Cześć wszystkim. Już za tydzień odbędzie się polska premiera głośnej adaptacji „Odysei” w reżyserii Christophera Nolana (nie omieszkam ją zrecenzować). Ponieważ już zdarzyło mi się konfrontować ze sobą poemat Homera z jedną z adaptacji (konkretnie z miniserialem Andrieja Konczałowskiego z 1997 roku), tym razem przeanalizuję „ILIADĘ” Homera i „TROJĘ” Wolfganga Petersena. Zaczynamy.
OGÓLNY ZARYS FABUŁY
Trwa wojna trojańska toczona o piękną Helenę, uprowadzoną jako żona księcia Parysa. Żadna ze stron konfliktu nie zamierza ustępować. Walka trwa także wśród greckich bogów, którzy nie przebierają w środkach, by przechylić szalę zwycięstwa na korzyść tych, których popierają.
W obozie Greków dochodzi do sporów, Achilles - grecki heros - rezygnuje z udziału w walce. Wydaje się, że nic nie uratuje ich od przegranej. Na szczęście Zeus podejmuje inną decyzję, a przebiegły Odyseusz wpada na szatański pomysł...
CZAS AKCJI I BOHATEROWIE
Pierwsza rzecz, na jaką trzeba zwrócić uwagę, to rozbudowany czas trwania eposu i filmu. Akcja „Iliady” obejmuje jedynie dziewiąty rok jej trwania, i to zaledwie kilka tygodni, podczas gdy filmowcy biorący na warsztat mit o wojnie z Troją ukazywali również jej przyczyny i koniec. Nie inaczej jest w „Troi” Wolfganga Petersena. Dodatkowo scenarzysta David Benioff - późniejszy showrunner serialu „Gra o tron” - dorzucił również element odwiecznych starć między Achają, a Troadą, zakończone pokojem między obydwoma królestwami. Pokój ten zostaje jednak zakłócony przez przybyłego do Myken Hektora i towarzyszącego mu Parysa, który uwodzi Helenę. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że filmowa Helena, inaczej niż mitologiczna w ogóle, dobrowolnie wyrusza do Troi, podczas gdy według mitu została przez Parysa porwana.
Kolejna różnica filmowa, właściwie niezgodna z przekazem mitologicznym niż samego Homera, to postać Achillesa i jego powiązanie tak z Patroklesem, jak i z Agamemnonem. W filmie herosa z królem Achai łączy od samego początku wyjątkowo chłodna relacja (w początkowej bitwie w Tracji Achilles bierze udział właściwie od niechcenia), podczas gdy w „Iliadzie” napięcie między nimi wybucha dopiero po uprowadzeniu przez Agamemnona branki Bryzeidy, w której Achilles - przynajmniej w wersji filmowej - się zakochał. „Przynajmniej”, bo w „Troi” Achilles i Patrokles są kuzynami, podczas gdy w mitologii greckiej (a w „Iliadzie” wręcz jest to zasugerowane) łączyła ich więź niemalże homoseksualna (swoją rozpacz po śmierci Patroklesa Achilles wyraża w taki sposób, jakby opłakiwał ukochaną kobietę).
Podstawowa różnica między eposem Homera, a filmem Petersena, to obecność bogów w poemacie i ich całkowity brak w wersji filmowej. Achajowie i Trojanie, owszem, wierzą w bogów, ale sami nieśmiertelni ani razu się nie pokazują, nawet w formie głosu zza offu, co można by jeszcze odebrać jako głos sumienia ludzkich bohaterów. Tak naprawdę bogowie praktycznie ani na moment nie odstępowali walczących na krok, wspierając wybranych wojowników z obu stron. Sojusznikami Troi byli Afrodyta, Apollo (któremu filmowi Trojanie oddają cześć) z Artemidą i Ares. Po stronie Achai stanęli z kolei: Hera, Atena (co zrozumiałe, skoro Parys zdyskwalifikował obie boginie z konkurów o miano najpiękniejszej), Posejdon i Hefajstos. Brak bogów w filmie miał na celu urealnienie opowiadanej historii zgodnie z modą jaka wówczas zapanowała w amerykańskiej popkulturze po ataku z 11 września.
PRZEBIEG WOJNY
Zarówno mitologia grecka, jak i „Iliada” Homera, zgodnie podają, że przyczyną wybuchu wojny trojańskiej była chęć odbicia Heleny. Tymczasem w „Troi” odzyskanie królowej to jedynie pretekst (zwłaszcza dla Agamemnona, któremu marzy się panowanie nad Morzem Egejskim). Wśród wojowników niechętnych do uczestnictwa w wojnie jest Achilles, co akurat jest zgodne z przekazem mitologicznym, acz powód jest inny: w mitologii chodziło o zapewnienie mu bezpieczeństwa, z kolei w filmie Achillesem kieruje nienawiść do Agamemnona. Film pomija także złożenie Ifigenii przez Agamemnona dla udobruchania gniewu bogów niezsyłających pomyślnych wiatrów (co w filmie dodatkowo podkreśliłoby okrutny charakter króla). Zamiast tego Achajowie, mówiąc kolokwialnie, z buta wjeżdżają pod Troję. Tu z kolei pojawia się nieścisłość względem „Iliady”: spór o Bryzeidę w filmie wybucha po pierwszej stoczonej bitwie (czyli de facto, zaraz po dokonaniu desantu na Troję), natomiast w „Iliadzie” ma on miejsce dopiero w dziewiątym roku wojny. W filmie z kolei wygląda to tak, jakby Achilles nie brał czynnego udziału w wojnie przez praktycznie dziewięć lat.
Parys decyduje się zawrzeć z Menelaosem układ: jeśli go pokona, może zabrać Helenę, jeśli zginie Menelaos, Helena zostanie. W „Iliadzie” również ma miejsce pojedynek między Menelaosem, a Parysem, jednak dopiero po wielu latach ciągłych walk, a poza tym w filmowej wersji Menelaos ginie w walce, co daje sygnał Achajom do walk z Trojanami, podczas gdy w przekazach mitologicznych sygnałem do zaatakowania Troi stała się nieudana „odprawa posłów greckich” zorganizowana w celu odzyskania Heleny bez rozlewu krwi.
Po bitwie pod murami Troi, gdy Achilles wycofuje się z dalszych walk, do jego namiotu przybywa Patrokles chcąc go przekonać do zmiany zdania. Wówczas Achilles, tak jak to mówią mity, przywdział kuzyna (kochanka) w swoją zbroję i rozkazał mu samemu walczyć. W tym czasie Hektor, wbrew swojej woli, zostaje wysłany przez Priama by zaatakować Achajów. Zarówno w filmie jak i w „Iliadzie” do ataku dochodzi przy achajskich okrętach. Hektor zabija jednego z wojowników sądząc, że to sam Achilles, jednak okazuje się, że był to Patrokles. Walka zostaje przerwana na jeden dzień, a Achilles dowiaduje się o śmierci Patroklesa i poprzysięga zemstę. Dochodzi do słynnego pojedynku Achillesa z Hektorem, w wyniku którego Hektor ginie. Tu następuje opis zgodny z przekazem tak mitologicznym, jak i homeryckim: Achilles przywiązuje zwłoki Hektora do rydwanu i wlecze je przez resztę dnia wokół murów miasta na oczach Priama i Andromachy (żony Hektora), upokarzając go. Wieczorem z kolei Priam przybywa do namiotu Achillesa i błaga go o zwrócenie ciała Hektora, na co Achilles przystaje.
ZŁUPIENIE TROI
Ukazując na ekranie złupienie Troi, adaptatorzy inspirowali się bardziej początkiem „Odysei” Homera i „Eneidy” Wergiliusza (podobnie jak ma to miejsce w każdej adaptacji samej „Odysei” Homera), aczkolwiek i tutaj pojawiają się nieścisłości względem przekazów mitologicznych. Po pierwsze, jak już zaznaczyłem, w „Iliadzie” i mitologii Achilles ginie jeszcze przed budową konia trojańskiego, a w filmie: w trakcie łupienia (aczkolwiek powód jest ten sam, bo w końcu pięta Achillesa stała się niemalże przysłowiowa). Po drugie Agamemnon ginie z ręki Bryzeidy, próbując ją zgwałcić w czasie łupienia Troi, tymczasem w mitologii greckiej (oraz w jedynej zachowanej trylogii antycznej pt. „Oresteja”) Agamemnon zginął z ręki żony, Klitajmestry, a do Achai sprowadził nie Bryzeidę, lecz Kasandrę.
Ani „Odyseja” ani „Eneida” nie wspominają o ucieczce Parysa i Heleny spod płonącej Troi, jak to pokazano w filmie, co jednak nie ma żadnego potwierdzenia w innych przekazach mitologicznych. Znalazło nawet swoje odzwierciedlenie w dramacie „Helena” Eurypidesa, którego akcja rozgrywa się w Egipcie, gdzie schronili się Helena z Parysem. Wniosek: oboje mogli uciec spod Troi, co adaptatorzy wzięli pod uwagę. Całość zaś kończy się pochówkiem Achillesa, czego w „Iliadzie” nie ma (poemat Homera kończy się, z kolei, pochówkiem Hektora).
To była moja analiza „Iliady” Homera i filmu „Troja” Wolfganga Petersena. Co o niej sądzicie? Piszcie o swoich wrażeniach w komentarzach, a my widzimy się za dwa tygodnie z nowym odcinkiem analitycznym. Cześć.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz