poniedziałek, 8 czerwca 2026


Cykl na blogu „CultureZone”: „ALEJA GWIAZD POPKULTURY”


JACK LONDON : 

MIĘDZY ROMANTYZMEM, A REALIZMEM


Cześć wszystkim. Z okazji niedawnego Dnia Dziecka przybliżę sylwetkę jednego z klasycznych autorów powieści przygodowych, Jacka Londona. Zaczynamy.


MŁODOŚĆ

John London, znany później jako Jack, przyszedł na świat w styczniu 1876 r. w San Francisco. Dorastał w rodzinie robotniczej, a jego jedyną szansą na zdobycie wykształcenia, którą skrzętnie wykorzystał, było samodzielne czytanie książek. Jako 9-latek pochłonął wiktoriańską powieść „Signa”, którą wspominał jako kluczową w swoim życiu, i wkrótce zaczął regularnie odwiedzać lokalną bibliotekę.

Jego młodość można porównać do Charlesa Dickensa. W wieku 13 lat London był pełnoetatowym pracownikiem Hickmott's Cannery, co oznacza, że spędzał w zakładzie od 12 do 18 godzin na dobę. Jednak młody London, mający buntowniczy charakter, nie godził się na taki los. Za pożyczone pieniądze kupił jednomasztową żaglówkę i został poławiaczem ostryg. W wieku 17 lat dołączył do załogi szkunera i brał udział w polowaniach na foki. Po tym epizodzie wrócił do San Francisco, gdzie zastała go tzw. panika roku 1893. Bez jakichkolwiek perspektyw i szansy na legalną pracę, został bezdomnym włóczęgą. Pęd do wiedzy i świadomość, że tylko wykształcenie może odmienić jego beznadziejną sytuację, sprawiły, że London wrócił do Oakland i podjął naukę w liceum. W tamtym czasie po raz pierwszy wydrukowano jego opowiadanie.

Młody London większość czasu spędzał w portowym barze, gdzie czytał i uczył się do egzaminów. Marzył o pójściu na studia, o czym opowiedział zaprzyjaźnionemu właścicielowi lokalu. Dostrzegając potencjał chłopaka po przejściach, barman pomógł mu opłacić pierwszy semestr. London dostał się na studia, jednak trudna sytuacja materialna nie pozwoliła mu kontynuować nauki. Szukając swojego miejsca na świecie, London poczuł gorączkę złota i w wieku 21 lat ruszył do Klondike.


KARIERA 

Poszukiwanie złota nie zrobiło z niego bogacza, a całą wyprawę do Klondike przypłacił zdrowiem. Podobnie jak wielu innych poszukiwaczy London zachorował na szkorbut (stracił cztery przednie zęby). Kolejne problemy utwierdziły go w przekonaniu, że żywot wiecznego tułacza nie jest jego celem.

W 1898 r. wrócił do Kalifornii, gdzie zainteresował się ruchem socjalistycznym. Był zagorzałym aktywistą i po raz kolejny spróbował odmienić swój los, wiążąc przyszłość z pisarstwem. Początki nie były łatwe – za pierwszą wydrukowaną historię („Do człowieka na szlaku”, 1898) miał dostać 5 dol., przy czym opieszałość wydawcy sprawiła, że London był gotów wrócić do pracy fizycznej. Zacisnął jednak zęby i pisał dalej. Rok później za opowiadanie „Tysiąc śmierci” zapłacono mu 40 dol., co jak sam wspominał, uratowało jego karierę pisarską. Ogromny wpływ na jego sukces miał rozwój technologiczny, który doprowadził do upowszechnienia druku. Pod koniec XIX wieku i na początku XX na rynku zaczęły się pojawiać liczne magazyny z prozą dla masowego odbiorcy, tym samym zapotrzebowanie na barwne opowiadania przygodowe Londona stale rosło. 

Na początku 1903 r. London sprzedał nowelę „ZEW KRWI” za 750 dolarów. Wkrótce po tym Macmillan Publishers zapłaciło 2000 dol. za prawa do książki. Wydawca zadbał o odpowiednią promocję, czyniąc z „Zewu krwi” jedną z najsłynniejszych książek tamtych czasów.

Jack London, gromadząc fortunę, nie osiadł na laurach i cały czas szukał nowych wyzwań. W 1904 r. został korespondentem wojennym, relacjonującym dla "San Francisco Examiner" przebieg wojny rosyjsko-japońskiej. Po burzliwych przygodach (3 razy trafił do niewoli) i ostatecznej interwencji prezydenta Roosevelta, London wrócił do kraju, gdzie rozpoczął nowy etap w swoim życiu.


STYL

Twórczość Jacka Londona jest bardzo zróżnicowana nie tylko pod kątem gatunkowym, ale także pod kątem poglądowym autora i wynika tak z czytanych przez niego książek jak i jego osobistych przeżyć. W wieku 9 lat London przeczytał „Alhambrę” Washingtona Irvinga, która mocno wpłynęła na jego postrzeganie świata. Jako źródła inspiracji London wymieniał także „Signe” Ouidy, szczególnie widać u niego wpływ Karola Marksa i, w ogólny sposób, Herberta Spencera.


PÓŹNIEJSZE LATA ZAKOŃCZONE PRZEDWCZESNĄ ŚMIERCIĄ

Trzy lata później ukazała się słynna powieść przygodowa „BIAŁY KIEŁ”, której akcja - tak jak w przypadku „Zewu krwi” - rozgrywa się w czasach gorączki złota w Klondike. Częściowo o gorączce złota opowiada też składająca się z epizodycznych rozdziałów powieść „BELLEW ZAWIERUCHA” z 1912 r. Wraz z wydanym w 1904 r. „WILKIEM MORSKIM” tytuły te tworzą żelazny kanon dzieł Jacka Londona. Poza autobiograficznym „MARTINEM EDENEM” (1909) żadna z jego książek nie stała się tak sławna, jak ta czwórka, przynajmniej poza Ameryką.

Z czasem jego życie zaczęło popadać na zdrowiu, głównie w wyniku licznych podróży, ale również w czasach gorączki złota w Klondike. W 1916 r, cierpiąc z powodu straszliwego bólu, zażywał na przemian morfinę i opium, dostępne wówczas bez recepty. 22 listopada 1916 r, prawdopodobnie wskutek przypadkowego przedawkowania morfiny, tocząca go mocznica uległa raptownemu nasileniu, co doprowadziło do śmierci pisarza. Tak też opisano to w akcie zgonu.

Ale wnikliwi czytelnicy prozy Londona uznali, że było nieco inaczej. Twórczość Londona ma sporo wspólnego z życiem i poglądami samego autora, co najmniej dwie jego powieści - prócz „Martina Edena” także „JOHN BARLEYCORN” - zawierają wątki autobiograficzne (tytułowy bohater tej pierwszej powieści bynajmniej nie odbiera sobie życia na skutek przedawkowania morfiny). Zagadka śmierci Londona nigdy nie zostanie rozwiązana, a w wielu opracowaniach za pewne nie raz spotkamy się z informacją, że London zmarł śmiercią samobójczą. 



Za co warto docenić Pawła Pawlikowskiego? Reżyser jest jednym z najciekawszych twórców filmowych, od początku pracującym za granicą, chociaż mocno inspirującym się europejskimi dokonaniami kinematograficznymi. W jego twórczości można znaleźć inspiracje zarówno kinem francuskim (cała Francuska Nowa Fala, ze szczególnym uwzględnieniem Jean-Luca Godarda), czy włoskim (zwłaszcza Federico Fellinim). Inspiracji szuka też w kinie brytyjskim (Richard Lester) i amerykańskim (Billy Wilder, David Lynch), dzięki czemu wychodzą mu same arcydzieła, warte obejrzenia.


link: https://lubimyczytac.pl/autor/6687/jack-london 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz