Cykl na blogu CultureZone: NUTKA NOSTALGII
Witam serdecznie. Tym razem zapraszam do roku 2007, gdy we wszystkich radiach puszczana była jedna z najbardziej odprężających i podnoszących na duchu piosenek. Zwłaszcza, gdy w dniu 18 urodzin jakaś osoba leżała w łóżku z grypą żołądkową, zamiast świętować ze znajomymi. Zapraszam na analizę piosenki „RELAX, TAKE IT EASE”. Zaczynamy.
HISTORIA UTWORU
Utwór pochodzi z debiutanckiego albumu piosenkarza o pseudonimie Mika pt. „Life in a Motion Cartoon” z 2007 roku. W późniejszym wywiadzie piosenkarz tak przedstawiał genezę swojego wielkiego hitu:
„Zawsze chciałem napisać piosenkę taneczną, mającą też w sobie sporo luzackiego tonu. Kiedy więc zacząłem produkować„ Relax ”, upewniłem się, że większość dźwięków, których używaliśmy, pochodziła z prawdziwych instrumentów. Użyliśmy kilku świetnych muzyków sesyjnych, którzy pracowali z Quincy Jonesem i Michaelem Jacksonem. Wybraliśmy najdziwniejsze kombinacje pedałów, aby uzyskać te wszystkie dziwne dźwięki. Jest naprawdę skuteczny - nie można powiedzieć, czy jest to pełny utwór taneczny, czy naprawdę wyluzowany. Elektronicznie wydaje się to trochę dziwne. Organiczność nadaje mu bardziej klasyczne pole. Więc był to dla mnie jeden z trudniejszych kawałków do wyprodukowania, ale także najbardziej satysfakcjonujący. "
Mika przyznał też, że pomysł na piosenkę przyszedł mu do głowy, kiedy podczas jazdy pociąg, wszystko nagle stanęło. Był wtedy 7 maja 2007 roku, dzień zamachu bombowego w Londynie. Piosenkarz czuł wtedy ogromne przerażenie, które go nie opuszczało aż do powrotu do domu. Nucił wtedy melodię dla rozluźnienia napiętych emocji. Kiedy wrócił do domu, napisał piosenkę w 20 minut.
Warto dodać jako ciekawostkę, że w piosence użyto linii melodyjnej z piosenki zespołu Cutting Crew „I just died in your arms”. Mimo obaw o ewentualny plagiat, należałoby to raczej uznać za ukłon w stronę popularnej grupy muzycznej z lat 80.
ANALIZA
Chociaż bardzo lubię inną odprężającą piosenkę (słynne „Don`t worry, be happy” Bobby`ego McFerrina), do „Relax, take it easy” mam szczególny sentyment. We wprowadzeniu do tego odcinka wspominałem o osobie, która w dniu 18 urodzin leżała w łóżku z grypą żołądkową, skutkiem czego nie mogła zorganizować przyjęcia urodzinowego. Cóż, tą osobą byłem ja sam. Tak, w tamtym dniu ciężko chorowałem na grypę żołądkową i mimo że miałem ambitne plany organizowania przyjęcia dla uczczenia 18 urodzin, musiałem ze wszystkiego zrezygnować. Zresztą, nikomu nawet o tym nie wspominałem. Dopiero tydzień po odchorowaniu wyznałem zaprzyjaźnionym rówieśnikom z liceum, że chciałem ich zaprosić na tą imprezę. Do tego czasu kurowałem się i można łatwo wyobrazić sobie, jaki czułem się zdołowany. Brakowało tylko, bym usłyszał piosenkę "Blue" Eiffle 65.
Leżąc w łóżku, słuchałem dużo radia. Wśród piosenek był niezły cover hitu Savage Garden „Trudly, Madly Deeply” nagrany przez piosenkarkę Cascadę. Wreszcie był także przebój Miki „Relax, take it easy”. Linie melodyjne – których z początku nie skojarzyłem z piosenką „I just died in your arms” Cutting Crew – od razu wpadły mi w ucho. Kiedy jednak usłyszałem pierwsze słowa refrenu, tytułowe „Relax, take it easy” od razu zrobiło mi się lżej na sercu. Przecież mogło być znacznie gorzej, mało razy chorowałem? Jak nie w tym roku, to w innym zorganizuję grupowe urodziny ze znajomymi. Może dla uczczenia czterdziestu lat? Poza tym, czy te osiemnaste urodziny miały być ostatnimi w moim życiu? To właściwie, czym ja się tak naprawdę przejmowałem?
Być może to zdystansowane podejście do całej sytuacji jest powodem, dlaczego tak, a nie inaczej postanowiłem przetłumaczyć tytuł piosenki. Bo czyż Mika nie daje wyraźnego sygnału: „Relaks, weź na luz”. No, właśnie. Czasem trzeba wziąć wszystko na luz i iść dalej. Czego wszystkim wam serdecznie życzę...
PREMIERA
Piosenka była nagrywana pod koniec 2006 roku, a jej premiera odbyła się w styczniu 2007 roku. W latach 2007-2008 zajęła 14 miejsce na amerykańskich listach przebojów. Popularność piosenki była tak duża, że została wykorzystana również w jednej z reklam sieci komórkowej Era.
Nie dość na tym. Utwór doczekał się również wielu zróżnicowanych remiksów, które różnią się chociażby czasem trwania. Nieźle jak na jeden z najbardziej wyluzowanych utworów ostatnich dwudziestu lat. Na kolejny taki luzacki hit musieli zaczekać do roku 2013. Była to piosenka Farrella Williamsa „Happy”. Ale to temat na inny odcinek „Nutki nostalgii”.
link: https://www.youtube.com/watch?v=RVmG_d3HKBA
TŁUMACZENIE
Mika
RELAKS, WEŹ NA LUZ
tytuł oryg. „Relax, take it easy”
Wybrałem
się na sam koniec trasy,
Dokąd nikt jeszcze nie
dotarł.
Trafiłem do zepsutego pociągu z nieznajomym.
Lecz
ten ból i pragnienie są te same,
Gdzie umieramy.
Teraz
się zgubiłem i wołam o pomoc.
Relaks,
weź na luz,
Bo nie ma nic do robienia.
Relaks, weź na
luz,
Obwiń mnie, lub zwal wszystko na siebie.
Jakbym
się bał.
Jakbym był przerażony.
Jakbym się bał.
Jakbym
igrał z ogniem.
Przerażony.
Jakbym był był
przerażony.
Czy ty boisz się?
Czy ty igrasz z ogniem?
Relaks.
To
jest odpowiedź na trudniejsze czasy,
Jasne, że nie rozumiemy
tego, lecz ostatnią myślą w mej głowie
Jest nie opuszczać
ciebie.
Wierzę, że pozostaniemy razem.
Nie krzycz –
jest wiele wyjść z sytuacji.
Relaks,
weź na luz,
Bo nie ma nic do robienia.
Relaks, weź na
luz,
Obwiń mnie, lub zwal wszystko na siebie.
Relaks,
weź na luz,
Bo nie ma nic do robienia.
Relaks, weź na
luz,
Obwiń mnie, lub zwal wszystko na siebie.
Relaks,
weź na luz,
Bo nie ma nic do robienia.
Relaks, weź na
luz,
Obwiń mnie, lub zwal wszystko na siebie.
Relaks,
weź na luz,
Bo nie ma nic do robienia.
Relaks, weź na
luz,
Obwiń mnie, lub zwal wszystko na siebie.
Jakbym
się bał.
Jakbym był przerażony.
Jakbym się bał.
Jakbym
igrał z ogniem.
Relaks
Jakbym był był przerażony.
Czy
ty boisz się?
Czy ty igrasz z ogniem?
Relaks
Relaks

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz