wtorek, 25 maja 2021

Cykl na blogu CultureZone: W MUZYCZNĄ PODRÓŻ PRZEZ ŚWIAT.


Witam serdecznie. Tym razem przeniesiemy się w odległą epokę, bo aż do lat 70 XX w, a dokładniej mówiąc do roku 1972. To właśnie w tym roku powstała jedna z najbardziej znanych płyt muzyki rozrywkowej. Pozwólcie, że przedstawię: oto „ZIGGY STARDUST” Davida Bowiego. Zaczynamy.


OKOLICZNOŚCI POWSTANIA

Ziggy Stardust to doskonale znane wszystkim melomanom sceniczne wcielenie Davida Bowiego. Postać ta nierozerwalnie jest związana z osobą Davida Bowiego; wielu fanów piosenkarza wręcz przezywało go Ziggy Stardust, uważając że najsłynniejsza płyta w jego dorobku jest o nim samym.

Kiedy Bowie zabierał się za nagrywanie płyty, był rok 1971, a artysta miał napisanych sporo piosenek, które z czasem pojawiły się na dwóch kolejnych płytach. Zanim „Ziggy Stardust” ujrzał światło dzienne, Bowie nagrał w czerwcu płytę „Hunky Dory”, na której znalazło się część napisanych piosenek. Bezpośrednio po tym albumie, Bowie rozpoczął pracę nad krążkiem „Ziggy Stardust”.

W czasie nagrywania piosenek do płyty „Ziggy Stardust” Bowiemu towarzyszył zespół, który z czasem stał się znany jako The Spiders From Mars. Producentem został Ken Scott, który wcześniej współpracował z The Beatles. W nagrywaniu albumu uczestniczył też klawiszowiec Rick Wakeman, który odrzucił propozycję przyłączenia się później do The Spiders From Mars i dołączył do grupy Yes. Wakeman opowiadał potem, że albumy „Hunky Dory” i „Ziggy Stardust” zostały nagrane prawie jeden po drugim.

Nagrywanie płyty „Ziggy Stardust” odbywało się z przerwami. Jako pierwszą nagrano piosenkę „It Ain`t Easy” 9 lipca 1971 roku. Później wrócono do nagrywania 8 listopada, następnie 11-12 listopada i 15 listopada. Płytę ukończono 4 lutego 1972 roku. Premiera odbyła się 16 czerwca 1972 roku.


ZAWARTOŚĆ

Krążek zawiera 11 piosenek, które tworzą tak jakby jedną całość. Zgodnie z koncepcją Bowiego, płyta była utrzymana w koncepcji rock opery opowiadającej o tajemniczym Ziggy Stardust, androginicznej, biseksualnej postaci przybyłej na Ziemię, by ostrzec nas przed zbliżającą się katastrofą. Koncepcja ta zakładała, że tematy większości piosenek na albumie będzie dotyczyła gwiazd, wszechświata i przybyszy z obcej planety.

Istotnie, na 11 piosenek co najmniej pięć („Moonage Dreams”; nr 3, „Starman”; nr 4, „Lady Stardust”; nr 6, „Star”; nr 7, „Ziggy Stardust”; nr 9) zawierają tematykę science fiction. Pozostałe sześć jednak nie ustępuje im ani na trochę. Historia i sama postać Ziggy Stardusta zapisała się na trwałe w historię zarówno muzyki rozrywkowej, jak i kultury popularnej.


OCENA

Płyta Bowiego jest wyjątkowa z wielu powodów. Wielu krytyków oceniając ją, określiło ją jako rock operę, a muzykę piosenkarza: jako glam rockową, choć do mnie przemawia raczej drugie określenie: proto-punk. W rzeczy samej, w piosenkach zawartych na płycie pobrzmiewają dźwięki, które później zostaną rozwinięte przez takie zespoły, jak The Clash i znajdą swoich naśladowców w chociażby naszym rodzimym Oddziale Zamkniętym. Muzyka Bowiego jest głośna, sam wykonawca niemalże wykrzykuje swoje teksty.

Na sukces płyty złożyło się także sceniczne wcielenie Bowiego. Kto w życiu nie słyszał o Ziggy Stardust, androginicznej gwieździe rocka, wysłaną na Ziemię jako zbawiciel przed zbliżającą się apokalipsą. Ubrany w obcisły uniform i ze specyficznym, gwiaździstym makijażem na twarzy (sporej wielkości błyskawica na prawym oku). Postać Ziggy Stardusta jest kluczowa dla zrozumienia koncepcji krążka Bowiego, przywodzącego na myśl historię tytułowego przybysza i jego zesłania na Ziemię.

Album nic się nie zestarzał i w dalszym ciągu dostarcza wiele emocji i przyjemności w czasie słuchania zamieszczonych tam piosenek. Polecanie nie tylko wielbicielom Davida Bowiego, ale w ogóle dla wszystkich melomanów:


link:

https://www.youtube.com/playlist?list=PLiN-7mukU_RECGJLFCw_RCaMrINgTbTCu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz