Cykl na blogu „CultureZone”: BOHATEROWIE POPKULTURY
Witam serdecznie. Przez blisko czterdzieści lat kariery pisarskiej, Stephen King stworzył na kartach swoich powieści wiele niezapomnianych postaci kobiecych. Większość z nich to ofiary (np. Carrie White, Dolores Claiborne). Jedna z najbardziej pamiętnych okazała się jednak, jakby to powiedział Franz Maurer z „Psów” Pasikowskiego, „złą kobietą”. Mowa o ANNIE WILKES z powieści „Misery” i nakręconego na jej podstawie filmu z 1990 roku. W tym odcinku „Bohaterów popkultury” przybliżę wam sylwetkę tej niezapomnianej bohaterki wykreowanej przez Stephena Kinga.
Dane:
Twórca: Stephen King
Odtwórcy: Kathy Bates („Misery”, reż. Rob Reiner)
Saritha („Julie Ganapathi”, reż. Balu Mahendra)
Lizzy Kaplan („Castle Rock”, sezon 2; twórcy: Sam Shaw, Dustin Thompson)
HISTORIA POWSTANIA. GENEZA POSTACI
Annie Wilkes po raz pierwszy pojawiła się na kartach powieści „Misery” Stephena Kinga. Poznajemy ją, kiedy mieszka samotnie (jeśli nie liczyć zwierząt domowych) w odludnej leśnej chatce i ratuje życie ulubionemu pisarzowi, Paulowi Sheldonowi. O jej wcześniejszych losach dowiadujemy się z przytaczanych później wycinek prasowych, z których dowiadujemy się, że pracowała jako pielęgniarka w licznych szpitalach.
W zamierzeniu Kinga, psychopatyczna bohaterka miała być odpowiedzią na sytuacje, gdy popularny autor uśmierca lubianą postać literacką, co z kolei wywołuje emocjonalną reakcję wśród jego fanów. Do tego doszło również chłodne przyjęcie poprzedniej książki Kinga, powieści fantasy „Oczy smoka”, przez fanów oczekujących od idola kolejnego horroru. Stephen King czuł się wtedy „przykuty” do gatunku literackiego, w którym się wyspecjalizował.
Swego rodzaju wariacją na temat wcześniejszych losów Annie Wilkes jest 2. sezon serialu „Castle Rock”, w którym bohaterka wychowuje samotnie córkę i prowadzi koczowniczy tryb życia. W 2. sezonie sprytnie wpleciono też wątki inspirowane inną powieścią Stephena Kinga - „Miasteczko Salem” - kiedy Annie Wilkes zatrzymuje się w tytułowym miasteczku, poznając jego mroczną tajemnicę. Dopiero w ostatnim odcinku traci swoją podopieczną, a w finałowej sekwencji uczestniczy w spotkaniu autorskim, gdzie pierwszy raz na oczy widzi Paula Sheldona. Mówi wtedy, że jest „jego najlepszą fanką”. Nie wie tylko, że Paul Sheldon zamierza za jakiś czas uśmiercić Misery Chastain, bohaterkę cyklu kostiumowych romansideł, których Annie Wilkes stała się zagorzałą wielbicielką.
Na kartach swojej powieści King stopniowo odsłania prawdziwe oblicze Annie Wilkes. Kulminacją przeczuć Sheldona (i naszych) co do stanu psychicznego dawnej pielęgniarki jest przerażająca scena, w której Annie Wilkes odkrywa, jaki los spotkał Misery:
„- Ona nie może umrzeć! - wrzasnęła na niego Annie Wilkes. Jej dłonie rozwarły się, szponiaste palce zaciskały się i rozchylały się w coraz to szybszym tempie. - Misery Chastain nie może umrzeć!
- Annie… Annie, proszę.
(…)
- Paskudny ptak! - zawyła. - Ty przebrzydłe ptaszysko, jak mogłeś.
Mówił szybko, nerwowo, jego oczy błyszczały wpatrzone w jej twarz – wiedział, że w tej właśnie chwili jego życie mogło zależeć od tego, co powie w ciągu następnych dwudziestu sekund.
- Annie, w tysiąc osiemset siedemdziesiątym pierwszym roku kobiety często umierały przy porodach. Misery oddała swoje życie za męża, jej najlepszego przyjaciela i dziecko. Duch Misery będzie zawsze…
- Nie chcę jej ducha! - krzyknęła, zamieniając palce w szpony i wymachując nimi przed jego oczyma, jakby chciała mu je powydzierać. - Chcę jej! Zabiłeś ją! Zamordowałeś ją!
Jej dłonie znowu zacisnęły się w pięści i opuściła je w dół niczym tłoki po jednym z każdej strony jego głowy. Zagłębiły się mocno w poduszkę, a on podskoczył w górę jak szmaciana lalka. Jego nogi zapłonęły i krzyknął przeraźliwie.
- Nie zabiłem jej! - wrzasnął”.
tł. Robert P. Lipski
Właśnie ta scena pokazuje prawdziwe oblicze psychopatów. Bo po czym można poznać niezrównoważoną psychicznie osobę? Czy tylko po tym, że potrafi wrzasnąć? Nie, byłoby to raczej mocno uproszczone stwierdzenie. Psychopata to osoba, która mówi (lub robi) od rzeczy i nie przyjmuje do wiadomości żadnej prawdy, bo wierzy, że to co robi lub mówi jest prawdą. Dodatkowo King dodał fakt, że osobie chorej psychicznie fikcja miesza się z rzeczywistością, co też jest częstym motywem w popkulturze („Don Kichot”, jeden z odcinków polskiego serialu „Kryminalni”).
Choroba psychiczna Annie Wilkes objawiła się, gdy zaczęła się przejmować śmiercią ukochanej literackiej bohaterki i nie przyjmowała do wiadomości, że to była tylko czysta fikcja. Zupełnie jakby chodziło o postać, która istniała naprawdę… Co tam więc obdarzona telekinezą Carrie White (tej prędzej bym współczuł), co tam opętany przez duchy Jack Torrance z „Lśnienia”, co tam tytułowy Cujo chory na wściekliznę... prawdziwe ciarki mam, gdy widzę Annie Wilkes wylewającą swoje żale i pretensje za uśmiercenie Misery Chastain, lub gdy znęca się psychicznie, lub fizycznie nad bezradnym Paulem Sheldonem.
Jak widać, konsultacja z lekarzami psychiatrii nie poszła na marne. Oto, co może znaczyć porządne przygotowanie do pisania książki, nawet czysto fikcyjnej.
Annie Wilkes ostatecznie zmusza Paula do napisania kontynuacji, z której wynikałoby, że Misery przeżyła poród i została nieświadomie pochowana żywcem. Kiedy maszynopis zostaje ukończony, Paulowi udaje się zabić Annie i uciec z jej samotni.
W JAKICH PRODUKCJACH WYSTĘPUJE?
Jak wiele powieści Stephena Kinga, także „Misery” doczekała się ekranizacji. Na ekran przeniósł ją Rob Reiner, który wcześniej nakręcił film „Stań przy mnie” według noweli „Ciało”. W filmie w roli Annie Wilkes wystąpiła niezwykle sugestywna Kathy Bates, którą nagrodzono Oscarem za Najlepszą Pierwszoplanową Rolę Żeńską. Wiele scen z filmu do dziś przyprawia niżej podpisanego o dreszcze (jak choćby moment, gdy Annie Wilkes miażdży wielkim młotem nogi Paula, mówiąc, że „to dla jego dobra”, a potem wpatruje się w niego i wzdycha: „Boże, jak ja ciebie kocham...”; nawiasem mówiąc, w powieści nie tyle miażdży nogi Sheldona młotem, co je po prostu obcina).
Wydawało się, że po znakomitej Kathy Bates, żadnej innej aktorce nie uda się równie sugestywnie ukazać chorobę psychiczną Annie Wilkes. Udało się to dopiero Lizzie Kaplan w 2. sezonie serialu „Castle Rock”, zawierającym liczne nawiązania do twórczości samego Stephena Kinga. To właśnie tu poznajemy wcześniejsze perypetie Annie Wilkes, zanim poznała Paula Sheldona i stała się jego „najlepszą fanką”. Z kolei Lizzę Kaplan można śmiało postawić obok Kathy Bates – nowa aktorka równie sugestywnie ukazała chorobę psychiczną swej bohaterki (dość wspomnieć ostatnie minuty finałowego odcinka, od momentu, gdy chciała utopić swoją córkę… a tak naprawdę młodszą siostrę).
Dość nietypowym filmem jest, z kolei, „Julie Ganaphati” z 2003 roku. Jest to bowiem produkcja bollywoodzka, inspirowana powieścią Kinga. Hinduscy filmowcy, niczym ci europejscy, często próbują dorównać zachodnim sąsiadom, ale podobnie jak Polakom, czy Rosjanom, wychodzi im to dość nieudolnie. Tak samo jest i tutaj. Spróbujcie wyobrazić sobie, zresztą, dreszczowiec w bollywoodzkim stylu (znak firmowy Bollywoodu: taniec, śpiew i dużo kolorów)… Śmiech na sali.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz