Cykl na blogu CultureZone: W MUZYCZNĄ PODRÓŻ PRZEZ ŚWIAT.
Witam bardzo serdecznie. W kolejnym odcinku cyklu „W muzyczną podróż przez świat” zapraszam na wycieczkę do 1991 roku. To właśnie wtedy zespół R.E.M. wydał album pt. „OUT OF TIME”, będący najbardziej przełomowym w historii tej popularnej w latach 90 grupy. Co zdecydowało o popularności krążka i jak ogromny wywarł wpływ na rozwój muzyki popularnej? Zaczynamy.
OKOLICZNOŚCI POWSTANIA
Płyta „Out of Time” była siódmym krążkiem w dorobku nieistniejącej od 2011 r. grupy R.E.M. Pod wieloma względami był to przełom w karierze zespołu, który wcześniej grał muzykę z pogranicza alternatywnego rocka grywanego na campusach wśród studentów. Tym razem chłopcy z R.E.M. postanowili odejść od dotychczasowego brzmienia. Piosenki z nowej płyty zostały wzbogacone o nową aranżację (partie skrzypiec i saksofonów), prócz tego wpływ na sukces „Out of Time” mieli również zaproszeni do współpracy inni wykonawcy, jak piosenkarka Kate Pierson („Shiny Happy People”), czy raper KRS-One (jego okrzyk rozpoczyna pierwszą piosenkę na płycie: „Radio Song”).
Wokalista zespołu, Mike Stripe, tak ocenił pracę nad płytą R.E.M.
„Dla mnie „Out of Time” to płyta-wyzwanie, gdy po 11 miesiącach skończyliśmy trasę w 1989 r. i przyszedł czas na napisanie nowego albumu. Peter Buck nie chciał nawet patrzeć na elektryczną gitarę, a co dopiero na niej grać. Z racji tego, że wszyscy w zespole są multiinstrumentalistami, zdecydowaliśmy się sięgnąć po instrumenty dla nas nietypowe”.
Premiera płyty odbyła się w marcu 1991 roku. Dzięki niej i nowemu brzmieniu, R.E.M. natychmiast zyskał sławę wśród szerszego grona słuchaczy.
ZAWARTOŚĆ PŁYTY
Na płycie znalazło się 11 piosenek. Do najbardziej przełomowych na krążku należą: „Radio Song” (nr 1), „Losing My Religion” (nr 2), „Low” (nr 3), „Shiny Happy People” (nr 6).
Pierwsza z tych piosenek zapisała się dzięki gościnnemu występowi rapera KRS-One. Współudział rapera przysłużył się utworowi, który otwiera płytę R.E.M., bo dzięki temu w piosence pojawił się również chórek, oraz raperską wstawkę na końcu piosenki. „Losing My Religion” była najbardziej przełomową piosenką zarówno na samej płycie, jak i w historii R.E.M za sprawą zupełnie nowego brzmienia (w piosence wykorzystano partie na mandolinie). Utwór odniósł gigantyczny sukces, ale również spotkało się z krytyką ze strony fanów przyzwyczajonych do stałego brzmienia R.E.M.
Pod tym względem kolejna piosenka na płycie, „Low”, może również wprowadzić wielbicieli grupy w lekką konsternację z powodu mroczniejszego brzmienia. Ale gdy dotrą do miejsca 6. na płycie i usłyszą „Shiny Happy People”, od razu poprawi im się nastrój: to bez dwóch zdań najbardziej znana piosenka R.E.M. i najbardziej optymistyczna w ich karierze.
Płyta przeplatana jest utworami R.E.M. utrzymanych w tradycyjnym dla zespołu, nieco folkowym, brzmieniu. Jeśli ktoś usłyszy: „Near Wild Heaven” (nr 4), „Belong” (7), „Half a World Away” (nr 8), „Texarkana” (nr 9), „Country Feedback” (nr 10), oraz „Me in Honey” (nr 11), od razu przypomni sobie jak brzmiało klasyczne R.E.M. Oryginalny jest również utwór „Endgame” (nr 5.), w którym słychać jedynie podkład muzyczny i nie pada w nim ani jedno zdanie.
OCENA PŁYTY
Bez względu na to, czy lubicie wczesne piosenki R.E.M., czy może raczej wolicie te z późniejszej kariery zespołu, po płytę „Out of Time” niewątpliwie trzeba sięgnąć. Nie tylko z powodu przełomowej dla zespołu historii płyty, ale również z powodu zróżnicowanych brzmień kompozycji.
Ta płyta idealnie nadaje się zwłaszcza dla osób, które dopiero teraz zapoznają się z grupą i ze wszystkich ich piosenek kojarzą jedynie „Losing My Religion”, oraz „Shiny Happy People”. Po usłyszeniu tych dwóch przełomowych piosenek, przyszli fani zespołu sięgną po późniejsze płyty R.E.M. Z kolei po zapoznaniu się z pozostałymi utworami, zechcą na pewno posłuchać wcześniejszych kompozycji zespołu.
Płyta R.E.M. „Out of Time”:
https://www.youtube.com/playlist?list=PLjpdZVAwBy01RMEUxKNMjlkuRw8hPlH1G

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz