozostałe psy wyczuwały w nim dzikie, wilcze, pochodzenie. Tak Biały Kieł nauczył się życia w samotności. Kiedy trafił do nowego pana, okrutnego Pięknisia Smitha, musiał nauczyć się jeszcze czegoś: nienawiści i trudnej sztuki walki o przetrwanie...



RÓŻNICE MIĘDZY KSIĄŻKĄ, A FILMEM


Podstawowa różnica polega na prezentacji głównego bohatera opowieści. W książce Londona na wydarzenia patrzymy oczami Białego Kła i jego rodziców. W filmie Randalla Kleisera centralną postacią jest z kolei młody traper Jack Conroy, który w filmie został bardziej rozbudowany względem swojego książkowego odpowiednika, noszącego inne imię. Poza tym niektóre drugoplanowe postaci ludzkie w filmie są zlepkiem kilku postaci ludzkich z książki.


CZĘŚĆ 1. PRZEPRAWA PRZEZ GŁUSZĘ

  Film rozpoczyna się od przybycia Jacka Conroya (w książce nosi imię Weedon Scott i pojawia się znacznie później), syna dawnego trapera i poszukiwacza skarbów. Po przybyciu do Klondike wynajmuje po krótkiej dyskusji sanie pociągowe należące do dwóch starszych traperów: Alexa Larsona i tzw Śmierdziela. Książka od razu wrzuca nas do wątku przeprawy przez głuszę, którą odbywają Henry (będący częściowo odpowiednikiem filmowego Larsona) i Bill (odpowiednik filmowego Śmierdziela). 

  Sama przeprawa została ukazana bardzo dokładnie, tak jak w powieści Londona (włącznie z aferą związaną z liczbą psów pociągowych oraz z atakiem watahy), i jedyne odstępstwa obracają się wokół filmowej postaci Jacka Conroya (jego zamiłowanie do książek, przygoda na zamarzniętym jeziorze itd). Jedynie cel przeprawy jest inny: o ile w książce chodzi o dostarczenie zwłok starego trapera do pobliskiego fortu, o tyle w filmie chodzi o pochowanie starego trapera nieopodal jego dawnego obozowiska.


CZĘŚĆ 2. PRZYGODY WILCZKA

  W filmie Biały Kieł jest już młodym wilczkiem, podczas gdy dalsza część powieści Londona zaczyna się jeszcze przed jego narodzinami, od zalotów przyszłego ojca Kła, Jednookiego (psa z zaprzęgu Henry’ego i Billa), do jego matki, młodej wilczycy Kirche. Nie uświadczymy zatem w filmie sekwencji walki dwóch psich samców o wilczą samiczkę, ani poszukiwań groty, w której później przyjdzie na świat Biały Kieł wraz ze swoim rudawym rodzeństwem (sam Biały Kieł jako jedyny rodzi się szarawy, przez co staje się obiektem wykluczenia przez swoje rodzeństwo).

  W filmie po odbytej nagonce na psi zaprzęg, w wyniku którego zginął Śmierdziel, ledwo żywa wilczyca wraca do norki, w której czeka na nią malutki Biały Kieł, i tam zdycha pozostawiając szczeniaka samego sobie (klasyczny zabieg w filmach z wytwórni Disneya). Niedługo potem wilczek zaczyna się włóczyć po okolicy, wpada m.in. do lodowej groty, a następnie dostaje się w zastawione sidła. W książce wilczek także przeżywa przygodę w lodowej grocie, ale jeszcze za życia swojej wilczej mamy (poza tym London na tym etapie historii nic nie pisze, co przytrafiło się Kirche). Po wpadnięciu w sidła, wilczek zostaje przygarnięty przez Indianina Szarego Bobra, który od śnieżno białych kłów zwierzaka nadaje mu imię Biały Kieł.


CZĘŚĆ 3. BIAŁY KIEŁ I JEGO WŁAŚCICIELE

  Od tego momentu w filmie losy Białego Kła i filmowego Jacka Conroya raz po raz się zazębiają, podczas gdy w książce wątek wilczka prowadzony jest indywidualnie. Podobnie jak w książce, w filmie Biały Kieł służy Indianom za psa zaprzęgowego. Jednak w przeciwieństwie do filmu, Szary Bóbr jest dla wilczura panem tyleż surowym, co sprawiedliwym: jeśli go karci, to tylko wtedy gdy zachodzi taka potrzeba (głównie za liczne ucieczki z wioski Indian, czego w filmie też nie ma ani słowa). W filmie czegoś takiego nie ma, ponieważ szefostwo wytwórni Disneya nie zamierzało sprzedawać dzieciom przekonania, że można być surowym w sprawiedliwy sposób. 

  Biały Kieł staje się własnością Szarego Bobra do momentu, gdy pojawia się drugi właściciel - Piękniś Smith, organizator nielegalnych psich walk. I jednocześnie człowiek o wiele bardziej surowszy od Szarego Bobra, który - jak już ująłem - bywał surowy, ale zawsze sprawiedliwy. W adaptacji poniekąd złagodzono surowy charakter nawet Pięknisia Smitha (choć uczyniono z niego naczelnego antagonistę filmu), sprowadzając go do niedokarmiania Białego Kła, podczas gdy u Londona potrafił nawet podnieść rękę na wilczura. Jednym z przejawów książkowej surowości Pięknisia Smitha jest sposób w jaki „nabył” Białego Kła: przekupił Indianina butelką whisky, wpędzając go w alkoholizm. W filmie z kolei napuścił na Białego Kła swego buldoga, po czym probował wmówić wszystkim, że wilczur jest niebezpieczny. By go udobruchać, Szary Bóbr zgadza się odsprzedać mu Kła. Różnicą jest też to, że w książce Biały Kieł próbuje wrócić do Szarego Bobra (wszak Indian wpoił mu posłuszeństwo), a w filmie czegoś takiego nie ma.

  Zgadza się poniekąd to, że będąc pod pieczą Pięknisia Biały Kieł zamienił się w maszynę do zabijania, stał się szatanem (jak to ujął London). W filmie objawia się to tym, że Biały Kieł zawsze wygrywa psie walki, niemal zagryzając swoich przeciwników. Chociaż potem zostaje potwierdzona ogólna nienawiść wilczura do wszystkich istot żywych, w filmie za bardzo tego nie widać - właściwie tylko w odniesieniu do ludzi, kojarzących mu się z agresją i złym traktowaniem. Do tego stopnia, że widok kija trzymanego w ręce napawał go przerażeniem.

  Przełomem w życiu Białego Kła, zarówno w książce jak i w filmie, staje się walka z buldogiem imieniem Cheerokee. Walka jest tak bardzo zacięta, że dla wilczura kończy się niemalże śmiercią (w tej też jedynej scenie w filmie pokazano, że Piękniś Smith posuwa się do bicia Kła). W porę jednak pojawia się jego przyszły trzeci właściciel: w książce jest to, rzecz jasna traper Weedon Scott, któremu towarzyszy inny traper, Matt. W filmie są to Jack Conroy i Alex Larson, którzy zabierają ze sobą na wpół żywego Białego Kła. Opieka nad wilczurem w filmie zgadza się z tym, co opisał w książce London: Biały Kieł jest tak straumatyzowany surowym traktowaniem przez Pięknisia Smitha, że początkowo nie ufa nawet dwóm traperom (do tego stopnia, że pozostawiony sam w ich chatce, robi w niej małą demolkę). Co ciekawe, o ile w książce to Scott (a co za tym idzie, filmowy Conroy) początkowo uważa, że nie da się oswoić Białego Kła, o tyle w filmie tego zdania jest Alex Larson (a więc książkowy Matt, który w książce jest bardziej optymistycznie nastawiony do oswajania Kła). Sytuacja ulega zmianie, kiedy Piękniś Smith - podobnie jak w filmie - próbuje odzyskać wilczura, ale mu się to nie udaje.

  Niedługo potem zapada decyzja, by Weedon wrócił do Kalifornii. Postanawia zabrać ze sobą Białego Kła, który nie chce zostawać z Mattem w Klondike. Pobyt wilczura w Kalifornii okazuje się mało komfortowy, podpada też suczce imieniem Collie, jednak zyskuje z czasem uznanie po odparciu napadu włamywacza (którego cechy w filmie przyjął też Piękniś Smith) na kalifornijski dom Weedona. Zyskuje też sympatię u Collie, z którą dochowuje się ślicznych szczeniąt. A jak to wyglądało w filmie? Po odstawieniu Pięknisia Smitha, Jack i Larson decydują się wrócić do Kalifornii, gdzie mają otworzyć hotel. Warunek musi być tylko jeden: nie mogą zabrać ze sobą Białego Kła. Jack porzuca wilczura i wyrusza w drogę powrotną. Wchodząc na trap decyduje się jednak zostać w Klondike. Przybywa z powrotem do chatki swojego ojca, którą odremontowuje i spotyka z powrotem Białego Kła. 



To była moja analiza powieści Jacka Londona „Biały Kieł” i filmu Randalla Kleisera. Co o niej sądzicie? Piszcie swoje wrażenia w komentarzach, a my widzimy się za dwa tygodnie z nowym omówieniem. Cześć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz