poniedziałek, 7 grudnia 2020

Cykl na blogu CultureZone: ALEJA GWIAZD POPKULTURY.


STEVEN SPIELBERG: CZARODZIEJ KINA



Ukształtował dzieciństwo co najmniej trzem ostatnim pokoleniom widzów. Ożywił dla nas dinozaury, straszył rekinem, ofiarował też Kino Nowej Przygody. Nie da się ukryć, że Steven Spielberg przysłużył się wielu widzom. Jak wyglądała jego droga na sam szczyt, o tym opowiem w niniejszym odcinku „Alei Gwiazd Popkultury”.


MŁODOŚĆ

Steven Spielberg urodził się 18 grudnia 1947 roku w żydowskiej rodzinie. Dzieciństwo spędził w Haddon Township. Jeszcze gdy był dzieckiem, jego rodzice rozwiedli się. Kiedy był jeszcze dzieckiem, miał problemy z nawiązaniem kontaktu z rówieśnikami z powodu swoich żydowskich korzeni. Żydowskie pochodzenie dało się Spielbergowi we znaki także w szkole, w której był regularnie bity. Oba wydarzenia wspomina jako najbardziej przykre w swoim życiu.

Już od wczesnych lat zajmował się kręceniem filmów. W harcerstwie zrealizował western „Ostatnia strzelanina”. Był wtedy rok 1958, Spielberg miał wówczas jedenaście lat. Dwa lata później nakręcił 40-minutowy film wojenny „Escape to Nowhere”, obsadzając w nim większość swoich znajomych ze szkoły. Po nim pojawiło się więcej krótkometrażówek realizowanych w okresie szkolnym. Najbardziej znaną krótkometrażówką Spielberga jest jednak „AMBLIN`” nakręcony w 1968 roku. To właśnie w tym filmie widać pierwsze elementy typowe dla późniejszej twórczości Spielberga. I już tutaj młody reżyser dał się poznać jako twórca trzymających w napięciu thrillerów.

KARIERA

Po studiach, Spielberg rozpoczął pracę w telewizji. Jego kariera reżysera zaczęła się od kręcenia odcinków popularnych seriali. Jednym z nich był pilotażowy odcinek słynnego serialu „Columbo” pt. „MORDERSTWO Z KSIĄŻKI”. W pełnym metrażu debiutował także produkcją telewizyjną: thrillerem „POJEDYNEK NA SZOSIE”. Natomiast debiutem kinowym był słynny thriller „SZCZĘKI”, powszechnie uważany za pierwszy blockbuster (wysokobudżetowa produkcja dla masowej publiczności, zrealizowana przede wszystkim w okresie letnim).

Kiedy rozpoczynał karierę, Steven Spielberg zapewniał, że będzie „straszył z lądu, wody i z powietrza”. I rzeczywiście: kręcąc „Pojedynek na szosie”, straszył na lądzie zabójczym kierowcą śmiercionośnej ciężarówki, a z kolei w „Szczękach” straszył – jakże skutecznie! - w wodzie krwiożerczym rekinem (sukces był tym większy, bo widzowie po seansie filmu masowo rezygnowali z wakacji nad morzem). Ale trzecim filmem, opartym na faktach dramatem „Sugarland Express”, tym razem nie napędzał nikomu stracha. W pewnym sensie trzymał widzów w niepewności „BLISKIMI SPOTKANIAMI TRZECIEGO STOPNIA” (chociaż finalnie kosmici nie okazywali się krwiożerczymi bestiami), mimo że film nie odniósł sukcesu (czemu trudno się dziwić, skoro konkurował z „Gwiezdnymi Wojnami” George`a Lucasa).

Wspomniany George Lucas (prywatnie przyjaciel Spielberga) namówił go do realizacji „POSZUKIWACZY ZAGINIONEJ ARKI”. Film dał początek nie tylko nowej serii, ale również – wraz z „Gwiezdnymi Wojnami” - zapoczątkował Kino Nowej Przygody, jeden z najbardziej znanych nurtów w amerykańskim kinie. Rok później na ekrany kin weszły dwa kolejne filmy firmowane nazwiskiem Spielberga: wyreżyserowany przez niego megahit „E.T.”, oraz - wyprodukowany przez niego - horror „POLTERGEIST” (mimo że został wyreżyserowany przez Tobe`a Hoopera, i tak jego autorstwo przypisuje się Spielbergowi z powodu licznych rozwiązań realizatorskich typowych dla twórcy „Szczęk”). Lata 80 to też pasmo innych sukcesów Spielberga na polu producenckim: pod jego okiem powstały film przygodowy Richarda Donnera „GOONIES”, a także słynna trylogia SF „POWRÓT DO PRZYSZŁOŚCI” Roberta Zemeckisa (trzeci, po „Gwiezdnych Wojnach” i serii o Indiana Jonesie, sztandarowy film Kina Nowej Przygody).

W latach 80 Spielberg zmienił też nieco podejście do swojej twórczości: oprócz filmów czysto rozrywkowych, zaczął też kręcić filmy poważniejsze, jak KOLOR PURPURY, czy IMPERIUM SŁOŃCA. Szczególnie ten pierwszy film, z debiutującą na ekranie Whoopy Goldberg, był wielkim sukcesem, aż autorka literackiego pierwowzoru, Alice Walker, z początku nie chciała się zgodzić na powierzenie reżyserii Spielbergowi.

Lata 90 rozpoczęły się dla Spielberga dwoma spektakularnymi sukcesami: widowiskiem „JURASSIC PARK”, oraz wstrząsającym filmem wojennym „LISTA SCHINDLERA”, za którego reżyserię Spielberg został nagrodzony Oscarem; drugą statuetkę otrzymał za inny film wojenny: „SZEREGOWCA RYANA”.

STYL

Wpływ na twórczość Spielberga miało wiele czynników, nie tylko oglądane w młodości filmy, ale również życie osobiste samego reżysera. W jego wczesnych filmach, zwłaszcza w „Bliskich spotkaniach trzeciego stopnia”, oraz w „E.T.”, powtarza się motyw rozwodu rodziców i bolesny wpływ wywarty na dziecko z rozbitej rodziny (Spielberg przez długi czas nie mógł się pogodzić ze swoim ojcem). Także w „Jurassic Park” pojawia się motyw dzieci z rozbitej rodziny (Lexa i Tiny), które ukojenie znajdują dopiero pod skrzydłami kochanego dziadka. Także trudne relacje z ojcem miały wpływ na twórczość Spielberga: motyw chłodnej (mówiąc delikatnie) relacji na linii ojciec-syn, czy w ogóle mężczyzna-dziecko, będzie się często przewijał w jego filmach.

Jednak największy wpływ na twórczość Spielberga miało przede wszystkim kino. Steven Spielberg od dzieciństwa oglądał filmy, a do najbardziej przez niego cenionych należą m.in. „Godzilla: Król potworów” (1956), disnejowski „Pinokio” (1940), a w szczególności „Lawrence z Arabii” (1962). Wszystkie te filmy, oraz motywy z życia osobistego są bardzo często przez niego cytowane. Ale nie tylko filmy. Również style znanych filmowców – producentów, lub reżyserów – są cytowane przez Spielberga. Do jego najukochańszych twórców filmowych należą: Walt Disney (do którego bywa przyrównywany), Frank Capra, a nawet Alfred Hitchcock. Wreszcie nie należy zapominać, że Spielberg współpracuje często ze stałymi członkami ekipy: kompozytorem Johnem Williamsem, operatorem Januszem Kamińskim (od 1992 roku) i montażystą Michaelem Kahnem.

OSTATNIE LATA

Przez ostatnie dwadzieścia lat Spielberg dalej realizował wiele spektakularnych filmów, które jednak wywoływały mieszane uczucia. Niektórzy jego fani uważają, że od początku XXI wieku reżyser wyraźnie stracił zapał do kręcenia filmów. Niektóre jego projekty były, i wciąż są, niedoceniane, jak np.: „A.I.: SZTUCZNA INTELIGENCJA”, „TERMINAL” czy „CZAS WOJNY”. Najbardziej niedoceniona jest „WOJNA ŚWIATÓW”, adaptacja klasycznej powieści SF Wellsa, po której realizacji zarzucano Spielbergowi balansowanie na granicy kiczu; dopiero z czasem zauważono w tym filmie nawiązania do ataku terrorystycznego z 11 września 2001 roku.

Do filmów Spielberga, które w XXI wieku odniosły największy sukces, można zaliczyć choćby: „RAPORT MNIEJSZOŚCI”, „ZŁAP MNIE, JEŚLI POTRAFISZ”, „MONACHIUM” i „CZWARTA WŁADZA”.

Na premierę czeka najnowszy film Spielberga: remake klasycznego musicalu „WEST SIDE STORY”. Jaki będzie efekt końcowy, czas pokaże…


Za co warto docenić Spielberga? Powiedzieć, że za to, że ukształtował dzieciństwo wielu widzów, byłoby za mało. Przede wszystkim za bezbłędne nawiązania do klasycznego kina i wielu wybitnych twórców filmowych. A także za wrażliwość, z jaką kręci filmy (chociaż niektórzy krytycy potrafili mu zarzucić, że jest zbyt sentymentalny). Rację miał więc krytyk Jacek Szczerba, kiedy w recenzji filmu dokumentalnego o Spielbergu napisał w ramach podsumowania:


Można nie lubić Spielberga (zwłaszcza za jego wieczną emocjonalną niedojrzałość), ale gdy się obejrzy podsumowanie jego twórczości, nie można zaprzeczyć, że przez blisko 35 lat nakręcił trochę spektakularnych kawałków.


Link do filmografii Spielberga: https://www.filmweb.pl/person/Steven+Spielberg-106

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz