Cykl na blogu „CultureZone”: „UBÓSTWIANA ÓSEMKA”
Cześć wszystkim. Kończy się czerwiec, za moment zakończenie roku szkolnego. Czas pomyśleć o urlopie, lub wakacjach z rodziną. By ułatwić wam rozwiązanie problemu, przychodzę do was z pomocą, oferując wam rezerwacje w ośmiu FILMOWYCH HOTELACH. Biuletyny przygotowane, możemy więc zaczynać.
8, The Plaza Hotel New York [„Kevin sam w Nowym Jorku”, reż. Chris Columbus]
Na początek zaoferować mogę wam nowojorski hotel, gdzie zarezerwował się Kevin McCullister po tym jak w czasie pośpiechu nieopatrznie wsiadł do innego samolotu niż jego rodzice. Jeśli chcecie spędzić w nim czas, macie do dyspozycji np. ogromny basen. Problemem będzie tylko ówczesny właściciel, który aktualnie bezcześci Biały Dom. Hotel należał bowiem do Donalda Trumpa, który dał zgodę na kręcenie zdjęć pod warunkiem, że sam zagra epizod. Ekipa pewnie pytała go o doświadczenia aktorskie, a Trump ze swoim narcystycznym uśmiechem zapewniał, że da sobie radę.
Hotele potrafią być świadkami nawet najbardziej dramatycznych sytuacji, zwłaszcza w czyjejś rodzinie. Kto wie, co takiego mogą skrywać mury hotelu New Hampshire.
7, Hotel New Hampshire [„Hotel New Hampshire”, reż. Tony Richardson]
Adaptacja powieści Johna Irvinga to na pierwszy rzut oka jedna z wielu sag rodzinnych. Irving pokazał jednak, że rodzinny dramat w równym stopniu może się rozegrać w domu rodzinnym, jak i w prowadzonym przez rodzinę hotelu. Nieszczęścia towarzyszą bowiem Berrym od chwili otwarcia hotelu, kiedy to nagle umiera nestor rodziny, a najmłodsza członkini (grana przez młodziutką Jodie Foster) zostaje zgwałcona. Gdy nadchodzi list zapraszający do Wiednia, by tam wspólnie prowadzić hotel, rodzina decyduje się na wyjazd. Mimo to ból przebyty w hotelu pozostaje.
Urok filmowych hoteli polega jednak na tym, że można je odwiedzić w realu. I nie, nie chodzi mi o to, że można sobie pozwiedzać scenografię. Zdarza się, że one istnieją naprawdę. Np w Tokio.
6, Park Hyatt Tokio [„Między słowami”, reż. Sofia Coppola]
Omawiany tu hotel jest jedyny w swoim rodzaju. Nie tylko dlatego, bo istnieje naprawdę. Obejmujący górne 14 z 52 pięter budynku w centrum Shinjuku obiekt z lat 90 wciąż zachwyca nowoczesną architekturą. Główną atrakcją jest tutaj New York Bar and Grill na najwyższym piętrze, gdzie bohaterowie (grani przez Billa Murraya i Scarlett Johansson) spotykali się na whisky. Klasyk Sofii Coppoli dodaje tokijskiemu hotelowi także melancholijnego romantyzmu, wartego wysokiego rachunku. A i widok z najwyższych pięter jest naprawdę spektakularny.
Jak przystało na agenta Jej Królewskiej Mości, James Bond w byle spelunce rezerwować się nie będzie. Spośród bogatego hotelowego zaplecza, wybrałem czeski Grandhotel Pupp.
5, Grandhotel Pupp [„Casino Royale”, reż. Martin Campbell]
Chociaż lwia akcja filmu rozgrywa się w zupełnie innym miejscu, czeski hotel z powodzeniem odgrywał czarnogórski hotel wewnątrz którego rozgrywała się partyjka pokera. Trzeba bowiem przyznać, że gdy filmowcy wybierają hotele do scenografii filmów o Jamesie Bondzie, mają bardzo specyficzne wymagania, które spełniają nieliczne obiekty. Grunt, że wybranie tak luksusowego hotelu pozwoliło na ulokowanie w nim morderczego pokerowego starcia, po którym rozgoryczony Bond zamawiał wódkę z martini, nie dbając (jeszcze) czy ma być wstrząśnięte czy zmieszane.
By nie było, że zupełnie o dzieciakach zapomniałem, zapraszam do pewnego uroczego zakątka prowadzonego przez słynnego wampira. Podwoje otworzy teraz przed wami hotel Transylwania.
4, hotel Transylwania [„Hotel Transylwania”, reż. Genny Tartakowsky]
Hotel prowadzony przez hrabiego Draculę może przywodzić na myśl karczmę z cyklu Marcina Mortki „Drużyna do zadań specjalnych”: rezyduje go nie tylko Dracula, ale też jego starzy znajomi inspirowani klasycznymi horrorami Universalu: Monstrum Frankensteina, Niewidzialny Człowiek, Mumia i Wilkołak. Tartakowsky z humorem znanym z jego słynnych seriali (na czele ze świetnym „Laboratorium Dextera”) wprowadza tu chaos, w trakcie którego nikomu nie powinno się nudzić. Nawet jeśli przy okazji czwartej części trochę się już nam zasiedziało…
Podium otwiera jeden z najbardziej ikonicznych hoteli w popkulturze, prowadzony przez pewnego podejrzanego właściciela.
3, Bates Motel [„Psychoza”, reż. Alfred Hitchcock]
Trudno o bardziej szemrane miejsce na tej liście (chyba że mówimy o jakiejś spelunce z kryminału noir). Bates Motel swoim wyglądem, przywodzącym na myśl obraz „Dom przy torach” Edwarda Hoppera, mógłby napędzić stracha niejednej osobie. I to nic, że właściciel motelu, Norman Bates, sprawia wrażenie sympatycznego młodzieńca - wystarczyło raz wziąć prysznic, by już nie wyjść stamtąd żywym. Bates Motel straszył skutecznie w dwóch pierwszych częściach, jednak (podobnie jak w przypadku „Hotelu Transylwania”) w pewnym momencie lepiej było w porę zawrócić.
Gdy mówimy o hotelach z przepychem, tylko jedno miasto przychodzi nam do głowy: ociekający kiczem Las Vegas. Dlatego srebro przypadło w udziale niejednemu znajdującemu się tam hotelowi.
2, The Bellagio [„Ocean’s Eleven: Ryzykowna gra”, reż. Steven Soderbergh]/Caesars Palace [„Kac Vegas”, reż. Todd Philips]
Na upartego mógłbym tu jeszcze wymienić Fontainebleau Miami Beach, w którym rezerwował swój pokój Tony „Scarface” Montana, ale ostatecznie padło na hotelowe skupisko w Las Vegas. W końcu, co by nie mówić o filmowcach, umieli oddać kiczowatą aurę tego miasta. Na tle hotelowych korytarzy bohaterowie filmu Soderbergha obmyślali plan okradzenia pobliskich kasyn, a z kolei w komedii Todda Philipsa paczka przyjaciół wizytując Caesars Palace spotkała na swojej drodze samego Mike’a Tysona zasłuchanego w „In the air tonight” Phila Collinsa (powinszować gustu).
Choć filmowe „Lśnienie” mocno odstaje od książkowego pierwowzoru, trudno o bardziej pamiętny hotel w popkulturze, niż słynny Overlook, w którym rozgrywa się akcja.
1, hotel Overlook [„Lśnienie”, reż. Stanley Kubrick]
Malowniczo położy hotel ma do zaoferowania wiele atrakcji: duchy balujących gości, dwie upiorne bliźniaczki zachęcające do zabawy, czy jedną starszą, rozkładającą się, kobietę. A na deser opętany facet gotowy porąbać żonę i syna na kawałki. Jeśli ktoś nie jest przekonany, że hotel Overlook to idealna miejscówka na wakacje (bynajmniej nie z powodu umiejscowienia akcji książki Kinga w okresie zimowym), to co powiecie na to, że pierwowzorem upiornego hotelu był (ponoć nawiedzony) hotel Stanley, gdzie King spędził jedną noc.
To był mój ranking popkulturowych hoteli. Jakie przykłady wam przychodzą do głowy? Piszcie swoje propozycje, a my widzimy się za tydzień z nowym rankingiem. Cześć. I przebojowej nocy życzę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz