piątek, 12 lutego 2021

 

Cykl na blogu CultureZone: KĄCIK LITERACKI.


Witam serdecznie. W poprzednim odcinku było o wczesnym średniowieczu, pora więc na jego rozkwit. Tym razem na ziemiach polskich. W tym odcinku „Kącika literackiego” zapraszam na recenzję „Odrodzonego Królestwa” Elżbiety Cherezińskiej. Zaczynamy.


ELŻBIETA CHEREZIŃSKA, „Odrodzone Królestwo” *****

rok wyd. oryg. 2020; rok wyd. pl.: 2020

Elżbieta Cherezińska jest z wykształcenia teatrologiem. Debiutowała w 2005 roku książką „Z jednej strony, z drugiej strony” - zbeletryzowaną biografią Szewacha Weissa, napisaną wspólnie z samym Weissem. Prawdziwy rozgłos przyniósł jednak autorce cykl powieści historycznych osadzonych w czasach Wikingów „Północna Droga”, w skład którego wchodzą cztery książki: „Saga Sigurd”, „Ja jestem Haldred”, „Pasja według Einara”, oraz „Trzy młode pieśni”.

Jeszcze większy sukces autorka odniosła dzięki innemu cyklu historycznego: „Odrodzone Królestwo”, pisanego od 2012 roku. Cykl opowiadał o Polsce w ostatnich latach rozbicia dzielnicowego, oraz o próbach odbudowy silnego państwa rozbitego za sprawą feralnego testamentu Bolesława Krzywoustego. Przez pierwsze trzy tomy obserwowaliśmy jak ostatni potomkowie Krzywoustego walczyli o tron Polski. W czwartym tomie do głosu doszedł, pozostający dotąd w cieniu, Władysław Łokietek.


FABUŁA

Akcja piątego tomu, zatytułowanego tak samo jak cały cykl, skupia się na ostatnich latach rządów krnąbrnego, ale również walecznego króla. Powoli odradzającemu się staremu państwu zagrażają trzy wrogie siły, chcące zagarnąć polskie ziemie dla siebie, a stary król na którego czole dumnie spoczywa wojenna korona musi ruszyć na swe ostateczne starcie. Stawką w tej polskiej „grze o tron” jest przyszłość korony. Przyszłość całego państwa.


OCENA

Po chwilami męczącej „Płomiennej koronie” i bardziej wciągającej „Wojennej koronie”, nadeszła pora na wielki finał. Elżbieta Cherezińska dopina wszystkie wątki, których zalążki pojawiły się w poprzednich tomach. Wracają także bohaterowie dotychczasowych tomów, a intrygi sprzed lat zostaną w stosownych momentach przywołane.

Odrodzone Królestwo” to piąty tom cyklu historycznego pod tym samym tytułem. I jest to znakomite podsumowanie ośmiu mozolnych prac nad gigantycznym cyklem. Krytycy dość słusznie porównali polską serię z „Grą o tron”: nie dość, że akcja rozgrywa się podczas wielkiej wojny o tron królestwa, to jeszcze pojawiają się niekiedy wątki rodem z literatury fantasy. Przewijająca się przez ostatnie tomy czarownica Jemioła ma w sobie coś z rudowłosej Mellisandre, a scena leczenia rannego Kazimierza musiała chyba powstać pod wpływem sceny reinkarnacji Jona Snowa z 6. sezonu „Gry o tron”. I, podobnie jak u George`a R. R. Martina, dość rzadko pojawiają się tu fantastyczne stwory.

Na kartach całego cyklu przetacza się galeria barwnych postaci. Prym wśród nich wiedzie przede wszystkim Władysław Łokietek. Skoro już jesteśmy przy porównaniach z „Grą o tron”, Łokietka można nazwać polskim Tyrionem Lannisterem, nie tylko przez wzgląd na niski wzrost. Cherezińska dodaje polskiemu Tyrionowi nie tylko rozumu, ale także więcej sposobności do walki. Bo przecież Władysław Łokietek był nie tylko wspaniałym królem, ale również walecznym wojownikiem. Choć autorka zarzekała się, że po trzecim tomie – kończącym się dojściem Władysława Łokietka do władzy – nie powstaną kolejne, trudno było się rozstać z pierwszym władcą Odrodzonego Królestwa. I nic dziwnego, ponieważ Władysław Łokietek to brawurowo nakreślona postać, niemal z krwi i kości.

Odrodzone Królestwo” (zarówno ostatni tom, jak i cały cykl) to również znakomita pod względem merytorycznym historia. Autorka zadbała o jak najwierniejsze odwzorowanie minionych epok, posługując się książkami popularnonaukowymi, lub konsultując się z ekspertami związanymi ze średniowieczem. Wątki fantastyczne, choć jest ich niewiele, służą tu w zasadzie jako dopełnienie: gdzie nie dało się wrzucić racjonalnego wyjaśnienia, trzeba było przypisać pewne zasługi magii i zabobonom. Bo jak inaczej tłumaczyły się osoby z czasów średniowiecza?


PODSUMOWANIE

Odrodzone Królestwo” to idealne podsumowanie prawie dziesięciu lat niestrudzonej pracy nad opowieścią o odbudowie polskiego państwa. Cherezińska utrzymała poziom do końca, dbając o każdy szczegół, a także o wiele atrakcji dla czytelników. Nie zapomniała również o barwnych postaciach, zarówno tych jeszcze żyjących, jak i tych, którzy już dawno nie pojawiali się na kartach cyklu. A cały cykl to niemal gotowy materiał na serial osadzony w czasach rozbicia dzielnicowego. Jeśli takowy powstanie, to miejmy nadzieję, że będzie lepszy od telenowelowej, pretensjonalnej „Korony królów”...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz