Cykl na blogu „CultureZone”: „KSIĄŻKA VS FILM”
Cześć wszystkim. Pozostając jeszcze w klimatach science fiction, tym razem wyruszymy w odległą „2001: ODYSEJĘ KOSMICZNĄ”, by odszukać różnice między książką Arthura C. Clarke’a, a słynnym filmem Stanleya Kubricka. Zaczynamy.
OGÓLNY ZARYS FABUŁY
Na początku XXI wieku badacze dokonują ważnego odkrycia na powierzchni Księżyca. Odnajdują tajemniczy monolit, który emituje sygnał skierowany w stronę Jowisza. Pragnienie zgłębiania tajemnic wszechświata popycha ludzkość do zrobienia kolejnego kroku. Na misję badawczą zostaje wysłany statek „Discovery”. Jego załoga składa się z wybitnych badaczy i astronautów, którzy mają do dyspozycji najnowocześniejszy sprzęt i zamierzają przysłużyć się nauce. Podczas lotu jednakże dochodzi do poważnej awarii. Okazuje się, że dotąd niezawodny komputer pokładowy HAL-9000 ma inne plany niż członkowie załogi.
RÓŻNICE MIĘDZY KSIĄŻKĄ, A FILMEM
Film Stanleya Kubricka to, właściwie, adaptacja opowiadania SF Arthura C. Clarke’a pt.„Posterunek”. Jednak przy pisaniu scenariusza amerykański pisarz znacznie rozbudował fabułę historii do rozmiarów pełnosprawnej powieści. Dalsze tomy cyklu - „2010”, „2061” i „3001” - pisał już w formie powieściowej.
TAJEMNICZY MONOLIT
Zarówno książka jak i film rozpoczynają się od obszernego, w wersji filmowej: 20-minutowego, prologu rozgrywającego się w czasach prehistorycznych (poprzedzonego słynnym wstępem „Tako rzecze Zaratustra” Richarda Straussa). Podobnie jak w filmie, w książce istotnym momentem w dotąd monotonnym życiu człekokształtnych staje się pojawienie monolitu, który znacznie wpływa na ich rozwój. Zaczynają się szybciej uczyć, w tym również przetrwania. Przełom ma miejsce, gdy jeden z nich - tzw Obserwator Księżyca - odkrywa możliwości broni skutecznej do samoobrony przed dzikimi zwierzętami, w tym przed lampartem. Odkrywa również, że bronią można zabić kogoś z własnego plemienia. W tym momencie następuje w filmie jedno z najbardziej znanych w popkulturze cięć montażowych, kiedy to podrzucona do góry kość „zamienia się” w podłużny statek kosmiczny dryfujący po przestrzeni kosmicznej w takt „Nad pięknym, modrym Dunajem” Johanna Straussa syna.
Akcja drugiej części książki (i jej adaptacji) noszącej tytuł „TMA-1” przenosi się do roku 1999. Trwa eksploatacja kosmosu. Wśród wybrańców jest dr Heywood Floyd, z którym przeprowadzony zostaje wywiad pominięty w filmie. Zamiast tego wątek dr Floyda rozpoczyna się od spotkania z panem Simmonsem. W czasie lotu dr Floyd spotyka się również z pozostałymi uczestnikami lotu kosmicznego, co w filmie oddano bardzo dokładnie. Wkrótce statek „TMA-1” dociera na Księżyc, gdzie ma odbyć się konferencja w sprawie tajemniczego monolitu znalezionego na Srebrnym Globie. Jeszcze przed konferencją administrator zarządzający Księżycem, Ralph Havolsen, odbywa rozmowę ze swoją córką, co w książce ma miejsce po przylocie dr Floyda i w jego obecności, a w filmie: jeszcze przed przylotem dr Floyda. Sama konferencję odtworzono w filmie dokładnie tak jak w książce. W jego wyniku ma zostać zorganizowana pierwsza ekspedycja w sprawie kosmicznego monolitu. Tak jak w filmie, w książce podczas drugiego odkrycia monolit wysyła sygnał radiowy w kierunku Japeta, księżyca Saturna (w filmie: Jowisza). Z tego powodu półtora roku później w stronę tej planety, na pokładzie statku „Discovery One”, wyrusza ziemska ekspedycja.
WŚRÓD PLANET
Rozpoczyna się trzecia część filmu Kubricka pt. „Misja na Jowisza: osiemnaście miesięcy później”. Od konferencji w sprawie monolitu na Księżycu minęło półtora roku. Akcja filmu przenosi się do tytułowego dla filmu 2001 roku. Trwa misja „Discovery One” dowodzona przez kapitana Davida Bowmana i prowadzona przez sztuczną inteligencję: komputer pokładowy HAL-a 9000 obdarzony ludzką osobowością. I książka, i film opisują dokładnie pokładową codzienność załogantów „Discovery One”: część załogi znajduje się w stanie hibernacji, a część dogląda statku. Zgadza się także wątek przyjęcia urodzinowego jednego z członków załogi, Franka Poole’a. Podczas wyprawy HAL 9000 zgłasza zbliżającą się awarię urządzenia sterującego anteną, w odpowiedzi na co Bowman odzyskuje je w kapsule EVA, ale nie stwierdza żadnych uszkodzeń. Niezrażony różnicą zdań, HAL 9000 sugeruje ponowną instalację urządzenia i pozostawienie go do awarii, aby można było zweryfikować problem.
Kontrola Misji informuje astronautów, że wyniki z ich zapasowego komputera 9000 wskazują na błąd HAL-a, jednak komputer pokładowy zrzuca winę na błąd ludzki. Zaniepokojeni zachowaniem HAL-a 9000, Bowman i Poole wchodzą do kapsuły EVA, aby porozmawiać prywatnie, bez podsłuchiwania przez HAL-a. Zgadzają się odłączyć HAL-a 9000, jeśli okaże się, że się mylił. HAL 9000 śledzi ich rozmowę, odczytując z ruchu warg. Komputer decyduje się zabić Poole’a, wysyłając go w przestrzeń z odciętym przewodem powietrza. Bowman próbuje go uratować, ale bez efektu. Zamierza obudzić pozostałych członków załogi, ale HAL odmawia wykonania rozkazu, w efekcie czego dochodzi między nimi do kłótni, podczas gdy w filmie komputer zabija uśpionych członków załogi pod nieobecność Bowmana. Zarówno w książce jak i w filmie astronauta decyduje się na wyłączenie komputera wbrew sprzeciwu HALA-a 9000. Po skończonej misji odtwarzany jest film nagrany wcześniej przez Heywooda Floyda, ujawniający, że prawdziwym celem misji jest zbadanie sygnału radiowego wysyłanego z monolitu.
POZA NIESKOŃCZONOŚCIĄ
W tym momencie zaczyna się czwarta część filmu. Na Jowiszu Bowman odkrywa trzeci, znacznie większy monolit krążący wokół planety. Opuszcza „Discovery” w kapsule EVA, aby go zbadać. Zostaje wciągnięty w wir kolorowego światła (w trakcie którego oglądania można dostać niezłego oczopląsu) i obserwuje dziwne zjawiska astronomiczne oraz niezwykłe krajobrazy o niezwykłych barwach, gdy mija go. W końcu znajduje się w dużej, neoklasycystycznej sypialni, gdzie widzi, a następnie staje się, starszymi wersjami samego siebie: najpierw stoi w sypialni, w średnim wieku i nieruchomo w skafandrze kosmicznym, następnie ubrany w strój sportowy i je kolację, a w końcu jako starzec leżący w łóżku. U stóp łóżka pojawia się monolit, a gdy Bowman sięga po niego, przemienia się w płód zamknięty w przezroczystej kuli światła, która następnie unosi się w przestrzeni kosmicznej nad Ziemią.
Zakończenie książkowe jest bardziej rozbudowane. Przede wszystkim Bowman spędza miesiące samotnie na statku, powoli zbliżając się do Japeta. Podczas zbliżania się stopniowo zauważa małą czarną plamkę na powierzchni Japeta, a później odkrywa, że ma ona identyczny kształt jak TMA-1, tylko znacznie większą. Naukowcy na Ziemi nazywają ten monolit „TMA-2”, co Bowman uważa za podwójne nieporozumienie, ponieważ nie znajduje się on w kraterze Tycho i nie emituje anomalii magnetycznych. Kiedy Bowman zbliża się do monolitu, ten otwiera się i wciąga jego kapsułę. Zanim znika, Kontrola Misji słyszy jego okrzyk: „To coś jest puste – ciągnie się w nieskończoność – i – o mój Boże! – jest pełne gwiazd!”. Dalsza część fabuły książki pokrywa się z adaptacją Kubricka.
To była moja analiza różnic między powieścią Arthura C. Clarke’a „2001: Odyseja kosmiczna”, a adaptacją Stanleya Kubricka. Co o niej sądzicie? Piszcie swoje wrażenia w komentarzach, a my widzimy się za tydzień z nową analizą. Cześć.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz