Cykl na blogu „CultureZone”: „KSIĄŻKA VS FILM”
Cześć wszystkim. Dwa tygodnie temu przebywaliśmy w XVII-wiecznej Hiszpanii, dziś przenosimy się na zlodowaciałą Antarktydę w poszukiwaniu różnic między opowiadaniem Johna W. Campbella „COŚ”, a filmem w reżyserii Johna Carpentera. Na tegoroczne upały jak znalazł. Zaczynamy.
OGÓLNY ZARYS FABUŁY
Akcja rozgrywa się zimą w odciętej od świata bazie naukowej na Antarktydzie. Śmierć sieje tam przybysz z nieznanej planety, którego pojazd rozbił się niegdyś na Ziemi i który właśnie teraz został zbudzony z lodowego snu. Ma on umiejętność nieograniczonej zmiany kształtów. Ponieważ egzystuje wyłącznie we wnętrzu żywego organizmu, próbuje upodobnić się do swego nosiciela. Zaczyna od psa, kończy na człowieku.
RÓŻNICE MIĘDZY KSIĄŻKĄ, A FILMEM
Podstawowa różnica między opowiadaniem, a adaptacją, to czas akcji. W opowiadaniu akcja ma miejsce w 1937 roku, a więc w chwili pisania historii przez Campbella. Z kolei akcja adaptacji w reżyserii Johna Carpentera ma miejsce na początku lat 80 (czyli, dla odmiany, w chwili realizacji filmu, co w sumie jest zgrabnym nawiązaniem do paradokumentalnego tonu historii Campbella). Warto dodać, że akcja adaptacji z l. 50 (zatytułowanej „Istota z innego świata”), która zainspirowała Carpentera, ma miejsce na początku lat 50 (co również jest nawiązaniem do paradokumentalnego tonu opowiadania).
PRZYBYCIE DO BAZY NAUKOWEJ
Film rozpoczyna się zgodnie z hitchcockowską zasadą zaczynania historii od trzęsienia ziemi. W sekwencji początkowej widzimy bowiem pościg za psem husky ostrzeliwanym z helikoptera, które jest zestawione z dodanym przez adaptatorów życiem codziennym w bazie naukowej na biegunie południowym. Niedługo potem wychodzi na jaw, że husky był nosicielem kosmity.
Tymczasem opowiadanie rozpoczyna się od przybycia ekipy polarników do bazy badawczej. Ba, pierwsze trzy rozdziały pełnią rolę tzw wprowadzenia do głównej fabuły. Celem przybycia polarników jest znalezisko w postaci tajemniczego meteorytu, co zostało w filmie odzwierciedlono pod koniec pierwszego aktu sekwencją inspekcji w innej stacji badawczej, w której stacjonowali Norwegowie. Podczas penetrowania „meteorytu” (a naprawdę zamarzniętego statku kosmicznego) zostaje znalezione zahibernowane ciało kosmity, które zostaje przeniesione do bazy badawczej. Niedługo potem zaraża psa jednego z polarników, który w filmie zostaje przygarnięty kiedy już jest zainfekowany przez obcą formą życia. Sekwencja rzezi na pozostałych psach husky przedstawiona w filmie zgadza się, z kolei, z opisem w opowiadaniu Campbella.
Istota wydostaje się na zewnątrz rozpoczynając tym samym polowanie na pozostałych polarników.
POLOWANIE W BAZIE NAUKOWEJ
Po ataku na psy husky, w opowiadaniu - podobnie jak w filmie - pada podejrzenie na każdego z polarników, że może być kosmitą. Głównym podejrzanym w opowiadaniu i w filmie okazuje się Connant, jednak w opowiadaniu szybko zostaje oczyszczony z podejrzeń. Z kolei inny polarnik, Blair, popada w paranoję i z tego powodu zostaje odizolowany w pobliskim baraku od reszty ekipy. W filmie udaje mu się jeszcze tuż przed zamknięciem zniszczyć probówki z krwią potrzebną do badań (nawiasem mówiąc, w filmie jest przeprowadzone jedno takie badanie, a w opowiadaniu: dwa) wykluczających kto jest jest kosmitą, a kto nie. Późniejsze badania krwi w filmie odbywają się z użyciem palnika z krwi nabranej na szklane talerzyki laboratoryjne, czego w opowiadaniu - rzecz jasna - nie ma. W opowiadaniu badania zostają przeprowadzone szybko, jednak nie dają do końca pozytywnego wyniku: Connant zostaje wykluczony jako potencjalny nosiciel obcej formy życia, ale za to podejrzanym okazuje się tym razem dowódca polarników, Garry. Dlatego w opowiadaniu i w filmie dowództwo nad polarnikami obejmuje Van Well z powodu domniemanego zainfekowania Garry’ego.
Kolejne godziny upływają na rozmowach na temat potencjalnej dominacji obcej formy życia nad polarnikami, czego w filmie nie uświadczymy. W pewnym momencie wychodzi na jaw, że Blairowi udało się uciec z baraku, co w filmie z kolei zostało uwzględnione. Poszukiwania jednak na niewiele się zdały. W tym czasie następuje kolejny atak, a podszywającym się kosmitą tym razem okazuje się Kinner, a jego transformacja odpowiada filmowej niepełnej transformacji meteorologa Benningsa. Po zabiciu Kinnera zapada decyzja o przeprowadzeniu drugiego, bardziej dokładnego badania krwi. Tym razem okazują się pomyślne, a nowym nosicielem kosmity okazuje się Dutton, który natychmiast zostaje zabity.
OSTATECZNE STARCIE W BAZIE NAUKOWEJ
Zapada ostateczna decyzja o ewakuacji z bazy polarnej. Pozostali przy życiu polarnicy decydują się zabrać ze sobą odnalezionego Blaira i udają się do baraku, gdzie biolog ponownie jest trzymany. Na miejscu jednak okazuje się, że pod Blaira podszywa się istota, który zostaje definitywnie zabity. A przy okazji wychodzi na jaw (podobnie jak w filmie), że kosmita podszywając się pod Blaira konstruował statek kosmiczny, którym zamierzam uciec z Ziemi.
Zakończenie filmowe jest podobne. Po masakrze podczas badania krwi pozostali przy życiu polarnicy postanawiają wysadzić w powietrze bazę polarną chcąc udaremnić kosmicie ucieczkę. W czasie przygotowań zostają napadnięci przez Blaira, który - tak jak w opowiadaniu - okazuje się kolejnym nosicielem obcego i który zostaje pokonany. Przy życiu zostają jedynie McReady i mechanik Childs, a finał (który przeszedł do historii i wywołał falę dyskusji) pozostawia widzów z niedopowiedzeniem, czy aby któryś z nich nie jest kolejnym nosicielem kosmity.
To była moja analiza różnic między opowiadaniem Johna Campbella „Coś”, a adaptacją Johna Carpentera. Co o niej sądzicie? Piszcie swoje wrażenia w komentarzach, a my widzimy się za tydzień z nową analizą. Cześć.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz