czwartek, 3 czerwca 2021

Cykl na blogu „CultureZone”: UBÓSTWIANA ÓSEMKA.


Witam serdecznie. Przedwczoraj obchodziliśmy Dzień Dziecka. Z tej okazji postanowiłem przedstawić ranking najlepszych EKRANOWYCH DZIECIAKÓW. Dzieci pojawiały się w wielu gatunkowo filmach i były pokazywane w różnym świetle, nie tylko jasnym. Będzie więc z czego wybierać. Zaczynamy!


8, Kevin McCallister [„Kevin sam w domu”, reż. Chris Columbus]

Zaczynamy od oczywistego wyboru, czyli dzieciaka, bez którego większość Polaków nie wyobraża sobie Wigilii. Co z tego, że Kevin McCallister jest utrapieniem dla wszystkich: dla rodziców, dla dwóch włamywaczy, a nawet dla tych widzów, którzy mają serdecznie dosyć kolejnych emisji filmu Chrisa Columbusa w Boże Narodzenie. Co z tego, że dla przepędzenia włamywaczy, gotów jest ich wysłać na tamten świat dzięki pułapkom rodem z kreskówek o przygodach Toma i Jerry`ego? Za sprawą anielskiej twarzyczki 10-letniego wtedy Macaulaya Culkina, można mu było wybaczyć wszelkie przewinienia...

Pozostajemy w filmografii Chrisa Columbusa. Na scenę wkracza tym razem najsłynniejszy czarodziej popkultury, Harry Potter.

7, Harry Potter [seria o Harrym Potterze]

Z oczywistych powodów, wykreowany na kartach powieści Rowling nastoletni czarodziej to najmniej oczywisty wybór filmowego dzieciaka. Warto jednak skupić się na przynajmniej trzech pierwszych częściach, tym bardziej że kto miał 11 lat w roku premiery pierwszego tomu (albo potem 1. części), ten dorastał razem z nim. Ok, Columbus złagodził surowe traktowanie bohatera przez wujostwo, ale za to Alfonso Cuaron w rewelacyjnym „Więźniu Azkabanu” pokazał jego stopniowe dorastanie. Później Harry stopniowo dorastał do ostatecznego pojedynku z Lordem Voldemortem. Ale to już temat na ranking o filmowych nastolatkach.

Niektóre dzieci są złe, bo 1) takie się urodziły, 2) ich rodzice popełnili szereg rodzicielskich błędów, lub 3) wstąpił w nie demon. Ten ostatni przykład idealnie ilustruje Regan MacNeil z kultowego „Egzorcysty”.

6, Regan MacNeil [„Egzorcysta”, reż. William Friedkin]

Mimo rozwodu rodziców, mała Regan nie sprawiała żadnych problemów wychowawczych. Do momentu aż dziewczynka znalazła tablicę do wywoływania duchów. To co następuje po tym incydencie, zaczyna wpędzać matkę, Chris MacNeil, w stan nerwicy. W historii kina było wiele filmów o opętaniu, ale żaden nie wywarł takiego wrażenia na widzach jak arcydzieło Friedkina (dość wspomnieć ataki histerii i masowe ucieczki z sal kinowych w dniu premiery). Wizerunek opętanej Regan, z kolei, na trwałe zagościł w annałach tak kina, jak i popkultury i raczej spędziłby sen z powiek widzom na długie lata.

Po takiej dawce makabry, przyda się każdemu równie spora dawka wytchnienia, luzu i beztroskiej zabawy. Zapewni ją nam niezawodna Pippi Langstrump.

5, Pippi Langstrump [„Pippi Langstrump”, reż. Olle Hellbom]

Bohaterka książek Astrid Lindgren, znana u nas również jako Pippi Pończoszanka (lub też jako Fizia Pończoszanka…), to niemal wzór dla dorastających dziewczynek. I nie chodzi mi o idylliczny, niemal sielski, świat, w którym żyje. Pippi mieszka sama (jeśli nie liczyć konia i małpki), jednak na zaradności zna się jak mało kto. Obdarzona jest też nadludzką siłą, w którą wprawiłaby w osłupienie niejednego dorosłego (a dzieciaki wręcz zachwyciła, jakby chodziło o Supermana). Trzy filmy, tyle samo książek i szereg komiksów może być miarą sukcesu Astrid Lindgren i dowodem na to, że Pippi to niemal szwedzkie dobro narodowe.

Wśród dzieci, jak wśród dorosłych, istotna jest solidarność. W końcu czego nie da się zrobić w pojedynkę, uda się w grupie. Zwłaszcza, gdy przyjdzie stanąć twarzą w twarz z dziecięcymi demonami. Świetnie to pokazano w pierwszej części horroru „To” Muschiettiego.

4, Klub Frajerów [„To”, reż. Andy Muschietti]

Czterech chłopaków i jedna dziewczynka niewątpliwie odnalazłaby się w świecie Harry`ego Pottera: surowo traktowani przez dorosłych, wyśmiewani przez rówieśników i prześladowani przez upiornego clowna Pennywise`a, muszą dorosnąć do ostatecznej walki. Książka Kinga nie jest jednak wyłącznie horrorem. Ani nawet równie typowa historia inicjacyjna, jak w noweli „Ciało”. King pokazał tutaj bowiem siłę prawdziwej przyjaźni. Czas spędzony z przyjaciółmi skutecznie przysłoni gorzkie dzieciństwo. A wspólna walka z demonami idealnie ilustruje starą maksymę, że „prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”.

Podium otwiera dziecko, które wolało pozostać dzieckiem. Przed wami wykreowany przez Jamesa Matthew Barry`ego Piotruś Pan.

3, Piotruś Pan [„Piotruś Pan”, reż. Hamilton Luske, Wilfred Jackson i Clyde Geronimi]

Z Piotrusiem Panem jest trochę jak z Pinokiem: spośród wszystkich ekranizacji ich przygód, najlepsze okazały się podejścia disnejowskie. Późniejsze aktorskie ekranizacje nie cieszyły się popularnością. Poza tym jednak, Piotruś Pan to spełnienie najskrytszych marzeń niejednego dziecka: wiecznie młody chłopiec, mieszkaniec krainy Nibylandii, dla którego życie to jedna, wielka przygoda w starciu z piratami pod wodzą kapitana Haka. Disnejowska adaptacja z lat 50 najpełniej oddała to, co w książce J. M. Barry`ego i w życiu dziecka jest najważniejsze: że w życiu niejednego malucha liczą się przede wszystkim marzenia.

Relacje dorosłych osób z dziećmi to podstawa odpowiedniego wychowania podopiecznych. Najlepiej to widać w „Małym Księciu”. Ekranizacji klasycznej powieści Antoine de Saint-Exupery`ego powstało kilka, ja postawiłem na musical Stanleya Donena z lat 70.

2, Mały Książę [„Mały Książę”, reż. Stanley Donen]

Tytułowy przybysz z asteroidy B-612 stawia wartościowe pytania, których nie powstydziliby się najwięksi filozofowie. Problem w tym, że niewielu dorosłych rozumie dzieci, albo wręcz traktują ich niepoważnie. Jak pisał Antoine de Saint-Exupery: Dorośli nigdy nie potrafią sami zrozumieć. A dzieci bardzo męczy konieczność stałego objaśniania”. Relacje na linii dorosły-dziecko bywają trudne, chyba że dorosły odkryje w sobie dziecko. Co wymaga od nas tyle samo wysiłku, co tłumaczenie dziecka, o co miał na myśli. No bo przecież „wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi, ale niewielu z nich pamięta o tym”.

Najważniejszą lekcją, jaką powinno pobrać każde dziecko od dorosłych, ale i od życia, jest odpowiedzialność. Nikt nie wpoił tej maksymy lepiej, niż Hayao Miyazaki w „Spirited Away. W Krainie Bogów”.

1, Chihiro [„Spirited Away. W Krainie Bogów”, reż. Hayao Miyazaki]

O dziecięcej odpowiedzialności pisali już King i Rowling, ale najlepiej pokazał ją Hayao Miyazaki. Mistrz japońskiego anime wziął do serca to, że filmy z dziecięcymi bohaterami są historiami inicjacyjnymi. Opowieściami, że trzeba w końcu zostawić za sobą dzieciństwo, dojrzeć do podejmowania własnych decyzji i brać za nie odpowiedzialność. Właśnie to dzieje się z Chihiro, której rodzice zostali zamieni w świnie, a dziewczynka jest zdana wyłącznie na siebie. Praca w łaźni bogów uczy ją zaradności, a także otwartości dla innych. W efekcie, po opuszczeniu Krainy Bogów będzie już inną osobą. Z korzyścią dla siebie i innych.


To był mój ranking dziecięcych bohaterów filmowych i serialowych. Które ekranowe dzieci wam podobały się najbardziej i którymi wy zaopiekowalibyście się z dziką przyjemnością? Piszcie typy w komentarzach, a my widzimy się za tydzień z nowym rankingiem. Cześć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz