Cykl na blogu CultureZone: W MUZYCZNĄ PODRÓŻ PRZEZ ŚWIAT.
Witam serdecznie. Dzisiejszy odcinek „W muzyczną podróż przez świat” będzie iście królewski. Odwiedzimy Wielką Brytanię, skąd pochodzi jeden z najbardziej znanych zespołów muzyki rozrywkowej, czyli Queen. Spośród wszystkich rozpoznawalnych płyt tej grupy, na tapetę wezmę jeden z najsłynniejszych, nagrany w 1986 roku: A KIND OF MAGIC. Zaczynamy.
OKOLICZNOŚCI POWSTANIA
Gdy myślimy o płycie „A kind of magic”, pierwsze co przychodzi nam do głowy, to film „Nieśmiertelny” z 1986 r. I jest w tym sporo racji. W kultowej produkcji z Christopherem Lambertem o nieśmiertelnym szkockim wojowniku znalazło się kilka piosenek Queen. Chyba trudno sobie wyobrazić „Nieśmiertelnego” bez takich hitów jak „Who wants to live forever”, „Princes of Universe”, czy - zwłaszcza - tytułowego „A kind of magic”. Co ciekawe, to właśnie „Princes of Universe”, a nie „A kind of magic”, jest przewodnią piosenką w filmie Russella Mulcahy`ego. A sama płyta nie była pierwszym filmowym projektem Queen, bo zespół w 1980 roku nagrał tytułową piosenkę promującą film science fiction „Flash Gordon”.
Propozycję napisania piosenek do „Nieśmiertelnego” zaoferował zespołowi w 1985 r sam Mulcahy, wielbiciel Queen. Członkowie grupy byli w trakcie nagrywania nowego albumu i dopiero, co nagrali piosenkę „One Vision”. Utwory, które później wykorzystano w „Nieśmiertelnym”, miały ilustrować wybrane sceny z filmu. I tak Brian May napisał „Who wants to live forever”, które miało odzwierciedlać nieśmiertelność tytułowego bohatera i ból po utracie ukochanej.
Jednak podczas nagrywania soundtracku, płyta ewoluowała, ponieważ członkowie Queen zdecydowali się nagrać nowy album. To tłumaczyłoby, czemu na płycie „A kind of magic”, prócz piosenek z filmu pojawiają się również inne utwory Queen, jak choćby „Friends will be friends”. Praca nad płytą była bardzo długa, była przerywana wiele razy osobistymi projektami poszczególnych członków Queen. Często też dochodziło do kłótni między członkami zespołu; po latach Brian May opowiadał, że Freddie Mercury i John Deacon szczerze nie znosili jego kompozycji „Gimme the Prize”. Ostatecznie prace wznowiono dopiero w styczniu 1986 roku. Do pracy zaangażowano wielu muzyków spoza grupy, np. Steve`a Gregory, którego saksofon można usłyszeć w „One Year of Love”.
ZAWARTOŚĆ PŁYTY
Płyta Queen nieoficjalnie uchodzi za ścieżkę dźwiękową do filmu Russella Mulcahy`ego. I to mimo tego, że w filmie „Nieśmiertelny” pojawia się sześć piosenek z płyty (a samych utworów na płycie jest tylko dziewięć…). Wszystko dlatego, ponieważ jako takiej ścieżki dźwiękowej do filmu nie wydano.
Sama płyta zawiera nie tylko piosenki znane z „Nieśmiertelnego”, ale również te, które nie trafiły na ścieżkę dźwiękową. Dlatego chcąc opisać zawartość płyty „A kind of magic”, należałoby podzielić piosenki na dwie grupy: utwory wykorzystane w filmie Mulcahy`ego i utwory powstałe niezależnie od produkcji fantasy z 1986 roku. Zacznijmy od tej drugiej grupy, jako że piosenka otwierająca płytę nie ma nic wspólnego z „Nieśmiertelnym”.
Płytę otwiera mocny, rockowy, utwór „One Vision” (nr 1), który - jak wspomniałem - był w trakcie nagrywania, kiedy członkom Queen zaoferowano nagranie piosenek do filmu „Nieśmiertelny”. Piosenka została zainspirowana osobą i działaniami słynnego aktywisty, Martina Luthera Kinga. Kolejną piosenką, która nie ma nic wspólnego z „Nieśmiertelnym” jest utwór „Pain is so close to Pleasure” (nr 4). Piosenka zaczęła się od pomysłu na riff Briana Maya. Następnie Freddie Mercury i John Deacon napisali na jej podstawie piosenkę, w której Deacon gra na gitarze rytmicznej. Ostatnią piosenką niepowiązaną z filmem, która znalazła się na płycie, jest „Friends will be friends” (nr 5) napisana przez Freddiego Mercury i Johna Deacona i będąca swoistym peanem na cześć przyjaźni.
Pozostałe piosenki występujące na płycie zostały napisane na potrzeby „Nieśmiertelnego” i na polecenie reżysera, Russella Mulcahy`ego. W założeniu miały ilustrować wybrane sceny z tej super produkcji. Pierwszym takim utworem na płycie jest tytułowe „A kind of magic” (nr 2), które w filmie pojawia się... na samym końcu, podczas napisów końcowych (jakby dla podsumowania całego filmu). „One Year of Love” (nr 3) z początku trudno wyłapać w filmie, gdyż pojawia się w scenie barowej i jest grana w tle w radiu. Trzecia filmowa piosenka z płyty to słynne „Who wants to live forever” (nr 6), które miało swoją premierę w dniu 15 września 1986 roku. Ciekawą kompozycją jest „Gimme the Prize” (nr 7), mocny, rockowy utwór ilustrujący walkę z czarnym charakterem filmu, Kurganem (inny tytuł piosenki to „Kurgan Theme”). W filmie służył za intro. Ósma piosenka na płycie, „Don`t Lose Your Head” jest świetną ilustracją sceny porwania nowej ukochanej Connora, Brendy Wyatt, przez Kurgana. Tytuł piosenki nawiązuje do jedynego sposobu na pokonanie nieśmiertelnych (czyli ścięcia głowy). Podsumowaniem płyty jest temat główny filmu, czyli „Princes of Universe” (nr 9) pojawiający się na początku produkcji (zabawna sytuacja: piosenka zaczynająca płytę pojawia się na końcu filmu, a utwór zaczynający film wieńczy krążek…). Ale trudno się dziwić, że to właśnie ta piosenka jest głównym tematem filmu „Nieśmiertelny”, skoro wideoklip nakręcił sam Russell Mulcahy, a w klipie wystąpił również filmowy Connor McLoad – Christopher Lambert.
OCENA PŁYTY
Płyta grupy Queen uchodzi za jedną z najlepszych w ich dorobku. Praca w spartańskich warunkach opłaciła się, ponieważ powstała jeden z najsłynniejszych krążków w historii tego słynnego zespołu. Na płycie znalazły się piosenki zarówno ze ścieżki dźwiękowej z „Nieśmiertelnego”, jak i piosenki niezależne od filmu.
Na krążek składa się 9. piosenek, spośród których większość to kompozycje z filmu Mulcahy`ego. Na płycie nie brakuje przebojów na trwałe kojarzonych z zespołem Queen, jak choćby „Who wants to live forever”, czy „A kind of magic”. Jestem przekonany, że trudno sobie wyobrazić ten brytyjski zespół bez wspomnianych wyżej utworów. Fani grupy Queen znaleźliby więc sporo hitów do słuchania.
Do moich ulubionych utworów na płycie należy piosenka „Friends will be friends”, którą Mercury i Deacon napisali jako pean na cześć przyjaźni. Właśnie z powodu pochwały tak wspaniałej emocji, jak przyjaźń, bardzo lubię omawianą piosenkę i kiedy tylko mam wolny czas, równie chętnie jej słucham. Zarówno Mercury jak i Deacon trafili w punkt, chwaląc w tekście to, co w przyjaźni jest najważniejsze. Tak, jakby pisali słowa w myśl porzekadła, że „prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”.
Czy warto sięgnąć po płytę Queen. Zdecydowanie tak. Nie tylko przez renomę płyty w historii muzyki i samego zespołu. Nie tylko z powodu filmu „Nieśmiertelny”. Słuchacze odnajdują na niej różnorodność piosenek. Ten krążek jest nie tylko dla wielbicieli Queen, ale również dla tych, którzy po prostu uwielbiają dobrą muzykę rozrywkową.
Płyta Queen „A Kind of Magic”:
https://www.youtube.com/playlist?list=PLTzFYtbDKXFcBRMDuN9oAQdgHxD3JZghW

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz