Cykl
na blogu „CultureZone”: „UBÓSTWIANA ÓSEMKA”
Cześć
wszystkim. Trzy lata temu, z powodu odejścia Henry`ego Cavilla z
„Wiedźmina”, przygotowałem dla was ranking głośnych
serialowych recastów. Teraz jednak, w związku z podobną sytuacją
przy okazji realizacji nowej części „Nigdy w życiu!”
przygotowałem, dla odmiany, GŁOŚNE RECASTINGI FILMOWE (bo nie
tylko w serialach dochodzi do podmianek aktorów i aktorek). Uwaga,
nie biorę pod uwagę ponownych adaptacji książek, remake`ów, czy
rebootów, tylko sytuacje w sequelach filmowych serii. Zaczynamy.
8,
recasting roli Jamesa Bonda [sześciu aktorów]
Gdy
mówimy o filmowych recastingach, seria o Jamesie Bondzie nasuwa się
samoistnie, podobnie jak w przypadku recastingów serialowych
pierwszym skojarzeniem jest „Doktor Who”. W przypadku serii o
agencie 007 najbardziej bolał już pierwszy recasting. Connery
stworzył ikoniczny, choć dziś mocno szowinistyczny, obraz Bonda.
Lazenby, pozbawiony aktorskiego sznytu, nie dorastał mu do pięt.
Kolejni odtwórcy dodawali już coś od siebie: Moore – humor,
Dalton – szekspirowski chłód, Brosnan – wszystkiego od
pozostałych po trochu, Craig – postbourn`owski realizm. I wszyscy
byli zadowoleni.
Connery,
z oczywistych powodów, był znudzony graniem Bonda. Powody, dla
których aktorzy rezygnują z powtarzania ról, bywają jednak
poważniejsze i czasem tyczą się scenariusza
7,
recasting roli Clarice Starling [Julienne Moore zamiast Jodie Foster:
„Hannibal”]
Książkowy
„Hannibal” Thomasa Harrisa w chwili premiery pod koniec l. 90
wywołał niemałe kontrowersje (nie tylko z powodu kuriozalnego
finału). Choć adaptacja w reżyserii Ridleya Scotta w kilku
miejscach odbiega od książki, zachowuje obrzydliwy charakter
opowieści. I właśnie ten odrażąjący ton zniechęcił Jodie
Foster, odtwórczynię roli Clarice Starling w „Milczeniu owiec”,
do powrotu do roli. Innego zdania był Anthony Hopkins, a już na
pewno Julienne Moore, która przejęła rolę po koleżance z pracy.
Mimo to jednak film nie był hitem w kinach, a i wśród fanów
Lectera nie ma dobrej opinii.
Ostatni
szum wokół recastingu do roli Tosi w sequelu „Nigdy w życiu!”
nie jest pierwszym przypadkiem recastingu przy adaptowaniu Katarzyny
Grocholi. Pierwszy, i poważniejszy, miał miejsce przy okazji
adaptacji „Ja wam pokażę!”.
6,
recasting ról Judyty i Adama [Grażyna Wolszczak i Paweł Deląg
zamiast Danuty Stenki i Artura Żmijewskiego: „Ja wam pokażę!”]
Nikt
nie potrafiłby sobie wyobrazić w rolach Judyty, Adama, Tomasza, a
zwłaszcza Tosi inne osoby niż (odpowiednio) Danutę Stenkę, Artura
Żmijewskiego, Jana Frycza i (w szczególności) Joannę Jabłczyńską.
Choć zmiana aktorów na (odpowiednio) Grażynę Wolszczak, Pawła
Deląga, Cezarego Pazurę i (zwłaszcza) Marię Niklińską był
bolesny, to recasting tyczył się całej ekipy (Denis Delic zamiast
Ryszarda Zatorskiego za kamerą). W przypadku realizowanej nowej
części wszystko (poza inną reżyserią) wróci do normy (jeśli
nie liczyć Jana Frycza, z oczywistych powodów) i tylko brak Asi
Jabłczyńskiej boli.
Mnie
osobiście najbardziej zabolała jednak inna podmianka aktorska z
tego samego okresu: do roli Asterixa. Pokazuje jednak, że do
recastingów dochodzi z powodu niezgody w ekipie filmowej.
5,
recasting roli Asterixa [Clovis Cornilac zamiast Christiana Claviera:
„Asterix na olimpiadzie”]
Tak
jak Sean Connery w przypadku Bonda, tak Christian Clavier stworzył
ikonicznego aktorskiego Asterixa. W jego przypadku dziwił ubiór w
pierwszym filmie z jego udziałem (zamiast rozpoznawalnego czarnego
T-Shirta… biała koszula ze skórzanym kubrakiem? Dobrze, że to
potem zmienili). Recasting w trzecim „Asteriksie” bolał, ale
wynikł z pozakulisowych zawirowań (spór Claviera z Uderzo o
adaptacji „Asteriksa w Hiszpanii”, który miał nakręcić kolega
aktora). W efekcie Clavier wykazał się solidarnością wobec
odrzuconego reżysera. A fani Gala dostawali coraz gorszych jego
następców.
Miało
nie być o adaptacjach, jednak w przypadku filmów na motywach
amerykańskich komiksów zrobimy wyjątek. Zwłaszcza na miejscu 4.
4,
recasting roli Batmana [Val Kilmer zamiast Michaela Keatona: „Batman
Forever”]
Niechęć
aktora do nowego reżysera może jeszcze bardziej zaniżyć filmową
franczyzę, niż spór z producentem (w przypadku kinowych
„Asteriksów”, każdy film reżyserował kto inny, a recasting do
głównej roli nastąpił dopiero przy trzecim filmie). Michael
Keaton, mimo kontrowersji wokół samego castingu, zapisał się w
sercach wielu fanów Mrocznego Rycerza. Nie po drodze mu było jednak
z Joelem Schumacherem, której wizji filmowej w ogóle nie kupił (do
tego zastrzeżenia miał co do scenariusza...). Trzeba też przyznać,
że swoje trzy grosze dorzucili też producenci, którzy liczyli na
większe zyski z biletów.
Pozostając
jeszcze w temacie komiksów, zwłaszcza amerykańskich, otwórzmy
podium najgłośniejszych recastingów przypadkiem z Marvel Cinematic
Universe.
3,
recasting w MCU [Don Cheadle zamiast Terrence`a Howarda oraz Mark
Ruffalo zamiast Edwarda Nortona: „Iron Man 2” i „Avengers”]
Kiedy
do ról w filmach zatrudniasz enfant terrible, nie licz na to że
długo zagoszczą w jakiejś franczyzie. Kevin Feige miał okazję
się o tym przekonać przynajmniej dwa razy (jak nie częściej).
Pierwszy raz w 2010 roku, kiedy zmienił odtwórcę roli Rhodesa z
Terrence`a Howarda w „Iron Manie” na Dona Cheadle`a w dwójce.
Drugi raz, gdy w „Avengers” na miejsce Edwarda Nortona z
„Incredible Hulka” w roli Bannera obsadził Marka Ruffalo. W obu
przypadkach poszło o kasę. Bo, rzecz jasna, jak nie wiadomo o co
chodzi, to o pieniądze. A w przypadku Howarda: także o
problematyczną współpracę.
Jeden
z najpoważniejszych recastingów miał miejsce dziewięć lat temu,
kiedy Ridley Scott pracował nad innym swoim filmem.
2,
recasting roli Jeana Paula Getty`ego [Christopher Plummer zamiast
Kevina Spaceya: „Wszystkie pieniądze świata”]
Dla
Scotta, jak widać, recastingi to chleb powszedni. W tym przypadku
wszystko zaczęło się od obyczajowego skandalu wokół Kevina
Spaceya, który zdążył dostać rolę potentata naftowego Jeana
Paula Getty`ego. Wróżono mu Oscara (którego nigdy dotąd nie
dostał), a w sieci pojawiły się pierwsze zdjęcia i teasery.
Wszystko legło w gruzach gdy w 2017 roku Anthony Rapp wytoczył
wobec aktora oskarżenia na tle obyczajowym: nie dość, że Spacey w
ich efekcie stracił rolę w hitowym serialu „House of Cards”, to
jeszcze został zastąpiony przez Plummera w filmie Scotta. Tak
szanse na Oscara spadły do zera.
Najpoważniejszy
przypadek recastingu filmowego miał jednak miejsce w 2021 roku, gdy
trwały prace nad trzecią odsłoną „Fantastycznych zwierząt”
Davida Yatesa.
1,
recasting roli Gellerta Grindelwalda [Mads Mikkelsen zamiast
Johnny`ego Deppa: „Fantastyczne zwierzęta: Tajemnica
Dumbledore`a”]
Przypadek
o tyle poważny, gdyż oskarżenia wobec Deppa okazały się
niesłuszne. Aktor przegrał proces o zniesławienie wytoczony
brytyjskiemu tabloidowi „The Sun”, na łamach którego nazwano go
żonobijcą. W toku dalszego procesu (odbywającego się tym razem w
Kalifornii) Deppowi udało się oczyścić z zarzutów, ale przy
okazji zraził się do studia Disneya, bo oskarżenia przystopowały
też prace nad planowymi „Piratami z Karaibów 6” (w tym ostatnim
przypadku poszło również o alkoholowe ekscesy aktora). Nie mówiąc
już o tym, że bez niego „Fantastyczne zwierzęta” nie były
tym, czym na początku.
To
była moja lista najgłośniejszych recastingów filmowych. Jakie
przykłady wam przychodzą do głowy? Piszcie swoje typy w
komentarzach, a my widzimy się za tydzień z nowym rankingiem.
Cześć.