Cykl na blogu CultureZone: ALEJA GWIAZD POPKULTURY.
PRINCE: MAŁY KSIĄŻĘ MUZYKI POP
Gdyby żył, obchodziłby dziś 63 lata. Stawiany jest obok Michaela Jacksona jako artysta, który wywarł ogromny wpływ na rozwój muzyki pop. W dzisiejszym odcinku „Alei Gwiazd Popkultury” omówię sylwetkę PRINCE`A.
MŁODOŚĆ
Prince (naprawdę Price Roger Nelson) urodził się 7 czerwca 1958 roku w Minneapolis w rodzinie z muzycznymi tradycjami (jego ojciec, John L. Nelson, był jazzmanem), jednak jest muzycznym samoukiem.
Już na początku l 70. założył grupę Champagne, z którą w okolicznych klubach odgrywał utwory z repertuaru Sly And The Family Stone, The Temptation i Jimiego Hendrixa. To właśnie inspiracja tymi wykonawcami zaważyła na dalszej karierze muzyka. Swoje muzyczne poszukiwanie kontynuował później z kapelami Grand Central oraz 94 East.
KARIERA
Pierwszy longplay sygnowany pseudonimem Prince ukazał się w 1978 roku pt. „For You". Nie odniósł wielkiego sukcesu, ale singel „I Wanna Be Your Lover", będący zwiastunem jego kolejnego dzieła "Prince", już wdarł się na listy przebojów w Anglii i USA.
Spektakularny sukces stanowiła dopiero wydana w 1982 r. płyta „1999”. Pochodząca z niej EP-ka „LITTLE RED CORVETTE” była obok "Billie Jean" Jacksona pierwszym utworem w wykonaniu czarnego wykonawcy tak często emitowanym przez muzyczną stację MTV (a warto zaznaczyć, że w tamtych czasach ta słynna stacja telewizyjna lansowała przede wszystkim „biały” mainstream). Warto również dodać, że zarówno "1999", jak i wydany pochodzący z tego samego roku krążek „Thriller” Jacksona spowodowały renesans zainteresowania "czarną" muzyką. O ile jednak Jackson był wykonawcą aprobowanym przez amerykańskich WASP, to "Księcia" traktowano jako jego zdecydowane przeciwieństwo.
Po pierwszych sukcesach, drzwi do kariery tego niewysokiego (157 cm) piosenkarza stały otworem.
STYL
Prince w równym stopniu zachwycał swoich fanów, jak i wzbudzał kontrowersje wśród swoich przeciwników.
Najwięcej kontrowersji wzbudzała tematyka tekstów Prince`a. Teksty Prince'a mówiły bowiem o seksie i były naszpikowane erotyką. Głośna tematyka tekstów artysty często stanowiły poważny problem dla strażników moralności na czele z organizacją PMRC. Dotyczy to, zresztą, nie tylko piosenek śpiewanych przez samego Prince`a. Wystarczy wspomnieć takie utwory, jak „SUGAR WALLS” czy "JUSTIFY MY LOVE". Pierwszy z nich, piosenka Sheeny Easton, mówił o kobiecej masturbacji, z kolei drugi, wykonywany przez Madonnę, nie mógł być emitowany w MTV ze względu na zbyt śmiały teledysk. Czara goryczy przelała się w 1987 roku, kiedy to przez zbyt obsceniczne teksty piosenek wstrzymano wydanie albumu „BLACK ADAM”.
Warto jednak w tym miejscu zaznaczyć, że mimo kontrowersji wzbudzanych przez Prince`a miał on ogromny wpływ na rozwój muzyki pop. Świetnym tego przykładem jest płyta „Purple Rain”, która łączyła w sobie wiele gatunków muzycznych, w tym pop, punk, czy rock. Mimo tej różnorodności muzycznej, Prince potrafił się odnaleźć w każdym rodzaju muzycznym. I był w tym mistrzem.
DALSZA KARIERA
Najbardziej znane wydawnictwa artysty to dwa longplaye z muzyką filmową, w tym m.in. wspomniany wcześniej „Purple Rain". Obraz Alberta Magnolii, w którym Prince grał główną rolę, bazował na pewnych elementach z biografii muzyka. Nie odniósł wielkiego sukcesu, ale soundtrack to zdecydowanie jedna z najwybitniejszych pozycji w historii muzyki pop. Wystarczy wspomnieć choćby pochodzące z niej piosenki „WHEN DOVES CRY” czy tytułową „PURPLE RAIN”.
Drugim dziełem „filmowym” i największym komercyjnym sukcesem Prince`a były dwie piosenki nagrane do filmu Tima Burtona „Batman”. Album z soundtrackiem Danny`ego Elfmana znalazł ponad siedmiu milionów nabywców. Najbardziej znana piosenka Prince`a z filmu Burtona nosiła tytuł „BATDANCE”, a w nagranym wideoklipie artysta śpiewa w charakteryzacji, w której przywodzi na myśl Jokera.
Piosenki Prince`a były popularne też wśród innych wykonawców. Nie tylko dlatego, bo Prince pisał dla nich piosenki. Artyści często sięgali do spuścizny Prince`a. Warto za przykład wymienić tutaj cover jednej ze wczesnych piosenek Prince`a. Mowa o hicie "NOTHING COMPARES 2 U", którą w 1990 roku nagrała Sinead o`Connor. Piosenkę napisał i wykonał tak naprawdę Prince, który nagrał ją w l. 80 z jednym ze swoich zespołów: The Family. Co by nie mówić o brawurowej interpretacji Sinead o`Connor, oryginalne wykonanie jest równie warte uwagi.
W 1991 r Prince wraz ze swoją nową grupą The New Power Generation nagrał wspaniałą płytę „DIAMONDS AND PEARLS” - kolejną perłę w historii muzyki pop. W 1993 roku, ku zaskoczeniu wszystkich fanów, zmienił pseudonim artystyczny i najczęściej określał się skrótem "TAFKAP" od „The Artist Formerly Known As A Prince” ("Artysta Znany Wcześniej Jako Prince").
21 kwietnia 2016 roku świat obiegła wstrząsająca wiadomość: o śmierci Prince`a. Artysta rozsławiony płytą „Purple Rain” i mający na koncie wiele hitów, zmarł w Chanhassen, w stanie Minnesota. Przyczyną śmierci było przypadkowe przedawkowanie fentanylu. Jego ciało zostało skremowane, a prochy przekazano rodzinie.
Za co warto docenić Prince`a? Jak wcześniej zostało powiedziane, artysta wzbudzał skrajne emocje: od zachwytu po kontrowersje. W jego tekstach nie brakowało seksualnych podtekstów. Mimo tych wszystkich ekstrawagancji, warto go docenić za wkład w rozwój muzyki pop. Bez niego, a także bez Michaela Jacksona (jak na ironię, również artysty wzbudzającego kontrowersje), muzyka pop brzmiałaby zupełnie inaczej. Muzyka Prince`a nadal jest żywa.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz